Strona główna / Kryminał/Sensacja/Thriller / Zegarmistrz

Aktualności

08.10.2020

Ogłoszono finalistów National Book Awards

Powieść "LEAVE THE WORLD BEHIND" Rumaana Alama, która ukaże się nakładem naszego wydawnictwa w przyszłym roku, została właśnie finalistką prestiżowej nagrody literackiej National Book Awards.

Wywiady

10.09.2020

W "Postscriptum” Małgorzata spotka nadawcę listu, ale nie zdradzę..."

Zapraszamy do przeczytania wywiadu z Anną Karpińską autorką książki "Postscriptum".

Posłuchaj i zobacz

05.10.2020

Lara Gessler gościem Dzień Dobry TVN

Zapraszamy do wysłuchania wywiadu z Larą Gessler, autorką książki "Orzechy i pestki. Przewodnik mistyczno-kulinarny".

Bestsellery

TOP 20

  1. Nareszcie w Dudapeszcie Aleksander Daukszewicz, Krzysztof Daukszewicz
  2. Urodziłam dziecko szejka Marcin Margielewski
  3. To nie jest mój mąż Olga Rudnicka

Fotogaleria

więcej »

Zegarmistrz

Jeffery Deaver

Damian Kopeć

Wasz stary druh, czas

Po przeczytaniu ostatnio kilku książek kryminalno-sensacyjnych z przyjemnością sięgnąłem po kolejny tytuł spod ręki Jeffreya Deavera. Może i są te książki schematyczne, podobne do siebie, ale są też w większości bardzo dobrze napisane. Czyta się je bez zgrzytów piasku między zębami. Deaver pogodził się już chyba z próbami zmian dobrze funkcjonującego schematu i koncentruje się raczej na elementach, które mógłby urozmaicić i uatrakcyjnić fabułę. W Magu była to sztuka iluzji, w Zegarmistrzu są to wstawki dotyczące zegarów, ich historii, czasu i jego mierzenia.

Kolejny raz spotykamy charakterystyczną i niezawodną parę: Lincolna Rhyme'a i jego partnerkę Amelię Sachs. W starciu z psychopatycznym mordercą nazwanym Zegarmistrzem. Na miejscu śmierci ofiar zostawia eleganckie głośno tykające zegary i krótki, ponury wiersz. Nie zostawia za to prawie żadnych śladów. Wydaje się godnym przeciwnikiem perfekcjonisty Rhyme'a. Ale czy na pewno? Czas płynie nieubłaganie. Sekunda za sekundą odchodzą w przeszłość. Rhyme zdaje sobie sprawę, że być może giną już następne ofiary. Ale dlaczego właśnie te, a nie inne osoby? Dlaczego mordowane w wyrafinowany, pełen wymyślnego okrucieństwa sposób? My od początku wiemy kim jest morderca i jego pomocnik. I cóż z tego?! Nie wiemy dlaczego morduje. Amelia Sachs po raz pierwszy prowadzi równolegle swoje własne śledztwo. Miota się między dwoma zagmatwanymi sprawami. Ociera się o sprawy, o których tak naprawdę wolałaby nie wiedzieć. Bo wiedza nie zawsze jest przydatna i przyjemna. Czas w obu przypadkach odgrywa coraz większą rolę. Ciekawym zabiegiem, urozmaicającym dotychczasowe określone metody postępowania słynnej pary, jest włączenie do zespołu dochodzeniowego Kathryn Dance, agentki specjalnej CBI, Biura Śledczego Kalifornii. Specjalistki od kinezyki i eksperta w dziedzinie przesłuchiwania. „Fanatycznie uwielbiającej ludzi”. Czym jest kinezyka i do czego może się przydać można sporo dowiedzieć się z powieści.

Jeffrey Deaver lubi zaskakiwać. Potwierdzam, że tak jest i tym razem. Pisarz bowiem jak sam wspomina w wywiadach pisze nie dla siebie, a dla innych. Chce, aby inni dobrze bawili się przy lekturze jego powieści. Zegarmistrz spełnia to zadanie. Czyta się go bardzo dobrze. Akcja jest dynamiczna. Jej zwroty bywają zaskakujące. Autor stara się utrzymać napięcie do samego końca. Jeśli dodatkowo porównać powieść z wieloma dostępnymi na rynku nowościami z tego gatunku, to wypada ona na ich tle jak jasno błyszcząca gwiazda.

Wp.pl, 27 lutego 2007