Strona główna / Literatura polska / Bumtarara

Aktualności

20.02.2020

Nina Novak i Wiktor Krajewski w Warszawie

W czwartek 5 marca o godz. 18:00 zapraszamy do Empiku Junior w Warszawie (ul. Marszałkowska 116/122) na spotkanie z Niną Novak i Wiktorem Krajewskim, autorami książki "Taniec na gruzach. Nina Novak w rozmowie z Wiktorem Krajewskim".

Wywiady

23.01.2020

Wszyscy mamy w sobie czynnik diabła.

Zapraszamy do przeczytania wywiadu z Craigem Russellem, autorem książki "Czynnik diabła"

Posłuchaj i zobacz

22.01.2020

Wstrząsająca prawda o życiu arabskich księżniczek.

Zapraszamy do obejrzenia nagrania zapowiadającego najnowszą książkę Marcina Margielewskiego "Zaginione arabskie księżniczki".

Bestsellery

TOP 20

  1. Dymy nad Birkenau Seweryna Szmaglewska
  2. Króliki z Ravensbrück Anna Ellory
  3. Oleńka. Panienka z Białego Dworu Wioletta Sawicka

Fotogaleria

więcej »

Bumtarara

Edward Redliński

Krzysztof Masłoń

Edward Redliński - „Bumtarara. Szkice z wyprawy antyamerykańskiej”

Najnowszy tom prozy Edwarda Redlińskiego pod pewnymi względami mile mnie rozczarował.
Autor „Konopielki” po, jak sam przyznaje, piętnastu latach uprawiania antyamerykańskości (m.in. „Dolorado”, „Szczuropolacy”) , doszedł do wniosku, że jednak Stany mają swoje dobre strony. 66-letni pisarz nie wyklucza nawet wyjazdu tam raz jeszcze, tyle że na innych warunkach. W każdym razie „zoologia indywidualizmu”, którą przede wszystkim postrzega w USA, mniej już go chyba brzydzi, a bardziej fascynuje. Szczególnie kusi go Nowy Jork, gdyż - jak pisze - nie zachwyciło go Chicago, San Francisco, Los Angeles, Nowy Orlean ani amerykańska prowincja, natomiast miasto New York jak najbardziej.
Nową książkę rozpoczynają jednak dwa opowiadania jeszcze z lat 70.: „Coś, nie wiadomo co” i „Bazar”. To drugie, jak opowiadał w swoim czasie Zdzisławowi Pietrasikowi w wywiadzie dla „Polityki”, miało stać się powieścią, kończącą tryptyk: „Konopielka” - „Awans” - „Bazar”. Twierdził, że w 1984 r. do Ameryki wyjechał po wrażenia potrzebne mu do „doszlifowania powieści”. „Pojechałem na sześć tygodni - nawet bez marynarki, bez zapasowej koszuli - wyznawał. - A uwikłałem się na siedem lat i jedenaście dni. Zaplątałem się...”.
Tymczasem w „Bazarze”, tym sprzed trzydziestu lat, zestarzały się tylko gadżety: bułgarskie kożuszki, enerdowskie pończochy, 27-calowe telewizory, elektryczne wentylatory, papierosy „Carmen” - symbolizujące dobrobyt i dorabianie się społeczności wiejskiej. Cała reszta jest wciąż aktualna, ten sam ukazany w „Bazarze” wyścig do bycia lepszym od sąsiada, do bogacenia się za wszelką cenę, do błogosławieństwa proboszcza i przychylności władzy.
„Bazar” ciekawy jest i z innego względu. Autor wprowadza w jego fabułę rodzinę Redlińskich i siebie samego, pierwszego we wsi, a i parafii, który książki pisze. Bywali już tam „i porucznicy, i konduktorzy, i sekwestratorzy. Ale książek jeszcze nikt nie pisał”.
Te krajowe opowiadania są jednak tylko prologiem do amerykańskiej części książki. Części nierównej, trochę remanentowej, z przeszarżowanymi fikcyjnymi wywiadami z Tadeuszem Kościuszką i Kazimierzem Pułaskim, z rozważaniami o szansach Polaków za Wielką Wodą, informacjami o życiu prowadzonym w Ameryce przez autora „Awansu”, z widoczną satysfakcją z tego, że i tam utrzymywał się z pióra i nie zdeklasował się - jak tylu przed nim i po nim. Ale i nie osiągnął sukcesu, co gryzło go po powrocie do kraju, gdy wyrzucił z siebie „Cud na Greenpoincie”, a w końcu budzący największy sprzeciw - „Krfotok”.
„Bumtarara”, tę nieco chaotyczną, ale ciekawą książkę zadedykował autor „Bratu, Antoniemu Redlińskiemu, dziękując, że w 1984 wyrwał mnie ze wsi Warszawa do Nowego Jorku”.

Rzeczpospolita, 25 października 2006