Strona główna / Literatura polska / Stateczna i postrzelona

Aktualności

26.04.2021

Spotkanie online z Barbarą Kwintą

W poniedziałek 26 kwietnia o godz. 19:00 zapraszamy na wirtualne spotkanie z Barbarą Kwintą, autorką książki "Chwała meksykańskim zakonnicom".

Wywiady

11.03.2021

Między losem a przeznaczeniem - wywiad z Jodi Picoult

Zapraszamy do przeczytania wyjątkowego wywiadu z Jodi Picoult. Z autorką "Księgi Dwóch Dróg" rozmawiała Ewa Cieślik z Lubimyczytac.pl.

Posłuchaj i zobacz

23.03.2021

Danuta Awolusi gościem FANBOOK.TV

Zapraszamy do wysłuchania wywiadu z Danutą Awolusi, autorką książki "Nie mówiąc nikomu".

Bestsellery

TOP 20

  1. Tytus, Romek i A'Tomek /kolekcja 25 ksiąg/ Henryk Jerzy Chmielewski
  2. Maria Czubaszek. W coś trzeba nie wierzyć Violetta Ozminkowski
  3. Chorzy ze stresu. Problemy psychosomatyczne Ewa Kempisty-Jeznach

Fotogaleria

więcej »

Stateczna i postrzelona

Monika Szwaja

Andrzej Kraśnicki

Stateczna i postrzelona

Sto dziennie - tyle stron pochłaniała w ciągu jednego dnia moja luba, która dostała ode mnie najnowszą książkę Moniki Szwai. Zaczytywała się do późnej nocy.
„Stateczna i postrzelona” to czwarta powieść szczecińskiej autorki Moniki Szwai. Nie ma wątpliwości, że to kolejny sukces szczecinianki.
Tym razem bohaterki są dwie: tytułowe - stateczna i postrzelona. Owa stateczna pracuje w szczecińskim Muzeum Narodowym, ale nie widzi przed sobą możliwości 'rozwinięcia kariery. Postrzelona to atrakcyjna żona biznesmena, który ukrywa przed kobietą swoją drugą profesję - gangsterkę. W końcu ląduje za kratkami. Obie panie zaczynają więc nowe życie. Przenoszą się do dobrze znanego im od lat miejsca - podupadłego ośrodka jeździeckiego. Wraz z przyjaciółmi zamierzają zmienić to miejsce w dobrze prosperujące gospodarstwo agroturystyczne.
Wszystko to sprawia, że w sumie mamy coś dla dorosłych już miłośników prozy Nienackiego czy Niziurskiego. Tyle, że zamiast nastolatków w roli bohaterów występują dorośli rówieśnicy czytelnika. Lektura lekkostrawna nie tylko dla pań ale i panów.

Głos Szczeciński, 18 marca 2005