Strona główna / Literatura faktu, historia / Auschwitz. Naziści i "ostateczne rozwiązanie"

Aktualności

19.01.2021

Spotkanie online z Ewą Kempisty-Jeznach

We wtorek 19 stycznia o godz. 20:00 zapraszamy na wirtualne spotkanie z Ewą Kempisty-Jeznach, autorką książki "Chorzy ze stresu".

Wywiady

19.11.2020

Niksen jest jedną z form dbania o siebie

Czy wiecie, jak ważne jest to, by co jakiś czas wykroić sobie z codzienności chwilę na nicnierobienie? Niby ciągle mówią o tym psychologowie i coache, ale teraz mamy to czarno na białym: Agnieszka Drotkiewicz rozmawia o niezbędności lenistwa z Olgą Mecking, autorką książki o tajemniczym pojęciu "niksen".

Posłuchaj i zobacz

07.01.2021

Krzysztof Pyzia gościem Pytania na śniadanie

Zapraszamy do wysłuchania wywiadu z Krzysztofem Pyzią, autorem książki "Stewardesy. Cała prawda o lataniu".

Bestsellery

TOP 20

  1. Pięć Stawów. Dom bez adresu Beata Sabała-Zielińska
  2. Śreżoga Katarzyna Puzyńska
  3. Uciekłam z arabskiego burdelu Laila Shukri

Fotogaleria

więcej »

Auschwitz. Naziści i "ostateczne rozwiązanie"

Laurence Rees

Magda Huzarska-Szumiec

Ostateczne rozwiązanie

Brytyjski dokumentalista napisał książkę o Auschwitz. Należy po nią sięgnąć nie tylko przy okazji rocznicy wyzwolenia obozu.

Laurence Rees jest dyrektorem działu programów historycznych BBC Television i autorem licznych filmów dokumentalnych. Jego wydaną właśnie przez oficynę Prószyński i S-ka książkę „Auschwitz. Naziści i »ostateczne rozwiązanie«” można traktować jak dobrze skonstruowany dokument, w którym historyczne fakty przeplatają się z losami poszczególnych bohaterów. W tym tomie nie tylko znajdujemy znakomite kompendium wiedzy na temat obozów koncentracyjnych, ale też wstrząsającą relację świadków, których opowieści trudno zapomnieć.

Autor stara się przede wszystkim wyjawić mechanizmy, które spowodowały, iż KZ Auschwitz z obozu koncentracyjnego dla polskich więźniów politycznych przeobraził się w instytucję największego ludobójstwa w dziejach. Analizuje on mentalność i rozumowanie zbrodniarzy, będących przedstawicielami hitlerowskiego reżimu, z którymi udało mu się spotkać, i - dochodzi do przerażających wniosków. - Auschwitz, podobnie jak inne obozy śmierci, był z punktu widzenia hitlerowców częścią polityki ochrony zdrowia - umożliwiał bowiem usunięcie ludzi będących ciężarem lub zagrożeniem dla rozwoju państwa. Właśnie dlatego pierwszych ludzi uśmiercano w obozie oświęcimskim w bloku 10 - czyli w szpitalu - gdzie ofiarom wstrzykiwano fenol. Było to dokładne odwrócenie etyki lekarskiej - wizyta w szpitalu nie miała na celu wyleczenia, ale zabicie pacjenta - pisze Laurence Rees.

W kontekście hipokryzji katów strasznie brzmią słowa prześladowanych więźniów, którzy wyznają, jak pod wpływem obozowych przeżyć zmieniła się ich psychika.

15-letni wówczas Żyd Toivi Blatte, który zmuszany był do sortowania ubrań, ścinania włosów, wyciągania z pociągu bagaży ludzi idących na śmierć, przyznaje, że po wyjściu z obozu do końca życia jest już pewny tylko jednej rzeczy, iż nikt nie zna siebie samego.

- Człowiek na ulicy, który zapytany o ulicę prowadzi cię dłuższą chwilę, żeby ci wskazać drogę, jest miły i dobry. Ten sam człowiek, w innej sytuacji, może się okazać najgorszym sadystą. Nikt nie zna siebie - twierdzi Toivi Blatte.

Rees umieszcza historię obozu oświęcimskiego także w szerszym kontekście historii Holocaustu. Jego zdaniem KZ Auschwitz nie był w hitlerowskim państwie instytucją wyjątkową, ale ważnym elementem organizacji, której celem było „ostateczne rozwiązanie kwestii żydowskiej”. I to także jedna z przyczyn, dla której warto sięgnąć po tę książkę, nawet gdy miną obchody 60. rocznicy wyzwolenia obozu.

Gazeta Krakowska, 27 stycznia 2005