Strona główna / Literatura faktu, historia / Auschwitz. Naziści i ostateczne rozwiązanie

Aktualności

24.09.2021

Spotkanie online Pauliną Młynarską

W piątek 24 września o godz. 20:00 zapraszamy na wirtualne spotkanie z Pauliną Młynarską, autorką książki "Moja lewa joga".

Wywiady

25.08.2021

"Tajemnica Wzgórza Trzech Dębów". Wywiad z Piotrem Borlikiem

Zapraszamy do przeczytania wyjątkowego wywiadu z Piotrem Borlikiem. Z autorem książki "Tajemnica Wzgórza Trzech Dębów" rozmawiał Marcin Waincetel z Lubimyczytac.pl.

Posłuchaj i zobacz

18.09.2021

Rozmowa z Anną Karpińską

Zapraszamy do wysłuchania podcastu z Anną Karpińską, autorką książki "Kiedy nadejdziesz".

Bestsellery

TOP 20

  1. Billy Summers Stephen King
  2. Martwiec Katarzyna Puzyńska
  3. Red, White & Royal Blue Casey McQuiston

Auschwitz. Naziści i ostateczne rozwiązanie

Laurence Rees

Magda Huzarska-Szumiec

Ostateczne rozwiązanie

Brytyjski dokumentalista napisał książkę o Auschwitz. Należy po nią sięgnąć nie tylko przy okazji rocznicy wyzwolenia obozu.

Laurence Rees jest dyrektorem działu programów historycznych BBC Television i autorem licznych filmów dokumentalnych. Jego wydaną właśnie przez oficynę Prószyński i S-ka książkę „Auschwitz. Naziści i »ostateczne rozwiązanie«” można traktować jak dobrze skonstruowany dokument, w którym historyczne fakty przeplatają się z losami poszczególnych bohaterów. W tym tomie nie tylko znajdujemy znakomite kompendium wiedzy na temat obozów koncentracyjnych, ale też wstrząsającą relację świadków, których opowieści trudno zapomnieć.

Autor stara się przede wszystkim wyjawić mechanizmy, które spowodowały, iż KZ Auschwitz z obozu koncentracyjnego dla polskich więźniów politycznych przeobraził się w instytucję największego ludobójstwa w dziejach. Analizuje on mentalność i rozumowanie zbrodniarzy, będących przedstawicielami hitlerowskiego reżimu, z którymi udało mu się spotkać, i - dochodzi do przerażających wniosków. - Auschwitz, podobnie jak inne obozy śmierci, był z punktu widzenia hitlerowców częścią polityki ochrony zdrowia - umożliwiał bowiem usunięcie ludzi będących ciężarem lub zagrożeniem dla rozwoju państwa. Właśnie dlatego pierwszych ludzi uśmiercano w obozie oświęcimskim w bloku 10 - czyli w szpitalu - gdzie ofiarom wstrzykiwano fenol. Było to dokładne odwrócenie etyki lekarskiej - wizyta w szpitalu nie miała na celu wyleczenia, ale zabicie pacjenta - pisze Laurence Rees.

W kontekście hipokryzji katów strasznie brzmią słowa prześladowanych więźniów, którzy wyznają, jak pod wpływem obozowych przeżyć zmieniła się ich psychika.

15-letni wówczas Żyd Toivi Blatte, który zmuszany był do sortowania ubrań, ścinania włosów, wyciągania z pociągu bagaży ludzi idących na śmierć, przyznaje, że po wyjściu z obozu do końca życia jest już pewny tylko jednej rzeczy, iż nikt nie zna siebie samego.

- Człowiek na ulicy, który zapytany o ulicę prowadzi cię dłuższą chwilę, żeby ci wskazać drogę, jest miły i dobry. Ten sam człowiek, w innej sytuacji, może się okazać najgorszym sadystą. Nikt nie zna siebie - twierdzi Toivi Blatte.

Rees umieszcza historię obozu oświęcimskiego także w szerszym kontekście historii Holocaustu. Jego zdaniem KZ Auschwitz nie był w hitlerowskim państwie instytucją wyjątkową, ale ważnym elementem organizacji, której celem było „ostateczne rozwiązanie kwestii żydowskiej”. I to także jedna z przyczyn, dla której warto sięgnąć po tę książkę, nawet gdy miną obchody 60. rocznicy wyzwolenia obozu.

Gazeta Krakowska, 27 stycznia 2005