Strona główna / Kryminał/Sensacja/Thriller / Ciężar wody

Aktualności

08.10.2020

Ogłoszono finalistów National Book Awards

Powieść "LEAVE THE WORLD BEHIND" Rumaana Alama, która ukaże się nakładem naszego wydawnictwa w przyszłym roku, została właśnie finalistką prestiżowej nagrody literackiej National Book Awards.

Wywiady

10.09.2020

W "Postscriptum” Małgorzata spotka nadawcę listu, ale nie zdradzę..."

Zapraszamy do przeczytania wywiadu z Anną Karpińską autorką książki "Postscriptum".

Posłuchaj i zobacz

05.10.2020

Lara Gessler gościem Dzień Dobry TVN

Zapraszamy do wysłuchania wywiadu z Larą Gessler, autorką książki "Orzechy i pestki. Przewodnik mistyczno-kulinarny".

Bestsellery

TOP 20

  1. Nareszcie w Dudapeszcie Aleksander Daukszewicz, Krzysztof Daukszewicz
  2. Urodziłam dziecko szejka Marcin Margielewski
  3. To nie jest mój mąż Olga Rudnicka

Fotogaleria

więcej »

Ciężar wody

Anita Shreve

Dagmara Pędrak

Wyspa utrapienia

Wyspa Smuttynose jest pojedynczym skrawkiem ziemi, niemal wydartym wodzie. Surowa kraina - chyba w zemście za swoje osierocenie - karze bezlitośnie tych, którzy szukają na niej schronienia. Nie uświadczy tu ani listka, ani najmniejszego choćby stworzenia. Słońce nigdy nie ogrzewa mieszkańców Smuttynose, a zaledwie oświetla bezmiar ich ascezy. Wszechobecna jest tylko woda: fale, przybijając rytmicznie do brzegu, śpiewają wciąż tę samą pieśń opuszczenia, a wiatr wyjący za domem zdaje się odprawiać wieczną żałobę. Te fale były jedynym świadkiem tragedii na Smuttynose przed 120 laty. W lodowatej wodzie rozpuściła się krew dwóch zamordowanych kobiet. W morskiej jaskini znalazła schronienie trzecia kobieta, i ta przeżyła. Fale wreszcie poniosły na swoich grzbietach łódkę mordercy, który wracał z łupem kilkuset dolarów do Portsmouth, portowego miasteczka Nowej Anglii. W marcu 1873 roku na wyspie miał miejsce dramat, o którym nikt nigdy nie zapomni.

Anita Shreve dokonała rekonstrukcji wydarzeń tragicznego dnia: książka Ciężar wody jest kompilacją wszystkiego, co zostało powiedziane w trakcie procesu mordercy, jak i po wykonaniu wyroku śmierci. Dowody w sprawie były co najmniej przypadkowe, wszak guzik od koszuli nocnej jednej z kobiet, znaleziony w kieszeni Louisa Wagnera, nie mógł świadczyć o morderstwie. On tymczasem dowodził swojej niewinności aż do momentu, w którym zawisł. Kto wie, być może miał rację? Ciężar wody to szczególna powieść. Dwie równolegle toczące się akcje, nakładają się miejscami na siebie: duszność podwójnej fabuły najlepiej oddaje klaustrofobiczne nastroje mieszkańców Smuttynose oraz bohaterów samej Shreve. Oto czwórka dorosłych ludzi i jedno dziecko odbywają podróż na Wyspy Shoals- Smuttynose należy do tego archipelagu. Jean, dziennikarce, zlecono wykonanie serii fotografii oraz reportażu z miejsca dawnej zbrodni. Thomas, mąż Jean i przebrzmiały poeta, na łódce zdaje się dostrzegać przede wszystkim dziewczynę brata. Adaline nie ma nic przeciwko tej niezawoalowanej adoracji. Reaguje w sobie właściwy sposób: na poetyckie cytaty Thomasa, odpowiada cytatami. Zna jego wiersze lepiej aniżeli Jean. Czy to możliwe, iż nigdy wcześniej się nie spotkali? Wreszcie Rich, brat Thomasa, płaszczykiem milczenia i ignorancji zakrywa własny stosunek do tego rodzącego się romansu. Pilnuje swoich tajemnic.

Tragedia Smuttynose wymusza w podświadomości bohaterów niezrozumiałe emocje i lęki, otwiera stare rany. Wycieczka, z początku tak ekscytująca, wkrótce stanie się koszmarem. Czytelnik wie o jednej tragedii - spodziewa się przeto od Jean jej szczegółów. Druga tragedia dopiero się wydarzy. Wiadomość o niej przynosi już sam początek powieści: okoliczności wyprawy do Nowej Anglii napierają na podróżników z taką mocą, iż smutny koniec wydaje się być wręcz koniecznością. Zwykła ludzka świadomość utkana jest ze złudzeń: Jean ujawnia czytelnikowi, iż jej małżeństwo z Thomasem było pomyłką, i ta pomyłka ma się już ku końcowi. Ale to punkt widzenia Jean, nie Thomasa. Analogicznie związek Maren Hondvedt 120 lat wcześniej był w jakiś sposób niedopowiedziany, zniekształcony przez trudne warunki życia. Maren i jej mąż uciekli z Norwegii w poszukiwaniu lepszego życia. Smuttynose miała być ich rajem, a okazała się piekłem, nie tylko przez ową klimatyczną surowość. Oddalenie od ludzi było dla Maren największym nieszczęściem.

Ciężar wody to książka dyskretna: zamiast gwałtownych monologów wewnętrznych wybiera pejzaż i siłą obrazów przekazuje czytelnikowi straszną prawdę o bohaterach. Krajobraz tworzy dodatkową płaszczyznę dla opowieści Maren - i Jean, bowiem dziennikarka odczytuje pamiętnik Norweżki, ale w kontekście własnego opowiadania. Krople podejrzeń, spadające na towarzyszy podróży, są jednak iluzją: Jean wyimaginuje romans Thomasa i Adaline. Błędne analizy ściekną z tekstu wąską strużką: podobnie Maren doszła do fałszywych i straszliwych w konsekwencji wniosków. Jak zatem mogliśmy się spodziewać, dla obydwóch opowieści istnieje wspólna granica. Mgła znad wody otuli bohaterów jak gęsty biały kokon, i sprawi, że się uduszą. Pozostaje tylko pytanie o ciężar wody, tej wody, która nad jednym z podróżników zamknęła się ciasną obręczą. Tej wody, która w 1873 roku obojętnie świadczyła tragedii. Pozostaje pytanie o ciśnienie, ukryte pod powierzchnią, a tak wielkie, że sama myśl o nim prowadzi do nieszczęścia. I wreszcie pytanie o tę historię: czy ciężar przemilczanego sekretu staje się lżejszy, jeśli ponownie opowiemy los Maren Hondvedt? Fale cicho - i niezrozumiale - szemrzą o zbrodni na Smuttynose. Ale tajemnicę tamtego dnia już dawno pochłonęło morze.

Wirtualna Polska, 4 listopada 2004