Strona główna / Literatura faktu, historia / Wniebowzięci, czyli jak to się robi hydrozagadkę

Aktualności

13.09.2019

Spotkanie z Rafałem Grupińskim w Poznaniu

W czwartek 19 września o godz. 18.00 zapraszamy do Fundacji Malta (ul. Ratajczaka 44 w Poznaniu) na spotkanie z Rafałem Grupińskim, autorem książki "Polityka i kultura".

Wywiady

11.07.2019

"Mówimy o trylogii, na którą należy patrzeć całościowo"

Zapraszamy do przeczytania wywiadu z Piotrem Borlikiem, autorem książek "Boska proporcja", "Materiał ludzki" i "Białe kłamstwa".

Posłuchaj i zobacz

24.07.2019

Narodziny faszyzmu oczami zwykłych ludzi

Zapraszamy do obejrzenia nagrania zapowiadającego książkę "Wakacje w Trzeciej Rzeszy. Narodziny faszyzmu oczami zwykłych ludzi" Julii  Boyd.

Bestsellery

TOP 20

  1. Jej drugie życie Manula Kalicka
  2. Nie mam więcej pytań Gillian McAllister
  3. Wakacje w Trzeciej Rzeszy. Narodziny faszyzmu oczami zwykłych ludzi Julia Boyd

Fotogaleria

więcej »

Wniebowzięci, czyli jak to się robi hydrozagadkę

Maciej Łuczak

Grzegorz Sowula

Ziemskie sprawy podniebnego duetu

Tytuł książki Macieja Łuczaka zdradza, iż rzecz jest o trzech filmach, których łączą postacie reżysera, scenarzystów, przede wszystkim zaś aktorów - Zdzisława Maklakiewicza i Jana Himilsbacha.

Niezapomnianą dwójkę bohaterów kilku obrazów i setek opowieści, dowcipów i dykteryjek otacza coraz bogatsza legenda. „Co roku rosną rzesze wielbicieli oraz przyjaciół, którzy pili z Maklakiewiczem w Spatifie albo wpadali na Himilsbacha w bramie”, pokpiwa autor. Nic w tym jednak dziwnego, obaj autentycznie „wprowadzali element baśniowy do szarej rzeczywistości”. To poetyckie określenie Himilsbacha, które zapożyczył od Hłaski, miało także drugie, bardziej prozaiczne znaczenie: picie alkoholu. A tego było w życiu obu kompanów sporo, „byli nierozłączni, jak pijaństwo i kac”, charakteryzuje ich autor.
Nie jest to jednak książka o alkoholowych ekscesach, a o kilku kultowych dziś filmach i środowisku filmowym, w którego centrum byli ich bohaterowie. „Wniebowzięci”, opowieść o samolotowej wyprawie za wygraną w totolotka; „Hydrozagadka”, ekranowy pastisz komiksów z pozytywnym bohaterem, oraz „Jak to się robi?”, czyli komedia o niespełnionych filmowcach, były najbardziej znanymi (poza „Rejsem”) obrazami z udziałem Maklakiewicza i Himilsbacha. Łuczak pisze interesująco, w swoją narrację wplata masę szczegółów (nawet przeliczenie prawdziwej wartości loteryjnej wygranej), przerywa ją wypowiedziami przyjaciół z planu i twórców tych filmów (ich reżyserem był Andrzej Kondratiuk). Poznajemy dzięki temu dokładnie obu aktorów. Byli genialnymi naturszczkami, idealnie wcielającymi się w postacie facetów staroświecko charakternych, obdarzonych zdrowym chłopskim rozumem, subtelnie parodiujących inteligentów.
Nie przychodziło im to łatwo. Maklakiewicz fenomenalnie improwizował, grał a vista; powtórzenia wychodziły słabo, niewiele przypominały zakulisowe wybuchy talentu. Himilsbachowi przeszkadzał alkohol, niemal zawsze potrafił wydostać spod ziemi jakąś flaszkę (Kondratiuk przykuwał go nawet kajdankami do łóżka, by gdzieś nie przepadł). A poza tym, w co trudno może uwierzyć, zazdrościli sobie wzajemnie dobrze powiedzianej kwestii czy brawurowo zagranej roli.
Pod koniec lat 70. filmowi decydenci zaczęli ich sekować, zbyt mocno bowiem ośmieszali rzeczywistość. Nie zrobili wielkiej kariery jako kinowa para, słusznie jednak pisze autor, że dzięki temu „do dzisiaj żyje wielki mit niespełnionego duetu. (...) Ich legenda jest o wiele ciekawsza od tego, co osiągnęli jako artyści”.

Rzeczpospolita, 4-5 września 2004