Strona główna / Biografie, wspomnienia / Zapasowe maski

Aktualności

30.09.2022

Spotkanie z Tanyą Valko i Igorem Kaczmarczykiem w Warszawie

W czwartek 6 października o godz. 19:00 zapraszamy do PROM-u Kultury Saska Kępa (ul. Brukselska 23, Warszawa) na spotkanie z Tanyą Valko, autorką książki "Arabskie opowieści. Historie prawdziwe" oraz Igorem Kaczmarczykiem, autorem książki "Islamskie fatum".

Wywiady

04.07.2022

"Gdy ją odnajdą". Wywiad z Lią Middleton

Zapraszamy do przeczytania wywiadu z Lią Middleton. Z autorką książki "Gdy ją odnajdą" rozmawiał Bartosz Soczówka.

Posłuchaj i zobacz

01.08.2022

Rozmowa z Błażejem Torańskim

Nowy odcinek naszego podcastu to rozmowa Marcina Cichońskiego z Błażejem Torańskim, autorem książki "Kat polskich dzieci. Opowieść o Eugenii Pol".

Bestsellery

TOP 20

  1. Nieszczęście w szczęściu Olga Rudnicka
  2. Gra w ludzi Eva Minge
  3. Skradzione lato Grażyna Jeromin-Gałuszka

Zapasowe maski

Katarzyna Leżeńska, Dariusz Wołodźko, Zbigniew Zapasiewicz

Roman Pawłowski

Dopiero tuż przed 70 urodzinami Zbigniew Zapsiewicz, wybitny aktor teatralny i filmowy, doczekał się monografii.

Książka Katarzyny Leżeńskiej i Dariusza Wołodźko "Zapasowe maski" ukazuje się przed 70. urodzinami aktora, przypadającymi w przyszłym roku, pół wieku po jego debiucie. Powinna była powstać już dawno temu - Zapasiewicz jest nie tylko wielkim aktorem, ale ważną postacią polskiego życia intelektualnego. Jego kariera splotła się z powojennymi dziejami polskiej inteligencji, najpierw występy w Teatrze Współczesnym Erwina Axera, centrum intelektualnego życia Warszawy lat 60., potem praca w Dramatycznym Gustawa Holoubka, teatrze, który w początkach lat 80. stał się świadkiem starcia pomiędzy władzą komunistyczną a środowiskiem artystycznym. Wreszcie postać PRL-owskiego intelektualisty, którą stworzył w filmach Zanussiego i świetna rola Pijaka w "Ślubie" w reż. Jerzego Jarockiego - to wszystko nadaje karierze Zapasiewicza wymiar symboliczny.

Zapasiewicz rzeka

Wiedzieli o tym autorzy monografii i tak pokierowali wywiadem rzeką z aktorem, by wydobyć jego na co dzień nieujawniane komentarze do historycznych zdarzeń, których był świadkiem i uczestnikiem. Zapasiewicz odsłania kulisy likwidacji Teatru Dramatycznego w stanie wojennym, opowiada o "Dziadach" Dejmka, o skomplikowanej relacji ze Zbigniewem Herbertem, którego poezje adaptował na scenę jako jeden z pierwszych twórców teatru repertuarowego, wspomina gry z cenzurą prowadzone przez filmowców i reżyserów. To ważne świadectwo czasów, które coraz bardziej zacierają się w pamięci dzisiejszych pokoleń artystów i widzów.

Jednak najciekawszy wątek książki to rzemiosło aktorskie, o którym Zapasiewicz mówi bez zadęcia i przeintelektualizowania: "Aktorstwo nie jest posłannictwem, kapłaństwem ani - bo i takie słowa padały w niektórych deklaracjach, że wspomnę choćby Redutę - liturgią. Teatr jest przede wszystkim sztuką". Zapasiewicz nie wstydzi się swojej niemodnej metody aktorskiej polegającej na upodobnieniu się wykonawcy do postaci, którą przeciwstawia powszechnej dzisiaj w filmie i teatrze metodzie szukania odpowiedniego aktora do roli, czyli castingu. Aktorstwo Zapasiewicza jest unikalną sztuką transformacji, dobierania gestu, głosu, sposobu poruszania się i wyglądu do charakteru postaci. Aktor broni tej sztuki przed obowiązującą obecnie modą na naturalizm. Przytacza m.in. powiedzenie jednego ze swoich mistrzów, genialnego Jacka Woszczerowicza: "Jak wychodzisz z teatru i cię nie rozpoznają, to jest jedna ze wskazówek, że być może grałeś dobrze".

Axer: Zbyszek bywa smutny

Książka obok wywiadu zawiera bogate kalendarium biograficzne oraz głosy osób ze środowiska teatralnego, reżyserów, aktorów, krytyków o Zapasiewiczu. Erwin Axer, reżyser, u którego Zapasiewicz zagrał wiele ról, celnie opisuje pozycję tego aktora na tle dzisiejszej kultury: "Robert Musil powiedział, że młodym ludziom podoba się zawsze sztuka rówieśników. Tak musi być i tak jest w porządku. Ich sztuka jest, bowiem taka jak ich czasy. Smutno bywa tylko wtedy, kiedy te czasy są marne. Jeśli ktoś jest uformowany podług lepszych czasów, a trafi na czas marny, bywa smutny i niewiele można na to poradzić. (...) Na tym polega moim zdaniem problem Zbyszka. Bywa smutny".

Dobrze, że są jeszcze aktorzy znający starą receptę na teatr, dobrze, że powstają o nich wyczerpujące książki, takie jak "Zapasowe maski".

Gazeta Wyborcza, Książki, 2003-11-27