Strona główna / Słowniki, atlasy, encyklopedie, edukacja / Ekologia w obrazkach

Aktualności

22.05.2020

Premiera online nowej książki Piotra Borlika

We wtorek 2 czerwca o godz. 19.30 zapraszamy na premierę online najnowszej książki Piotra Borlika "Zapłacz dla mnie".

Wywiady

26.02.2020

"Uwielbiam móc pisać w piżamie"

Zapraszamy do przeczytania wywiadu z Kelly Irvin, autorką serii "W krainie amiszów"

Posłuchaj i zobacz

10.04.2020

Krzysztof Gosztyła czyta MAŁY WIELKI TYDZIEŃ

Zapraszamy do wysłuchania fragmentu audiobooka "Mały wielki tydzień" autorstwa Darka Milewskiego w znakomitej interpretacji Krzysztofa Gosztyły.

Bestsellery

TOP 20

  1. Jest krew... Stephen King
  2. Zaginione arabskie księżniczki Marcin Margielewski
  3. Jestem nieletnią żoną Laila Shukri

Fotogaleria

więcej »

Ekologia w obrazkach

Larry Gonick, Alice Outwater

Hubert Biskupski

Ekologiczny komiks

Ekologia stanowi współczesnie jedno z najmodniejszych haseł. W Europie Zachodniej ekologiczne jest praktycznie wszystko: żywność, odzież, artykuły przemysłowe, itp., itd. Nikogo nie trzeba tam przekonywać do sortowania śmieci i korzystania z wielorazowych opakowań. Nie ma też problemów z ze zwrotem na przykład butelek, z czym w naszym kraju, mimo 11 lat transformacji gospodarczej, nie potrafimy sobie poradzić. Mamy jednak i u nas pierwsze jaskółki ekologicznej edukacji. Nie myślę tu, broń Boże, o oszołomach, przywiązujących się do drzew i protestujących przeciw budowie autostrad, czy o pikietujących pod sklepami futrzarskimi "obrońców" zwierząt. Bez wątpienia taką jaskółką jest wydana właśnie "Ekologia w obrazkach".
Książka niezwykle interesująca, skierowana przede wszystkim do młodego czytelnika, może sie przydać również i tym starszym. Choć osobiście nie przepadam za komiksami, muszę przyznać, że w tym wypadku ta forma nie razi. Powiem więcej, jest chyba doskonałym sposobem, aby trafić do pokolenia, które w olbrzymim stopniu skażone zostało kulturą obrazkową i dla którego długie, pisane formy są nie do przyjęcia. Ksiązka-komiks jest warta polecenia między innymi dlatego, że rozprawia się z pewnymi "ekologicznymi" mitami. A choćby i z tym, ze lepiej produkować sztuczne skóry niźli używać naturalnych.
Niestety, z niektórymi tezami nie sposób się zgodzić. Autorzy wyliczają na przykład, ze hodowane na wielkich fermach bydło zużywa kilka razy więcej energii niż uzyska się z mięsa wołowego. Autorzy piszą więc, że takie wielkie hodowle są nieekologiczne i szkodliwe. Lepiej bowiem spożywać zboża i wszelkiego rodzaju roślinność, uprawianą w sposób tradycyjny, bez sztucznych nawozów.
Irytujące są także wywody dotyczące światowego podziału dóbr. Trącą one socjalistycznymi koncepcjami. A oburzenie na zachodnich kapitalistów, że wpływają na to, co i gdzie produkować bądź hodować, jest naprawdę śmieszne.

Życie Warszawy, 2/3.09.2000