Strona główna / Kryminał/Sensacja/Thriller / Małe miasteczko

Aktualności

05.07.2022

Spotkanie z Piotrem Borlikiem w Gdańsku

W poniedziałek 18 lipca o godz. 18:00 zapraszamy do Nadbałtyckiego Centrum Kultury (ul. Korzenna 33/35, Gdańsk) na spotkanie z Piotrem Borlikiem, autorem książki "Labirynt".

Wywiady

04.07.2022

"Gdy ją odnajdą". Wywiad z Lią Middleton

Zapraszamy do przeczytania wywiadu z Lią Middleton. Z autorką książki "Gdy ją odnajdą" rozmawiał Bartosz Soczówka.

Posłuchaj i zobacz

04.07.2022

Rozmowa z Marcinem Margielewskim

Nowy odcinek naszego podcastu to rozmowa Justyny Dżbik-Kluge z Marcinem Margielewskim, autorem książki "Wyrwana z piekła talibów".

Bestsellery

TOP 20

  1. Żadanica Katarzyna Puzyńska
  2. Wyrwana z piekła talibów Marcin Margielewski
  3. Arabska zdrajczyni Tanya Valko

Małe miasteczko

Adam Zalewski

ZbrodniczeSiostrzyczki

Małe miasteczko

Amerykańska prowincja. Niewielka miejscowość Abraham, a w niej zwykli ludzie. Szeryf pije odrobinę za dużo i traci swoje stanowisko a gwiazdę przypina nowy człowiek. Trzydziestoletni burmistrz jeździ leksusem, ale zatrudnia tylko jedną sekretarkę. Młody listonosz kupuje dzieciom lizaki. Starzejąca się bogata właścicielka farmy na próżno grilluje steki, nikt do niej nie przyjdzie. Z pozoru nie dzieje się nic. Upalna wiosna koncentruje myśli mieszkańców na skwarze i nadchodzących tornadach. Cisza.

Nagle ktoś porywa czternastoletnią uczennicę. Potem akcja zaczyna przyspieszać. Nic nie jest już spokojne i leniwe. Miasteczko staje się siedzibą najgorszych demonów, jakie można sobie wyobrazić. I nie dlatego, że na jego mieszkańców spadają upiory nie z tego świata. Najgorsze jest to, że w tej rzeczywistości wszystko jest ludzkie, a więc wszystko może się zdarzyć.

Chwilami, gdy czyta się "Małe miasteczko" nasuwają się skojarzenia z horrorami Kinga. Tak samo zapomniany przez Boga i ludzi świat, tak samo pozornie wszystko uporządkowane. Niestety, tylko pozornie. Boga w powieści nie ma w ogóle, a ojciec trojga dzieci zmusza żonę do prostytucji, bo przecież trzeba zapłacić rachunki. Jeśli jednak porównujemy Zalewskiego z Kingiem, to śmiało można powiedzieć, że "Małego miasteczka" nie odkłada się w połowie książki. A Kinga, niestety, często trudno znieść, kiedy autor traci z oczu prawdopodobieństwo opisywanych sytuacji. 

Najwłaściwszym określeniem dla tej powieści jest jedno słowo: fenomenalna. Może tylko zakończenie nieco rozczarowuje. Chciałoby się usłyszeć wytłumaczenie dla tego, co nie zostało wyjaśnione, bo kto zabił i dlaczego, dowiadujemy się w odpowiednim momencie. 

Źródło: zbrodniczesiostrzyczki.pl