Strona główna / Kryminał/Sensacja/Thriller / Odwet

Aktualności

13.09.2019

Spotkanie z Rafałem Grupińskim w Poznaniu

W czwartek 19 września o godz. 18.00 zapraszamy do Fundacji Malta (ul. Ratajczaka 44 w Poznaniu) na spotkanie z Rafałem Grupińskim, autorem książki "Polityka i kultura".

Wywiady

11.07.2019

"Mówimy o trylogii, na którą należy patrzeć całościowo"

Zapraszamy do przeczytania wywiadu z Piotrem Borlikiem, autorem książek "Boska proporcja", "Materiał ludzki" i "Białe kłamstwa".

Posłuchaj i zobacz

24.07.2019

Narodziny faszyzmu oczami zwykłych ludzi

Zapraszamy do obejrzenia nagrania zapowiadającego książkę "Wakacje w Trzeciej Rzeszy. Narodziny faszyzmu oczami zwykłych ludzi" Julii  Boyd.

Bestsellery

TOP 20

  1. Jej drugie życie Manula Kalicka
  2. Nie mam więcej pytań Gillian McAllister
  3. Wakacje w Trzeciej Rzeszy. Narodziny faszyzmu oczami zwykłych ludzi Julia Boyd

Fotogaleria

więcej »

Odwet

Kristina Ohlsson

Bernadetta Darska

W cieniu pomocy, która niesie ból

Kolejna odsłona serii z Frederiką Bergman w roli głównej jest dowodem, nieco żartobliwie mówiąc, na rozwojowość prozy Ohlsson. Choć „Niechciane” to powieść, która z pewnością zasługuje na uznanie, to jednak „Odwet” wydaje się fabularnie o wiele bardziej dopracowany – zarówno jeśli chodzi o aktywność zawodową bohaterki, jak i jej perypetie prywatne. Zresztą nie tylko na Frederice skupia uwagę autorka. Dowiadujemy się także dużo o najbliższych współpracownikach ekspertki od analizowania, która jako kobieta i ktoś, kto nie nosi munduru, narażona jest na docinki i złośliwości policjantów. Podobnie jak było to w pierwszej części, mamy okazję obserwować pracę Alexa i Pedera. Ten pierwszy coraz mocniej docenia inteligencję Frederiki i jej umiejętność niekonwencjonalnego łączenia faktów, z kolei Peder jak zwykle ma problemy z prawidłowymi relacjami społecznymi. Jego zachowanie budzi tak dużą irytację, że zostaje wysłany na obowiązkowe szkolenie z równouprawnienia. W „Odwecie” autorka decyduje się na mocne zaakcentowanie „ludzkiego” oblicza policjantów. Gdy dowiadujemy się, co ich spotyka w życiu prywatnym, zaczynamy rozumieć szorstkość i złośliwość. Często stanowią one bowiem reakcję obronną. Nie jest to żadne usprawiedliwienie, ale klucz do zrozumienia – na pewno. Frederika nie zastanawia się już nad adopcją dziecka. Jest w ciąży, towarzyszymy jej zatem w rozpoznaniu dość skomplikowanej sytuacji rodzinnej. Przypomnijmy – partner, który ma żonę, i nie zamierza jej opuścić, rodzice, którzy nie wiedzą o długoletnim związku córki, nagłe poczucie osamotnienia odczuwane przez bohaterkę. Ohlsson również tego wątku nie prezentuje w sposób oczywisty – relację ‘żona, mąż i kochanka’ pokazano w sposób niejednoznaczny. Na plan pierwszy wysuwa się odczuwanie jedynie namiastek szczęścia, smutek i konieczność pogodzenia się z tymczasowością przeżyć. Zbrodnia, którą próbują rozwikłać policjanci i Frederika, początkowo nie budzi podejrzeń. Pastor zostawia list, w którym informuje, że najpierw zabił żonę, a potem siebie. Samobójstwo jest reakcją na śmierć córki, która przedawkowała narkotyki. Szybko okazuje się, że w pozornie prostej sprawie jest dużo niejasności. Ohlsson łączy prywatne z publicznym – to, w jaki sposób państwo radzi sobie z napływem imigrantów, zostaje powiązane z bardzo intymnym cierpieniem, które nie ma nic wspólnego z zaangażowaniem społecznym. Intrygujące!

bernadettadarska.blog.onet.pl