Strona główna / Kryminał/Sensacja/Thriller / Odwet

Aktualności

14.02.2020

Spotkania z Marcinem Margielewskim

Zapraszamy na lutowe spotkania z Marcinem Margielewskim, autorem książki "Zaginione arabskie księżniczki".

Wywiady

23.01.2020

Wszyscy mamy w sobie czynnik diabła.

Zapraszamy do przeczytania wywiadu z Craigem Russellem, autorem książki "Czynnik diabła"

Posłuchaj i zobacz

22.01.2020

Wstrząsająca prawda o życiu arabskich księżniczek.

Zapraszamy do obejrzenia nagrania zapowiadającego najnowszą książkę Marcina Margielewskiego "Zaginione arabskie księżniczki".

Bestsellery

TOP 20

  1. Dymy nad Birkenau Seweryna Szmaglewska
  2. Króliki z Ravensbrück Anna Ellory
  3. Oleńka. Panienka z Białego Dworu Wioletta Sawicka

Fotogaleria

więcej »

Odwet

Kristina Ohlsson

Bernadetta Darska

W cieniu pomocy, która niesie ból

Kolejna odsłona serii z Frederiką Bergman w roli głównej jest dowodem, nieco żartobliwie mówiąc, na rozwojowość prozy Ohlsson. Choć „Niechciane” to powieść, która z pewnością zasługuje na uznanie, to jednak „Odwet” wydaje się fabularnie o wiele bardziej dopracowany – zarówno jeśli chodzi o aktywność zawodową bohaterki, jak i jej perypetie prywatne. Zresztą nie tylko na Frederice skupia uwagę autorka. Dowiadujemy się także dużo o najbliższych współpracownikach ekspertki od analizowania, która jako kobieta i ktoś, kto nie nosi munduru, narażona jest na docinki i złośliwości policjantów. Podobnie jak było to w pierwszej części, mamy okazję obserwować pracę Alexa i Pedera. Ten pierwszy coraz mocniej docenia inteligencję Frederiki i jej umiejętność niekonwencjonalnego łączenia faktów, z kolei Peder jak zwykle ma problemy z prawidłowymi relacjami społecznymi. Jego zachowanie budzi tak dużą irytację, że zostaje wysłany na obowiązkowe szkolenie z równouprawnienia. W „Odwecie” autorka decyduje się na mocne zaakcentowanie „ludzkiego” oblicza policjantów. Gdy dowiadujemy się, co ich spotyka w życiu prywatnym, zaczynamy rozumieć szorstkość i złośliwość. Często stanowią one bowiem reakcję obronną. Nie jest to żadne usprawiedliwienie, ale klucz do zrozumienia – na pewno. Frederika nie zastanawia się już nad adopcją dziecka. Jest w ciąży, towarzyszymy jej zatem w rozpoznaniu dość skomplikowanej sytuacji rodzinnej. Przypomnijmy – partner, który ma żonę, i nie zamierza jej opuścić, rodzice, którzy nie wiedzą o długoletnim związku córki, nagłe poczucie osamotnienia odczuwane przez bohaterkę. Ohlsson również tego wątku nie prezentuje w sposób oczywisty – relację ‘żona, mąż i kochanka’ pokazano w sposób niejednoznaczny. Na plan pierwszy wysuwa się odczuwanie jedynie namiastek szczęścia, smutek i konieczność pogodzenia się z tymczasowością przeżyć. Zbrodnia, którą próbują rozwikłać policjanci i Frederika, początkowo nie budzi podejrzeń. Pastor zostawia list, w którym informuje, że najpierw zabił żonę, a potem siebie. Samobójstwo jest reakcją na śmierć córki, która przedawkowała narkotyki. Szybko okazuje się, że w pozornie prostej sprawie jest dużo niejasności. Ohlsson łączy prywatne z publicznym – to, w jaki sposób państwo radzi sobie z napływem imigrantów, zostaje powiązane z bardzo intymnym cierpieniem, które nie ma nic wspólnego z zaangażowaniem społecznym. Intrygujące!

bernadettadarska.blog.onet.pl