Strona główna / Kryminał/Sensacja/Thriller / Odwet

Aktualności

21.01.2020

Spotkanie z synem Seweryny Szmaglewskiej

W niedzielę 2 lutego o godz. 16.30 zapraszamy do Żydowskiego Instytutu Historycznego w Warszawie (ul.Tłomackie 3/5) na spotkanie z Jackiem Wiśniewskim, synem Seweryny Szmaglewskiej, autorki książki "Dymy nad Birkenau".

Wywiady

23.01.2020

Wszyscy mamy w sobie

Zapraszamy do przeczytania wywiadu z Craigem Russellem, autorem książki "Czynnik diabła"

Posłuchaj i zobacz

22.01.2020

Wstrząsająca prawda o życiu arabskich księżniczek.

Zapraszamy do obejrzenia nagrania zapowiadającego najnowszą książkę Marcina Margielewskiego "Zaginione arabskie księżniczki".

Bestsellery

TOP 20

  1. Jestem nieletnią żoną Laila Shukri
  2. Doktor Sen Stephen King
  3. Upadek Gondolinu. Pod redakcją Christophera Tolkiena J.R.R. Tolkien

Fotogaleria

więcej »

Odwet

Kristina Ohlsson

Bernadetta Darska

W cieniu pomocy, która niesie ból

Kolejna odsłona serii z Frederiką Bergman w roli głównej jest dowodem, nieco żartobliwie mówiąc, na rozwojowość prozy Ohlsson. Choć „Niechciane” to powieść, która z pewnością zasługuje na uznanie, to jednak „Odwet” wydaje się fabularnie o wiele bardziej dopracowany – zarówno jeśli chodzi o aktywność zawodową bohaterki, jak i jej perypetie prywatne. Zresztą nie tylko na Frederice skupia uwagę autorka. Dowiadujemy się także dużo o najbliższych współpracownikach ekspertki od analizowania, która jako kobieta i ktoś, kto nie nosi munduru, narażona jest na docinki i złośliwości policjantów. Podobnie jak było to w pierwszej części, mamy okazję obserwować pracę Alexa i Pedera. Ten pierwszy coraz mocniej docenia inteligencję Frederiki i jej umiejętność niekonwencjonalnego łączenia faktów, z kolei Peder jak zwykle ma problemy z prawidłowymi relacjami społecznymi. Jego zachowanie budzi tak dużą irytację, że zostaje wysłany na obowiązkowe szkolenie z równouprawnienia. W „Odwecie” autorka decyduje się na mocne zaakcentowanie „ludzkiego” oblicza policjantów. Gdy dowiadujemy się, co ich spotyka w życiu prywatnym, zaczynamy rozumieć szorstkość i złośliwość. Często stanowią one bowiem reakcję obronną. Nie jest to żadne usprawiedliwienie, ale klucz do zrozumienia – na pewno. Frederika nie zastanawia się już nad adopcją dziecka. Jest w ciąży, towarzyszymy jej zatem w rozpoznaniu dość skomplikowanej sytuacji rodzinnej. Przypomnijmy – partner, który ma żonę, i nie zamierza jej opuścić, rodzice, którzy nie wiedzą o długoletnim związku córki, nagłe poczucie osamotnienia odczuwane przez bohaterkę. Ohlsson również tego wątku nie prezentuje w sposób oczywisty – relację ‘żona, mąż i kochanka’ pokazano w sposób niejednoznaczny. Na plan pierwszy wysuwa się odczuwanie jedynie namiastek szczęścia, smutek i konieczność pogodzenia się z tymczasowością przeżyć. Zbrodnia, którą próbują rozwikłać policjanci i Frederika, początkowo nie budzi podejrzeń. Pastor zostawia list, w którym informuje, że najpierw zabił żonę, a potem siebie. Samobójstwo jest reakcją na śmierć córki, która przedawkowała narkotyki. Szybko okazuje się, że w pozornie prostej sprawie jest dużo niejasności. Ohlsson łączy prywatne z publicznym – to, w jaki sposób państwo radzi sobie z napływem imigrantów, zostaje powiązane z bardzo intymnym cierpieniem, które nie ma nic wspólnego z zaangażowaniem społecznym. Intrygujące!

bernadettadarska.blog.onet.pl