Strona główna / Kryminał/Sensacja/Thriller / Plan Sary

Aktualności

14.09.2020

Prószyński Media kończy wydawanie WIEDZY I ŻYCIA

Wywiady

10.09.2020

W "Postscriptum” Małgorzata spotka nadawcę listu, ale nie zdradzę..."

Zapraszamy do przeczytania wywiadu z Anną Karpińską autorką książki "Postscriptum".

Posłuchaj i zobacz

07.09.2020

MOŻE PORA Z TYM SKOŃCZYĆ i posłuchać audiobooka?

Zapraszamy do wysłuchania fragmentu audiobooka "Może pora z tym skończyć" autorstwa Iaina Reida w znakomitej interpretacji Anny Szymańczyk.

Bestsellery

TOP 20

  1. Kobiety '44. Prawdziwe historie kobiet w powstańczej Warszawie Agnieszka Cubała
  2. Perska kobiecość Laila Shukri
  3. Pałac w Moczarowiskach Jacek Skowroński, Maria Ulatowska

Fotogaleria

więcej »

Plan Sary

Paweł Jaszczuk

Alina Neumann

Plan Sary

Trzeba być mną, żeby dojść do 98 strony i dopiero tam się zorientować (zupełnie bez powodu, bo na tej stronie w zasadzie nie ma stosownej informacji), że Lwów wcale nie jest stolicą Litwy (jak myślałam, odkąd dostałam tę książkę) i, co więcej, że ja w nim przecież byłam! A na Litwę mnie jeszcze nie wywiało. Cały problem może polegał na tym, że Lwów kojarzę wyłącznie z kasztanami, a nie morderstwami czy fontannami...

Mamy intrygujący kryminał. Intrygujący, bo... powodem dla morderstw były ćwiczenia przeprowadzone ze studentami prawa, w czasie których tytułowa Sara przedstawia - również tytułowy - plan morderstwa. Jakiś czas później zostaje popełniona pierwsza zbrodnia zgodnie z wymyślonym przez dziewczynę scenariuszem. Nad Lwowem zawisa czarna chmura (dosłownie i w przenośni) - nad całą Europą wisi widmo wojny, a w samym mieście giną studenci Sterna - dziennikarza kryminalnego.

Tyle ogólnie o fabule. I chociaż cała akcja skupia się na zbrodniach, to w rzeczywistości czytałam tę książkę jako powieść, a nie kryminał. Zupełnie mnie nie poruszyły morderstwa, nie polubiłam nikogo. Zagadki co prawda całkiem do końca nie rozwiązałam (uwzięłam się na jedną z bohaterek nawet w momencie, gdy miałam 100% pewności, że ona morderczynią nie jest). Przyglądałam się postaciom i ich zachowaniom, które uważałam za głupie i zupełnie ich nie rozumiałam. Jedynie dzieci Sterna miały w sobie coś prawdziwego. Żadnego udawania. Żony Sterna ani jego samego nie byłam w stanie polubić. Panna Wilga miała w sobie coś przyjemnego, ale też zdarzały jej się jakieś dziwne wyskoki.

Za to atmosfera książki - cudo! Większość recenzentów narzekała na to, że tak naprawdę nie czuć tutaj Lwowa, a ja się tam świetnie czułam. Co prawda może nie miasto samo w sobie (bo opisy z moimi wspomnieniami się raczej nie pokrywały), ale Jaszczuk stworzył bardzo ciekawy, lekko mroczny klimat, w którym się zatopiłam i książka sprawiła mi wiele radości.

Okładka zaś tak bardzo przypomina mi jeden z krakowskich kościołów, że aż musiałam sprawdzić, czy to aby nie on. I okazało się, że się pomyliłam, ale wrażenie jest równie silne, jak wcześniej.

"Plan Sary" jest bardzo klimatyczną książką, którą mogę polecić bez wahania. Tylko bohaterowie niesympatyczni, ale może zwalmy to na widmo wojny...

alinaneumann.blogspot.com