Strona główna / Literatura światowa / Między zabójstwami

Aktualności

10.12.2019

Nominacja dla książki Julii Boyd!

Książka Julii Boyd "Wakacje w Trzeciej Rzeszy. Narodziny faszyzmu oczami zwykłych ludzi" została nominowana do nagrody Newsweek Polska imienia Teresy Torańskiej!

Wywiady

06.12.2019

“Każdy pisarz ma szansę na bestseller”

Zapraszamy do przeczytania wywiadu z Małgorzatą Gutowską-Adamczyk, autorką książki "Cukiernia Pod Amorem. Jedna z nas"

Posłuchaj i zobacz

10.10.2019

Kim jest kobieta ze spaloną twarzą?

Zapraszamy do obejrzenia nagrania zapowiadającego najnowszą książkę Katarzyny Puzyńskiej "Pokrzyk".

Bestsellery

TOP 20

  1. Pokrzyk Katarzyna Puzyńska
  2. Cukiernia Pod Amorem. Jedna z nas Małgorzata Gutowska-Adamczyk
  3. Była arabską stewardesą Marcin Margielewski

Fotogaleria

więcej »

Między zabójstwami

Aravind Adiga

Anna Kutrzuba

Między zabójstwami

Aravind Adiga, autor „Białego Tygrysa” nagrodzonego w 2008 roku Nagrodą Bookera, poszedł w ślady Gabriela Garcíi Márqueza i stworzył swoje własne Macondo. Otworzył tym samym nowy rozdział w literaturze indyjskiej. Jego Kittur to Indie w pigułce. Jakkolwiek mroczne, brudne i bezwzględne, zachwycają swoim naturalistycznym pięknem. To kraj sprzeczności, paradoksów, absurdów. Ale również… cudów.

"Kittur znajduje się na południowo-zachodnim wybrzeżu Indii, w prawie równej odległości pomiędzy miejscowościami Goa i Kalikat. Na zachodzie graniczy z Morzem Arabskim, od wschodu i południa z rzeką Kaliamma. Leży na terenie pagórkowatym, na glebach czarnych, lekko kwaśnych. W czerwcu rozpoczyna się trudny okres monsunów, który trwa do września. Następne trzy miesiące, suche i chłodne, to najlepszy czas na odwiedzenie miasta. Biorąc pod uwagę jego bogatą historię, piękno, zróżnicowanie religijne, rasowe i językowe, zaleca się pobyt przynajmniej tygodniowy." I właśnie taki swoim czytelnikom funduje Adiga. „Między zabójstwami” to po trosze przewodnik po fikcyjnym miasteczku, a po trosze zbiór opowiadań. Choć może lepiej nazwać go zlepkiem impresji z życia codziennego Indyjczyków, które składają się na wielką opowieść o wielkim kraju.

Ramy czasowe kilkunastu luźno ze sobą powiązanych opowiadań wyznaczają tytułowe zabójstwa – pani premier Indii, Indiry Gandhi, z 31 października 1984 roku i jej syna, Rajiva Gandhiego, z 21 maja 1991 roku. Choć żadna z tych postaci nie występuje bezpośrednio w książce, ich obecność jest niemal namacalna. Adiga zestawia koszmarną indyjską codzienność z cudownymi wizjami przyszłości, jakie odmalowywali przed Hindusami zamordowani politycy. Przerażająca bieda, wszechobecna korupcja i krzywdzące podziały kastowe miały zniknąć, zastąpione przez państwo prawa i sprawiedliwości społecznej. Wraz ze śmiercią dwojga przywódców, rozniecony przez nich optymizm prysnął. Ci, którzy zdali sobie sprawę z tego, że ich marzenia nigdy się nie spełnią, wpadli w czarną rozpacz. Ci, którzy nie byli w stanie pogodzić się z tym – popadli w szaleństwo. Bohaterowie Adigi są bowiem albo zrozpaczeni, albo szaleni. Pisarz, wojowniczy demaskator, po raz kolejny w gorzkich słowach zdemitologizował swój kraj.

Adiga, pełniący funkcję przewodnika, przedstawia kolejne postacie: muzułmańskiego chłopca, pracującego na stacji kolejowej, którego próbuje zwerbować islamski terrorysta; ucznia, który postanawia podłożyć bombę w szkole; księgarza aresztowanego za sprzedawanie zakazanych „Szatańskich wersetów”; niezamężną kobietę wysyłaną przez rodzinę do pracy w cudzych domach. A to zaledwie kilkoro z dziesiątek przedstawionych na kartach książki bohaterów. Kilkanaście opowiadań, kilkadziesiąt ludzi, a za każdym człowiekiem odrębna, przejmująca historia. Wszystkie one składają się na zbiorowy portret Indyjczyków. Bo nie Hindusów. Adiga bowiem wiele miejsca poświęca na opowiadanie o hinduskich muzułmanach. Właściwie każdej grupie etnicznej, każdej kaście, stara się poświęcić wiele uwagi. Kittur staje się mozaiką, która znakomicie oddaje bogactwo kulturowe indyjskiego społeczeństwa. Każdego dnia naszego siedmiodniowego pobytu w miasteczku poznajemy kolejne składające się na nią kawałeczki etnicznego szkła.

Liczba siedem jest dla Adigi wyjątkowa. „Między zabójstwami” to siedem dni w Kitturze. „Biały Tygrys” zaś to opowieść w siedmiu aktach, snuta przez siedem kolejnych nocy. Wspólny dla obu powieści jest również motyw „hindu dream”. Idolem Balrama, tytułowego Białego Tygrysa, był Vijaya – niegdyś syn świniarza z Laxmangarh, z czasem konduktor, a wreszcie prominentny polityk, pyszniący się eleganckimi uniformami i uosabiający sukces. O pójściu w ślady Vijayi zdaje się marzyć inny młody bohater Adigi, Keshava. Jednak podczas gdy Balramowi udaje się zrealizować swoje marzenie, Keshava upada.

„Między zabójstwami” to wyjątkowo wyrazista, sugestywna proza. Pozbawiona bollywoodzkiego efekciarstwa, pięknie naturalistyczna. Choć słabsza od debiutu Adigi, nadal niezwykle interesująca. Taka, którą naprawdę warto poznać.


www.dziennik-literacki.pl