Strona główna / Dla dzieci i młodzieży / Mors, Pinky i zagadka Ludolfiny

Aktualności

13.09.2019

Spotkanie z Rafałem Grupińskim w Poznaniu

W czwartek 19 września o godz. 18.00 zapraszamy do Fundacji Malta (ul. Ratajczaka 44 w Poznaniu) na spotkanie z Rafałem Grupińskim, autorem książki "Polityka i kultura".

Wywiady

11.07.2019

"Mówimy o trylogii, na którą należy patrzeć całościowo"

Zapraszamy do przeczytania wywiadu z Piotrem Borlikiem, autorem książek "Boska proporcja", "Materiał ludzki" i "Białe kłamstwa".

Posłuchaj i zobacz

24.07.2019

Narodziny faszyzmu oczami zwykłych ludzi

Zapraszamy do obejrzenia nagrania zapowiadającego książkę "Wakacje w Trzeciej Rzeszy. Narodziny faszyzmu oczami zwykłych ludzi" Julii  Boyd.

Bestsellery

TOP 20

  1. Jej drugie życie Manula Kalicka
  2. Nie mam więcej pytań Gillian McAllister
  3. Wakacje w Trzeciej Rzeszy. Narodziny faszyzmu oczami zwykłych ludzi Julia Boyd

Fotogaleria

więcej »

Mors, Pinky i zagadka Ludolfiny

Dariusz Rekosz

Bernadeta Listwoń

Mors, Pinky i...

To kolejna część sympatycznej serii kryminalnej dla dzieci o dwójce szkolnych detektywów - Morsie i Pinky, autorstwa Dariusza Rekosza. Oboje są uczniami piątej klasy szkoły podstawowej i jeśli tylko coś się dzieje niedobrego, koledzy i koleżanki - nawet ze starszych klas - zwracają się w pierwszej kolejności o pomoc właśnie do nich. Tym razem dzieciakom giną telefony komórkowe. Tradycją tej serii jest to, że nasi bohaterowie zawsze współpracują z kimś dorosłym. W "Zagadce Ludolfiny" kredytem zaufania obdarzyli znaną nam już z wcześniejszych części postać - Cyrkla - sympatycznego, ale jednakowoż wymagającego, matematyka szkolnego. 

Książka niewątpliwie wciągnie młodego czytelnika - widzę to po kolejce do czytania, jaka urosła w mojej najbliższej rodzinie. Czyta się szybciutko. Rekosz w krótkich rozdziałach nadaje akcji szybkie tempo. Dialogi - pozbawione sztuczności, czasem zabawne. Problem, jakim zajmują się detektywi - jak najbardziej na czasie - niestety kradzież komórek jest bolączką wielu polskich szkół. W książce dzieci niewątpliwie odnajdą siebie - bo nasi bohaterowie za takich się w ogóle nie uważają, mają złe i dobre dni w szkole, za gadanie wylatują do odpowiedzi, jednych belfrów lubią mniej, innych więcej, jedyne co ich wyróżnia, to zamiłowanie do rozwiązywania zagadek - a tak poza tym to oboje mogą być kumplami z podwórka, z którymi dzieci świetnie się utożsamiają. 

Nie zdradzę ani jednym słówkiem jak rozumieć tajemniczy tytuł "zagadka Ludolfiny", ani nie uchylę rąbka tajemnicy w kwestii rozwiązania nieprzyjemnych zajść w szkole Przyznam, że koniec zaskoczył wszystkich - Morsa, Pinky no i mnie. Trzeba koniecznie przeczytać:) Cieszy natomiast fakt, że po długich latach suszy w dziedzinie kryminału dziecięcego znalazł się następca godny Bahdaja, Nienackiego czy Niziurskiego. 

Książka jak zwykle bardzo starannie wydana z oryginalną okładką narysowaną przez wiernego serii Bohdana Butenkę. Czekamy z niecierpliwością na kolejny tomik przygód.