Strona główna / Literatura polska / Jasienica. Powrót / Kraj nad Jangcy

Aktualności

18.05.2022

Spotkanie online z Pauliną Młynarską

W piątek 3 czerwca o godz. 19:00 zapraszamy na wirtualne spotkanie z Pauliną Młynarską, autorką książki "Okrutna jak Polka".

Wywiady

25.08.2021

"Tajemnica Wzgórza Trzech Dębów". Wywiad z Piotrem Borlikiem

Zapraszamy do przeczytania wyjątkowego wywiadu z Piotrem Borlikiem. Z autorem książki "Tajemnica Wzgórza Trzech Dębów" rozmawiał Marcin Waincetel z Lubimyczytac.pl.

Posłuchaj i zobacz

23.05.2022

Rozmowa z Tanyą Valko

Nowy odcinek naszego podcastu to rozmowa Justyny Dżbik-Kluge z Tanyą Valko, autorką książki "Arabska zdrajczyni".

Bestsellery

TOP 20

  1. Arabska zdrajczyni Tanya Valko
  2. Viktoria. Miłość zza żelaznej kurtyny Wioletta Sawicka
  3. A koń w galopie nie śpiewa Artur Andrus, Wojciech Zimiński

Kraj nad Jangcy

Paweł Jasienica

Olga Tarasiuk

Kraj nad Jangcy

”Podróżować znaczy żyć. A w każdym razie żyć podwójnie, potrójnie, wielokrotnie” (A. Stasiuk). Podróż jest wpisana w naturę człowieka – wszak od dawna ludzie przemieszczają się w celach najróżniejszych. Nieznane miejsca intrygują i fascynują… a człowiek jest istotą ciekawską, uwielbiającą wiedzieć, widzieć i słyszeć więcej od innych. „Kraj nad Jangcy” to pierwsza książka Pawła Jasienicy, z jaką miałam przyjemność się zaznajomić. I już dziś wiem, ż nie jest pozycją ostatnią. Ów wielki Polak, o którym niesłusznie milczy się u nas w kraju, odbył sześciotygodniową podróż po Chinach. Swoje wrażenia, przemyślenia i spostrzeżenia zamieścił w tym, niespełna trzystustronicowym, dzienniku z podróży. 

Jasienica na kartach książki wielokrotnie tłumaczy się, że przez tak krótki pobyt nie zdołał zobaczyć zbyt wiele. Samą chęć napisania powieści określa jako rzecz zuchwałą, z tego też powodu powstrzymuje się od kategorycznych sądów, śmiałych opinii. „Kraj nad Jangcy” zawiera tylko osobiste wnioski, zabarwione subiektywizmem przypuszczenia. Spomiędzy stronnic wychyla też swą kosmatą głowę nadzieja, obwieszczająca, że rozumne próby rozwiązywania splątanych spraw między ludźmi i narodami są możliwe, czego przykładem może być ów potężny kraniec lądu Eurazji. 

Jasienica podczas swej wędrówki mijał rybackie wioski, biegnące kanałami wśród zieleni, odwiedzał chłopskie chaty, wypełnione rodzinami, których pracowitość przechodziła wszelkie wyobrażenie, ich bajeczne, egzotyczne ogrody, pełne grządek ananasów, palm obrosłych pękami bananów, dźwigające dziwne owoce o kształcie dyń.
Uwagę czytelnika zwraca w stronę chińskiej kuchni, niezwykle smacznej i sycącej, którą to wiele razy raczył się nasz rodak – obfitującej w „kaczki po nakińsku” i inne orientalne potrawy z produktów dziwacznych, o które lepiej nie pytać.
 
Państwo Środka, przedstawione przez Jasienicę, to raj dla kupujących. Eden, w którym można zakupić wszystko, jeśli tylko posiada się wystarczającą ilość liczbę juanów. Od straszliwie drogich futer w sklepach „tylko dla pań” po brodawki ropuch, dyszące jeszcze brzuchy jaszczurek i różnobarwne węże. Jasienica wspomina i o sprzedawcach – niezwykle wyrozumiałych, cierpliwych, nie napraszających się ze swymi towarami, o wysokiej kulturze osobistej i wielkim poczuciu godności. W ogóle całe Chiny, od początku do końca, zdaja się być zamieszkane przez ludzi niezwykle kulturalnych, mających we krwi uprzejmość a na twarzy wieczny uśmiech, uśmiech jednak nie wymuszony, a szczery – i dla obcych i dla siebie nawzajem.

Sześć tygodni to kropla w Morzu Chińskim, to ułamek czasu, jaki należałoby poświęcić na podróż po tym odmiennym świecie. Uważny czytelnik może posłyszeć zadyszenie w głosie podróżnika, który zobaczyć chciał jak najwięcej. Zwiedzić, choćby po łebkach, ten dziwny kraj, gdzie rolnik trzy razy do roku zbiera plony, a rowy przydrożne obrasta agawa, z której robi się sztuczny jedwab. Po lekturze pozostaje niedosyt, księga budzi wielgachny apetyt na więcej. Więcej Jasienicy i jego magicznych opowieści o bajkowym Państwie Środka.