Strona główna / Literatura polska / Bajerom wbrew

Aktualności

08.07.2020

Spotkanie z Wiktorem Krajewskim w Warszawie

We wtorek 21 lipca o godz. 18:00 zapraszamy do Restauracji Endorfina Foksal w Warszawie (ul. Foksal 2) na spotkanie z Wiktorem Krajewskim, autorem książki "Chciałbym nigdy cię nie poznać".

Wywiady

26.02.2020

"Uwielbiam móc pisać w piżamie"

Zapraszamy do przeczytania wywiadu z Kelly Irvin, autorką serii "W krainie amiszów"

Posłuchaj i zobacz

10.06.2020

Przemysław Staroń o książce "Sposób na matmę" Vanessy Vakharia

Zapraszamy do obejrzenia nagrania w którem Przemysław Staroń (Nauczyciel Roku 2018) opowiada m. in. o książce "Sposób na matmę" Vanessy Vakharia.

Bestsellery

TOP 20

  1. Red, White & Royal Blue Casey McQuiston
  2. Aksamitka Grażyna Jeromin-Gałuszka
  3. Franka. W obcym domu Wioletta Sawicka

Fotogaleria

więcej »

Bajerom wbrew

Anna Ziętara

Karol Maliszewski

Czar wakacyjnych lektur

Ta książka najpierw „objechała” pół pokoju nauczycielskiego, budząc niekłamany zachwyt koleżanek, zanim wreszcie trafiła w moje krytyczne szpony. I powiem szczerze, szpony te były gotowe do wściekłego rozdzierania inkryminowanego materiału na pasma i włókienka. Wprawdzie zachwyt koleżanek - „wiesz, to coś takiego, jakby ktoś chciał połączyć dawną Chmielewską z dzisiejszą Grocholą” - przystopował nieco mój katoński zapał, niemniej od początku zdecydowany byłem na rzeź niewiniątek, czyli totalną dekonstrukcję naiwności i banału. Właśnie z czymś takim nieodwołalnie kojarzy mi się dziewczyńsko-kobieca literatura romansowa. To coś w rodzaju specjalnych, terapeutycznie paplających, pełnych wzdychań mantr dla wrażliwych inaczej.
Oj, muszę zwrócić honor. Po pierwsze: czuję się bezradny wobec słowno-emocjonalnego żywiołu tej prozy. To coś z zupełnie innej planety niż ta, na której toczę swój bezbarwny żywot z dala od napięć, konwulsji, wstrząsów, porywów, wybuchów, ekstrawagancji i egzaltacji. Przecież wiem, że to kreacja bujnej wyobraźni i sprawnego pióra, ale czyż nie mogę zacząć od zaznaczenia dystansu i ogłoszenia bezradności?
Po drugie: wyczuwając patronat stylu i w ogóle ducha prozy Chmielewskiej, czujemy jednak, że czasy i obyczaje zmieniły się mocno. Swoboda mówienia pewnych rzeczy oraz robienia ich i opisywania była narratorkom Chmielewskiej obca. U Ziętary mamy niezwykłą swobodę w opowiadaniu o najintymniejszych szczegółach z życia kobiety. Tu granica obnażenia została wyraźnie przesunięta. I opowiada się o tym z wyczuciem i smakiem, ze swadą i humorem, nie krepując się w ujawnianiu rewelacji kobiecego erotyzmu. To może być bardzo pouczające dla niektórych panów. Tylko muszą dokładnie tę książkę przeczytać. Bez lekceważenia. Wiele zrozumieją z porywów serca swojej partnerki. A także z porywów ciała. Mówi się o tym pół żartem, pół serio, ale jednak mówi. I to bez ogródek. Zresztą u Ziętary nie ma scholastycznego rozbicia na duszę i ciało. Jest namiętna, bardzo wrażliwa i pełna istota ludzka. Bogactwo jej wewnętrznego świata, dynamika załamań i uniesień może być twoim bogactwem, czytelniku.
Po trzecie: chwyta się tu życie na gorąco. Jak w serialu. Życie pewnego środowiska. Najpierw studenckiego, a potem lekarskiego. Dzięki tej książce z całym dostojeństwem i prawdopodobieństwem wkraczają do literatury polskiej takie zjawiska, jak ortodoncja i protetyka (oraz pokrewne). Nie przypominam sobie istotnego i równie zabawnego tekstu literackiego, który by w tak rozbrajająco szczery i sugestywny sposób zasymilował artystycznie, oswoił mrożącą krew w żyłach tematykę dentystyczną. Kto wie, czy ta książka nie spowoduje przełomu w społeczeństwie: być może owe odwiecznie nabrzmiałe i nieufne relacje między stomatologiem a wypełniającym poczekalnię obolałym tłumem ulegną rozluźnieniu i poprawie. Dentysta też człowiek. I jak potrafi kochać. Jaki ma bogaty świat wewnętrznych przeżyć. Pociąga go określony rodzaj wody po goleniu oraz specyficzny gatunek wina. I uwielbia czytać.
Ta książka przywraca znaną z dzieciństwa radość czytania. Nieważne były struktury i retardacje, tylko ten dziki pęd pod hasłem „co dalej i jak on, ona z tego wybrnie”. Anna Ziętara wybrnęła zręcznie, a razem z nią jej podopieczna Anka, która niniejszym trafia do panteonu ikon kultury masowej. Bo że będzie ekranizacja tej książki, to ja już od pierwszej linijki nie wątpiłem. Tylko nie wiem, czy wybiorę się do kina. Obawiam się, że czar wakacyjnych lektur, i związanych z nimi uniesień, już wtedy ode mnie odstąpi.

Karol Maliszewski
poeta, prozaik, krytyk literacki
autor książki Rozproszone głosy, nominowanej do Nagrody Literackiej NIKE 2007