Strona główna / Literatura światowa / Klątwa siedmiu kościołów

Aktualności

16.09.2022

40 lat NOWEJ FANTASTYKI!

W sobotę 8 października o godz. 11:00 zapraszamy do Kulturoteki Falenica (ul. Walcownicza 2, 04-921 Warszawa) na jubileusz z okazji 40-lecia istnienia miesięcznika "Nowa Fantastyka".

Wywiady

04.07.2022

"Gdy ją odnajdą". Wywiad z Lią Middleton

Zapraszamy do przeczytania wywiadu z Lią Middleton. Z autorką książki "Gdy ją odnajdą" rozmawiał Bartosz Soczówka.

Posłuchaj i zobacz

01.08.2022

Rozmowa z Błażejem Torańskim

Nowy odcinek naszego podcastu to rozmowa Marcina Cichońskiego z Błażejem Torańskim, autorem książki "Kat polskich dzieci. Opowieść o Eugenii Pol".

Bestsellery

TOP 20

  1. Nieszczęście w szczęściu Olga Rudnicka
  2. Gra w ludzi Eva Minge
  3. Skradzione lato Grażyna Jeromin-Gałuszka

Klątwa siedmiu kościołów

Milosz Urban

Justyna Wodzisławska

Powieść gotycka z Pragi

"Praga jest rodzaju żeńskiego - jedni jej zagrażają, inni ją podziwiają. Wszyscy się do niej zalecają, wszyscy starają się ją zdobyć" - mówi jeden z bohaterów Milosza Urbana. Admiratorzy tej starej damy będą usatysfakcjonowani jego powieścią.
Późna jesień, mgła i wiatr, pierwsze przymrozki. Pragą wstrząsa seria zagadkowych, teatralnie zaaranżowanych morderstw. Jedna z ofiar zawisa na moście Nuselskim. Druga zostaje przywiązana do serca dzwonu w średniowiecznym kościele św. Apolinarego, który zaczyna bić na trwogę. Nogi innej znaleziono nadziane na maszt na Wyszehradzie... Śledztwo prowadzi odrażający komisarz Olejarz. Po ulicach bez celu błąka się jego były podwładny. Nie skończył studiów, wyrzucono go z policji, nie był związany z kobietą, nie ma przyjaciół. Kocha się za to w średniowieczu. Zwiedza stare kościoły i ma wizje. Do Pragi przybywa tymczasem z Lubeki potomek czeskich rodów wraz z nadwornym błaznem, złośliwym karłem. Chce zainwestować pieniądze w odnowienie średniowiecznych kościołów. Drogi tych bohaterów niebawem się przetną.
Milosz Urban brawurowo zadebiutował osiem lat temu biograficzną opowieścią o losach najsłynniejszych czeskich mistyfikatorów, która też okazała się mistyfikacją. Odtąd autor pracuje jak fabryka - co roku wychodzi jego nowa powieść, wszystkie błyskawicznie stają się bestsellerami. W Czechach podkreślają jego talent do budowania nastroju, konstruowania niebanalnej akcji oraz ironię. Rzeczywiście, Urban romansuje z literaturą popularną, ale jej nie tworzy. On gra z czytelnikiem i bawi się jego przyzwyczajeniami. Kreuje antybohaterów (tak typowych dla literatury czeskiej) - jak nieudacznik, który tak wstydzi się swojego imienia, że każe nazywać się K., i którego szef nazywa "najgorszym policjantem na świecie".
Czeskie wydania książek Urbana zachwycają szatą graficzną i zdobywają nagrody. Polskie nie ma na to szans - papier makulaturowy i kiczowata okładka z mostem Karola (który nie występuje w powieści!) zniechęcają. Niezrozumiała jest też dla mnie decyzja wydawcy, by zrezygnować z podtytułu "Powieść gotycka", by dzieło nazwać horrorem i przemianować na "Klątwę". Nie ma tu żadnej klątwy i nie ma horroru. Jest za to czarny humor, gra z wzorcem gotyckiej powieści i arsenał jej motywów: mgły, dziwne znaki, stare krypty i miasto, którego krzywdę trzeba pomścić.
Gotycki urok powieści podkreśliłyby raczej stare sztychy. Szkoda, że ich nie ma, bo książka mogłaby pełnić funkcję niebanalnego przewodnika po Pradze. Tłumy zadeptują magię tego miasta, które Urban stara się dla nas na nowo zaczarować.

Gazeta Wyborcza, 26 września 2006