Strona główna / Literatura światowa / Ratując ryby od utonięcia

Aktualności

27.04.2021

Spotkanie online z Tanyą Valko

We wtorek 27 kwietnia o godz. 19:30 zapraszamy na wirtualne spotkanie z Tanyą Valko, autorką książki "Arabska Żydówka".

Wywiady

11.03.2021

Między losem a przeznaczeniem - wywiad z Jodi Picoult

Zapraszamy do przeczytania wyjątkowego wywiadu z Jodi Picoult. Z autorką "Księgi Dwóch Dróg" rozmawiała Ewa Cieślik z Lubimyczytac.pl.

Posłuchaj i zobacz

16.04.2021

Agata Komosa-Styczeń gościem Dzień Dobry TVN

Zapraszamy do wysłuchania wywiadu z Agatą Komosą-Styczeń, autorką książki "Taterniczki. Miejsce kobiet jest na szczycie".

Bestsellery

TOP 20

  1. Tytus, Romek i A'Tomek /kolekcja 25 ksiąg/ Henryk Jerzy Chmielewski
  2. Maria Czubaszek. W coś trzeba nie wierzyć Violetta Ozminkowski
  3. Chorzy ze stresu. Problemy psychosomatyczne Ewa Kempisty-Jeznach

Fotogaleria

więcej »

Ratując ryby od utonięcia

Amy Tan

Zofia Micak

W pogoni za Amy

Amy Tan jedna z najbardziej znanych współczesnych pisarek wreszcie uwolniła się od swojej toksycznej przeszłości. Dowód? Jej najnowsza powieść.
Urodzona w Stanach córka chińskich emigrantów miała być lekarzem. Tak wymarzyli sobie jej rodzice. Ale mała Amy marudziła im, że chce zostać artystką. Zmartwieni państwo Tan, którym słowo „artysta” kojarzyło się głównie z życiem w nędzy, idąc na kompromis chcieli zrobić z córki stawną pianistkę. Nauczyciele fortepianu szybko pozbawił ich złudzeń. Amy nie miała talentu. A więc jednak medycyna. Dla nich była to jedyna słuszna droga. Dlatego, kiedy Amy postawiła na swoim i została pisarką, jej matka (ojciec już wtedy nie żył) przestałą z nią utrzymywać kontakt. Była to eskalacja wzajemnej niechęci obu kobiet. Pani Tan nigdy nie była dla Amy serdeczna. Nie potrafiła. Życie boleśnie ją doświadczyło. Miała traumatyczne dzieciństwo, a gdy dorosła związała się z mężczyzną, który się nad nią znęcał. W końcu wyemigrowała do Ameryki. W Chinach zostawiła córki, których już nigdy nie zdołała sprowadzić do siebie. W Stanach powtórnie wyszła za mąż i urodziła trojkę dzieci, ale nie umiała wyzwolić się od szponów przeszłości. Była zgorzkniała i bardzo surowa. Dlatego przez lata nie mogła się porozumieć z córkami. Nagromadzone pretensje i żale poszły w niepamięć, gdy Amy zajęła się pisaniem powieści. Każda jej kolejna książka wywoływała na rynku wydawniczym burzę a jednocześnie przynosiła ulgę starszej pani Tan. Zainspirowane jej trudnym życiem bestsellery takie jak „Żona kuchennego boga”, „Sto tajemnych zmysłów” czy „Córka Nastawiacza kości”, w których powraca motyw rodzinnych tajemnic i trudnego związku matki z córką, uwolniły ją od wspomnień. Były rodzajem terapii. I choć wcześniej nienawidziła zajęcia córki, teraz cieszyła się, że ta zaczęła pisać. Najwyraźniej rodzinna terapia dobiegła już końca. Najnowsza powieść Amy Tan „Ratując ryby od utonięcia” ma bowiem o wiele mniej autobiograficznych wątków niż wszystkie jej poprzednie książki. W opowieści o wyprawie amerykańskich turystów do Birmy mniej jest mroku i smutku, znacznie więcej przewrotnego humoru. Jedno pozostaje tu jednak bez zmian: charakterystyczne dla stylu Tan subtelne połączenie zachodniego racjonalnego sposobu myślenia z azjatycką intuicją, która pozwala dostrzec w życiu magię.

Gala, 8 maja 2006