Strona główna / Literatura faktu, historia / Auschwitz. Naziści i ostateczne rozwiązanie

Aktualności

29.07.2022

Spotkanie z Dagmarą Andryką w Warszawie

W czwartek 25 sierpnia o godz. 19:00 zapraszamy do PROM-u Kultury Saska Kępa (ul. Brukselska 23, Warszawa) na spotkanie z Dagmarą Andryką, autorką książki "As".

Wywiady

04.07.2022

"Gdy ją odnajdą". Wywiad z Lią Middleton

Zapraszamy do przeczytania wywiadu z Lią Middleton. Z autorką książki "Gdy ją odnajdą" rozmawiał Bartosz Soczówka.

Posłuchaj i zobacz

01.08.2022

Rozmowa z Błażejem Torańskim

Nowy odcinek naszego podcastu to rozmowa Marcina Cichońskiego z Błażejem Torańskim, autorem książki "Kat polskich dzieci. Opowieść o Eugenii Pol".

Bestsellery

TOP 20

  1. Żadanica Katarzyna Puzyńska
  2. Perska wytrwałość Laila Shukri
  3. TOPR. Tatrzańska przygoda Zosi i Franka Beata Sabała-Zielińska

Auschwitz. Naziści i ostateczne rozwiązanie

Laurence Rees

W Auschwitz nie było Boga

Wstrząsająca książka brytyjskiego dokumentalisty Laurence'a Reesa powstała na podstawie jego serialu telewizyjnego o obozie zagłady Auschwitz. Wiele opublikowanych w tej książce wydarzeń może przerażać, ale ich przedstawienie wydaje się konieczne. Nie tylko z tego powodu, że większość z nas nie ma pojęcia o prawdziwej historii obozu w Oświęcimiu, ale również dlatego, że książka Reesa zawiera nowe treści. Opisuje min., jak KL Auschwitz z obozu koncentracyjnego dla polskich więźniów politycznych przekształcił się w instytucję największego ludobójstwa w dziejach ludzkości. KL Auschwitz nie był w hitlerowskim państwie instytucją wyjątkową, ale istotnym elementem organizacji, która postawiła sobie za cel „ostateczne rozwiązanie kwestii żydowskiej”. Rees analizuje psychikę i sposób rozumowania kluczowych postaci hitlerowskiego reżimu - wielu zbrodniarzy po raz pierwszy mówi tutaj o swoich czynach - ujawnia nieznane dotąd fkty z obozowego życia - od domu publicznego po korupcję. Ponadto wykorzystuje dokumenty z otwartych niedawno archiwów rosyjskich, które kwestionują wiele obowiązujących dziś opinii. Rees nie stroni od kłopotliwych pytań, choćby o to, dlaczego tak niewiele okupowanych krajów chroniło żydowską ludność, albo dlaczego alianci nie uczynili nic, żeby powstrzymać zagładę, kiedy się już dowiedzieli o istnieniu obozu w Oświęcimiu. W tym obozie - jak powiedziała jedna z więźniarek - „nie było Boga. Tam było tak strasznie, że Bóg postanowił omijać to miejsce”. W 60. rocznicę wyzwolenia KL Auschwitz przez żołnierzy Armii Czerwonej pojawili się w Oświęcimiu żyjący jeszcze więźniowie tego obozu, pojawili się też możni tego świata. Może więc i Bóg nie ominął 27 stycznia tego strasznego miejsca, w którym zginęło ok. 1,4 miliona ludzi?

Trybuna, 28 stycznia 2005