Strona główna / Literatura polska / Agnieszka Osiecka / Galeria potworów

Aktualności

30.05.2022

PIKNIK NA SKRAJU DROGI I INNE UTWORY z Nagrodą Nowej Fantastyki

Z przyjemnością ogłaszamy, że książka "Piknik na skraju drogi i inne utwory" Arkadija i Borisa Strugackich otrzymała Nagrodę „Nowej Fantastyki” w kategorii Wznowienie Roku.

Wywiady

04.07.2022

"Gdy ją odnajdą". Wywiad z Lią Middleton

Zapraszamy do przeczytania wywiadu z Lią Middleton. Z autorką książki "Gdy ją odnajdą" rozmawiał Bartosz Soczówka.

Posłuchaj i zobacz

01.08.2022

Rozmowa z Błażejem Torańskim

Nowy odcinek naszego podcastu to rozmowa Marcina Cichońskiego z Błażejem Torańskim, autorem książki "Kat polskich dzieci. Opowieść o Eugenii Pol".

Bestsellery

TOP 20

  1. Jestem jedną z żon Laila Shukri
  2. Sąpierz Katarzyna Puzyńska
  3. Ziobranoc, Europo Aleksander Daukszewicz, Krzysztof Daukszewicz

Galeria potworów

Agnieszka Osiecka

Andrzej Rostocki

Ten cham czas

Bóg nierówno przyznaje talenty. Jednym przydziela je skąpo, innym daje w nadmiarze. l tak tworzona jest kolejna ziemska nierówność. Na szczęście obydwie te grupy niewiele o sobie wiedzą, gdyż rzadko się spotykają. W ten sposób w ludzkim świecie jest nieco mniej zawiści. Agnieszka Osiecka potrafiła ów boski dar dobrze wykorzystać. Poeta nascitur, non fit. Poeta rodzi się poetą, a nie staje się nim - mądrze powiada łacińskie przysłowie. Poeta prawdziwy nie wie, co to twórcza męka. Strofy przychodzą do niego właściwie nieproszone, gdyż każde spotkanie z innym, każda obserwacja przeradza się w zwiewne słowa.
Nie do końca wiemy, jak wiele zawdzięczamy Osieckiej. Napisała przecież ponad 2000 tekstów piosenek, w tym część śpiewanych w niezapomnianym Studenckim Teatrze Satyryków, który powstał już w 1954 r. jako amatorska grupa. Przez lata nie schodził ze sceny spektakl „Niech no tylko zakwitną jabłonie”, a potem „Apetyt na czereśnie”. W socjalistycznej telewizji „Listy śpiewające” - obok „Kabaretu Starszych Panów” - dawały piękne, chociaż rzadkie, złudzenie normalności. Jej piosenki śpiewali Skaldowie, Maryla Rodowicz, Seweryn Krajewski, Krystyna Janda i dziesiątki innych, nie mniej sławnych. Wypełniła swoją wyobraźnią i niezwykłą poezją tę część rzeczywistości, która dała się jeszcze ocalić przed ideologicznym, drewnianym językiem.
Mamy teraz okazję, by w wydanej niedawno „Galerii potworów” znów patrzeć na życie jej oczyma. Wcześniej w tym samym wspomnieniowym nurcie otrzymaliśmy „Szpetnych czterdziestolatków”, „Rozmowy w tańcu” i „Na początku był negatyw”. Każda z nich, poza osobistymi refleksjami, była także zapisem doświadczeń pokolenia, które ironią i humorem broniło się przed martwotą partyjnego świata. To jej zawdzięczamy wspaniałe portrety Marka Hłaski, Bogumiła Kobieli, Jarosława Abramowa-Newerlego, Ziemowita Fedeckiego, Andrzeja Drawicza czy Zbigniewa Cybulskiego. W czasie pobytu w Sopocie po październiku 1956 r. w czasie wielkiego balu autorka znalazła się na plaży wśród wesołego towarzystwa z teatrzyku „Bim-Bom”. Rozważało ono prawdziwość plotki o lądowaniu Rosjan na Helu: „Przyklękłam koło Zbyszka Cybulskiego, który swoimi niewidzącymi oczami wpatruje się w morze i mamrocze: Powiedz starenia - zbroić się czy się nie zbroić. Wy tam w STS--sie wszystko wiecie, to powiedz. Jedno słowo i jadę do Katowic po broń: karabin mam. Onuce mam. Po dziadku”.
Na „Galerię potworów” składają się teksty publikowane w „Polityce” w latach 1988 -1992. Nie ma w nich historiozoficznych rozważań, są za to piękne i urocze wspomnienia o ludziach, którzy byli dla poetki ważni i zdarzeniach porwanych przez czas. „Ten cham czas”, jak go w jednej z opowieści nazywa. Książka jest pięknie wydana i zawiera wiele ciekawych zdjęć. Ogromną pracę wykonał Daniel Passent - autor przypisów, dzięki którym młodszy czytelnik nie zgubi się w niepowtarzalnym świecie Osieckiej.
Książka powstała dzięki pomocy Fundacji Okularnicy im. Agnieszki Osieckiej.

Dziennik Łódzki, 18-19 grudnia 2004