Strona główna / Popularnonaukowe / Gen ciekawości

Aktualności

26.11.2021

Dwie książki Prószyński i S-ka z Nagrodą KLIO!

Z przyjemnością informujemy, że Agnieszka Cubała oraz Krzysztof Mordyński otrzymali Nagrodę KLIO 2021 w kategorii Varsaviana. Gratulujemy!

Wywiady

25.08.2021

"Tajemnica Wzgórza Trzech Dębów". Wywiad z Piotrem Borlikiem

Zapraszamy do przeczytania wyjątkowego wywiadu z Piotrem Borlikiem. Z autorem książki "Tajemnica Wzgórza Trzech Dębów" rozmawiał Marcin Waincetel z Lubimyczytac.pl.

Posłuchaj i zobacz

27.11.2021

Rozmowa z Katarzyną Puzyńską

Zapraszamy do wysłuchania podcastu Katarzyną Puzyńską, autorką ksiązki "Chąśba".

Bestsellery

TOP 20

  1. Jestem córką szejka Laila Shukri
  2. TOPR 2. Nie każdy wróci Beata Sabała-Zielińska
  3. Billy Summers Stephen King

Gen ciekawości

Marek Oramus

Sok z mózgownicy

Jak to przyjemnie w tych obranych z rozumu czasach poczytać wypowiedzi ludzi nauki, próbujących nam objaśnić świat w całej jego grozie, komplikacji i tajemniczości. W Genie ciekawości, zbiorze rozmów z polskimi i zagranicznymi uczonymi, znajdziemy informacje z pierwszej ręki, naukowiec bowiem, zanim weźmie się do pracy, musi najpierw wiedzieć, co zrobili inni, żeby nie dublować ich badań. Głównym autorem rozmów jest Sławomir Zagórski, który dobierał sobie czasem współpracowników z grona dziennikarzy „Gazety Wyborczej”. Nie próbował wszystkiego robić sam, gdy nie czuł się dość kompetentny, wolał dzielić się pracą (i zasługami), mając na względzie wysoką jakość książki.

Większość wywiadów dotyczy dziedzin jakoś spokrewnionych z biologią, bo taka jest specjalizacja naukowa Zagórskiego: sporo tu więc genetyki, badań nad mózgiem, szczepionek, substancji uzależniających, antropologii, psychologii społecznej itp. Właściwie tylko Aleksander Wolszczan, Georges Charpak i Konrad Fiałkowski reprezentują nauki ścisłe (astronomię, fizykę i informatykę). Nader często rozmowy uciekają od tematyki naukowej i koncentrują się na kolejach losu poszczególnych rozmówców, zmuszonych przeżyć nieraz ciężkie chwile. Trudne warunki egzystencji kształtowały ich postawę naukowca, ponieważ aby dokonać odkrycia, trzeba nie tylko mieć pomysł i środki techniczne, ale także nie zrażać się niepowodzeniami i ufać swemu rozeznaniu w obranej dyscyplinie.

Z 17 naukowców tylko kilku przedstawia własne rewolucyjne koncepcje i hipotezy. Z Polaków są to Wolszczan, który odkrył pierwsze planety pozasłoneczne, i Fiałkowski, stosujący reguły informatyki do antropologii i uważający, że nasz wielki mózg powstał jako efekt uboczny przegrzewania się neuronów; nadmiar ciepła wyłączał niektóre z nich i aby całość nadal funkcjonowała poprawnie, trzeba było ich więcej. Stąd rozrost, który potem po swojemu zagospodarowała ewolucja, obdarzając nas inteligencją. Z kolei Kołataj, architekt zaangażowany w wykopaliska w Egipcie, opracował rewelacyjną koncepcję dźwigniowego podnoszenia kamiennych bloków i znalazł dowody pośrednie, że w ten sposób zbudowano piramidy egipskie.

Pozostali przepytywani naukowcy nie mają tak spektakularnych osiągnięć i referują stan wiedzy w swoich dziedzinach. Mogłoby to świadczyć, że polscy naukowcy działają raczej odtwórczo, pozostając poza głównymi nurtami światowych badań. Jest to nieprawda. Po pierwsze - przy nakładach, jakie państwo przeznacza na rozwój nauki, dziwić się należy, że jeszcze są u nas w kraju jacyś naukowcy. Po drugie - także i wśród zagranicznych nazwisk proporcja ta wygląda podobnie: tylko Charpak i Djerassi mogą się poszczycić spektakularnymi osiągnięciami. Pierwszy wynalazł tzw. komorę iskrową do rejestracji cząstek elementarnych, drugi - pigułkę antykoncepcyjną, która odmieniła życie społeczne. Ale i pozostali mówią rzeczy frapujące, np. Robert Cialdini o metodach sterowania ludźmi i wpływania na ich decyzje. Gen ciekawości, który posłużył za tytuł, istnieje naprawdę - niedawno został wykryty u człowieka. Ci, u których jest on aktywny, mają w obiegu więcej dopaminy i cierpią na nieustanny głód informacji. Tzw. neuromodula czyli substancje uczestniczące w przekazywaniu impulsów elektrycznych z komórki do komórki, decydują o nastroju, umiejętności skupiania się, temperamencie, ciekawości świata itp. Kto mruk albo arogant niczemu nie winien; to jego neuromodulatory uczyniły go nieznośnym dla bliźnich.

Naukowcy są ostrożni, na swojej działeczce czują się bezpieczni i poza nią starają się nie wykraczać. Mimo niechęci do uogólniania prof. Tadeusz Bielicki, antropolog, uważa, że świat zmierza w złą stronę. Wychodzi też z tezą, że jako gatiunek bardziej nadajemy się do komuny niż do rywalizacji narzuconej przez kapitalizm. Z pewnością jest to prawda w odniesieniu do społeczności pierwotnych, gdzie celem jest zdobycie żywności i fizyczne przetrwanie - ale czy ludzie XXI wieku tak bardzo odbiegają od swoich praprzodków?

Dziennik Polski, 21 października 2004