Strona główna / Fantastyka / Belgeriada t.1 Pionek Proroctwa

Aktualności

07.11.2019

Teraz nasze książki zamówisz w Inverso.pl

Zapraszamy do naszej nowej księgarni internetowej!

Wywiady

11.07.2019

"Mówimy o trylogii, na którą należy patrzeć całościowo"

Zapraszamy do przeczytania wywiadu z Piotrem Borlikiem, autorem książek "Boska proporcja", "Materiał ludzki" i "Białe kłamstwa".

Posłuchaj i zobacz

10.10.2019

Kim jest kobieta ze spaloną twarzą?

Zapraszamy do obejrzenia nagrania zapowiadającego najnowszą książkę Katarzyny Puzyńskiej "Pokrzyk".

Bestsellery

TOP 20

  1. Pokrzyk Katarzyna Puzyńska
  2. Cukiernia Pod Amorem. Jedna z nas Małgorzata Gutowska-Adamczyk
  3. Była arabską stewardesą Marcin Margielewski

Fotogaleria

więcej »

Belgeriada t.1 Pionek Proroctwa

David Eddings

Marzena Kowalska

Polgara Czarodziejka powraca

Przyznaję, że niezbyt często zwracam uwagę na nazwisko tłumacza. Zauważam marne tłumaczenie, ale nie wystrzegam się kolejnych książek, bynajmniej Piotr W. Cholewa, oznacza pewną markę. Najbardziej znany czytelnikom fantastycznych powiastek Pratchetta, na stałe wpisał się w moje „zasoby” znanych tłumaczy. W jakiś dziwny sposób tylko on potrafi przełożyć i oddać treść w zrozumiały dla nas sposób. Czyżby to właśnie dla ostatniej powieści Eddingsa, porzucił on „Zadziwiającego Maurycego i jego uczone szczury”?

„Polgara Czarodziejka” pióra małżeństwa Eddingsów mnie porwała. Spodziewałam się babskiej, nudnej sagi, a otrzymałam ogromną dawkę pasjonujących wydarzeń. Wprost porażający prawdziwością, a jednocześnie królewską bajkowością, gigantyczny, barwny, magiczny, ale zarazem ludzki fresk. Dlatego, gdy tylko ukazał się „Pionek proroctwa” wczepiłam się w niego zębami i pazurami.

„Moc klejnotu Aldura potrafi dokonać wszystkiego.” Niestety. I nigdy nie przestał tętnić nęcącą, ale i okrutną obietnicą. Unieruchomiony w mieczu przez Belgaratha i Polgarę, jest na razie bezpieczny. Tylko jak długo? Farma Czarodziejki też miewa się jak najlepiej. Młody następca i wybawiciel, Garion, strzeżony przez Polgarę i jej ojca, rośnie i pęcznieje w wiedzę. Jednak ukazujący mu się mężczyzna, powoli uświadamia mu, że jest jednak kimś innym, niż dotąd mu mówiono. A raczej nie mówiono. Bo pasmo życia Gariona, to cudowne wydarzenia, ale i pełnia niedomówień. Oczywiście do czasu. Gdyż właśnie teraz nadszedł moment, by chłopiec uświadomił sobie swoją ważkość dla świata. To właśnie teraz, ciążące nad nim przeznaczenie, w końcu rozpocznie pleść swoją nić? Nadszedł czas, na wypełnienie się proroctwa. Tylko czy on sam, nie stanie się wyłącznie pionkiem w rozgrywce bogów? Czy nie zaprzepaści lat poświęceń i bólu innych, by tylko on mógł istnieć, i nie odrzuci daru? A może wszystko potoczy się inaczej, gdyż młody Garion, pochodzący z tak wielkiego rodu, nosi w sobie przewyższającą jego moc tajemnicę?

I świat, oraz bogowie zdecydowali, że już czas... By ujawnić prawdę.

„Pionek proroctwa”, to baśń o magii i ludziach, którzy zostali nią ukarani. O ludziach nadzwyczajnych i wiecznych. O bogach, którzy są jak ludzie, tutaj i blisko, jak ludzie nienawidzą i kochają. I jak ludzie pragną władzy. O tych maluczkich i tych, którzy mają nad nimi władzę. Baśń o cierpieniu, uczuciach, które przewyższają ludzkie siły. O życiu, które niestety ciągle jest walką.

Magia, bajkowość, fascynacja geografii i bohaterów, ale przede wszystkim piękno obrazów. Cudowna opowieść o walce dobra i zła, o mocy przeznaczenia, z którym się rodzimy, oraz o tych, którzy je piszą. Oto pierwsza księga, nowego cyklu Davida Eddingsa, „Belgariada”. Zawarte w niej wydarzenia, to kontynuacja „Polgary Czarodziejki” oraz trzytomowej powieści „Belgarath Czarodziej”, cudownie dopełniających się historii. Pozwalających spojrzeć na dzieje, wymyślonego przez Eddingsów świata, ze wszystkich dostępnych stron. Bo chyba to, jest wyznacznikiem powieści tego autora. To, że wydaje nam się, iż sami jesteśmy uczestnikami tych wydarzeń. Nie tylko czytelnikami. Uzyskujemy, wraz z poznaniem pierwszej strony, moc zmieniania swego ciała w jedno ze sworzeń, umykających pomiędzy nogami bohaterów, tego jakże fascynującego i wspaniale oddanego świata. Pełną umiejętność poznania, brania udziału w wydarzeniach. W dziwny sposób, udaje nam się po prostu na te kilka godzin zmienić i skórę, i otaczający nas świat. Zyskać moce, i żyć inaczej... przeżyć fascynującą przygodę.

2004-04-04