Strona główna / Kryminał/Sensacja/Thriller / Rendez-vous ze śmiercią

Aktualności

27.04.2021

Spotkanie online z Tanyą Valko

We wtorek 27 kwietnia o godz. 19:30 zapraszamy na wirtualne spotkanie z Tanyą Valko, autorką książki "Arabska Żydówka".

Wywiady

11.03.2021

Między losem a przeznaczeniem - wywiad z Jodi Picoult

Zapraszamy do przeczytania wyjątkowego wywiadu z Jodi Picoult. Z autorką "Księgi Dwóch Dróg" rozmawiała Ewa Cieślik z Lubimyczytac.pl.

Posłuchaj i zobacz

16.04.2021

Agata Komosa-Styczeń gościem Dzień Dobry TVN

Zapraszamy do wysłuchania wywiadu z Agatą Komosą-Styczeń, autorką książki "Taterniczki. Miejsce kobiet jest na szczycie".

Bestsellery

TOP 20

  1. Tytus, Romek i A'Tomek /kolekcja 25 ksiąg/ Henryk Jerzy Chmielewski
  2. Maria Czubaszek. W coś trzeba nie wierzyć Violetta Ozminkowski
  3. Chorzy ze stresu. Problemy psychosomatyczne Ewa Kempisty-Jeznach

Fotogaleria

więcej »

Rendez-vous ze śmiercią

Agatha Christie

Marzena Kowalska

Umówić się ze śmiercią

Dla dobrego morderstwa potrzebne jest cudowne otoczenie. Gdyż morderstwo to sztuka. Musi mieć odpowiednia scenografię. Jeżeli ktoś kiedykolwiek był, lub chociażby oglądał zdjęcia z Petry, zrozumie o czym mówię. Umrzeć w takim miejscu, to dopiero nazywa się śmierć.

Jednakże sam umierający na pewno tak o tym nie myśli.

„Zgadzam się, że ona powinna umrzeć. Jest obłąkana. Gdyby była normalna, nie potrafiłaby nas tak dręczyć. Od lat powtarzamy, że tak dłużej być nie może, ale od lat to trwa. Powtarzam, że kiedyś ona musi umrzeć, ale ona wciąż żyje. Chyba nigdy nie umrze, jeżeli... Jeżeli jej nie pomożemy!”

Cóż Herkules Poirot na pewno nie sądził, że pierwszego dnia podróży na Bliski Wschód, usłyszy takie słowa. Najgorsze jest jednak to, że nie jest w stanie rozpoznać kto jest autorem tych słów, ani czyje życie jest w niebezpieczeństwie. Dlatego też postanawia zwyczajnie poczekać na rozwój wypadków. Zresztą planowana denatka nie jest osobą lubianą. To stara, despotyczna dama, której naprawdę nikt nie lubi, a już na pewno nie cierpi jej, jej własna rodzina. Gdy nagle umiera... cóż, tak naprawdę nikogo to nie martwi. Tylko czy morderca może dalej stąpać po Świętej Ziemi bezkarnie? Nawet jeżeli w rzeczywistości usunął tylko kamień, który zagradzał drogę szczęścia kilku osobom?

Coś pani Christie musiała mieć z tymi despotycznymi matkami, gdyż nie po raz pierwszy je morduje. Nie po raz pierwszy też, powraca ze zbrodnią w ukochane strony, najeżone zabytkami archeologicznymi. Daje nam zarówno niewielką dawkę historii, jak i obraz konfliktu, który narastał od lat. zarówno obrazuje, jak i przestrzega nie tylko rodziców, ale i młode małżeństwa. Czyżby naprawdę miała tak smutne wspomnienia z pierwszego małżeństwa? Ale czy byłaby zdolna, gdyby tylko nadarzyła się okazja, usunąć z drogi teściową? Dla dobra rodziny, oczywiście?

„Biedna mama... była taka dziwna... Teraz, gdy wszyscy jesteśmy bardzo szczęśliwi, współczuję jej czasami. Nie dostała od życia tego, czego chciała. Musiało jej być ciężko. (...) ... ona była zawsze mrokiem...”

Czasem się zastanawiam ile z tych, tak wielu, opowieści znalazło swoje odzwierciedlenie w rzeczywistości? Czy rzeczywiście nasz autorka, Mistrzyni Zbrodni, siedziała sobie zwyczajnie na nagrzanym kamieniu, i oczami wyobraźni mordowała kolejnych współuczestników wycieczki, czy też wracała do obrazów dopiero po powrocie do domu? I tam, mściła się na tych, których akurat znielubiła. Tak naprawdę do końca nigdy nie poznamy odpowiedzi na to pytanie, ale tym ciekawsze jest czytanie kolejnych powieści Agathy Christie. W końcu nigdy nie wiadomo, kogo jej przyjdzie jeszcze do głowy ukatrupić? „A nóż widelec” kogoś znaliśmy? Niemożliwe? A od czego dawka wyobraźni?

2004-03-18