Strona główna / Kryminał/Sensacja/Thriller / Morderstwo w Boże Narodzenie

Aktualności

14.02.2020

Spotkania z Marcinem Margielewskim

Zapraszamy na lutowe i marcowe spotkania z Marcinem Margielewskim, autorem książki "Zaginione arabskie księżniczki".

Wywiady

23.01.2020

Wszyscy mamy w sobie czynnik diabła.

Zapraszamy do przeczytania wywiadu z Craigem Russellem, autorem książki "Czynnik diabła"

Posłuchaj i zobacz

22.01.2020

Wstrząsająca prawda o życiu arabskich księżniczek.

Zapraszamy do obejrzenia nagrania zapowiadającego najnowszą książkę Marcina Margielewskiego "Zaginione arabskie księżniczki".

Bestsellery

TOP 20

  1. Dymy nad Birkenau Seweryna Szmaglewska
  2. Króliki z Ravensbrück Anna Ellory
  3. Oleńka. Panienka z Białego Dworu Wioletta Sawicka

Fotogaleria

więcej »

Morderstwo w Boże Narodzenie

Agatha Christie

Marzena Kowalska

Choinka, pudding i krwawe rozwiązania

„Drogi Jamesie, (...) Wyznałeś, że tęsknisz za „solidnym, gwałtownym, tonącym we krwi mordem, który nie zostawiłby miejsca na wątpliwości, czy to naprawdę morderstwo!” (...) Mam nadzieję, że Ci się spodoba.”

Bo trzeba przyznać, że Mistrzyni Kryminału w nastrojowości Bożego Narodzenia, umieściła jedną z najbardziej oblanych ciepłą jeszcze posoką zbrodni. Zbrodni oszalałej, która sprawcę ukrywa równie dobrze, jak każdy z podejrzanych własne tajemnice.

Boże Narodzenie to okres pokoju i rodzinnego zbliżenia. To czas, w którym wszyscy są dla siebie dobrzy, kochający, chociażby nawet w żywe oczy kłamali. Czas istnej sielanki, kiedy wszyscy się spotykają, nieczęsto raz w roku, a jeszcze częściej raz na kilka lat. Taki właśnie zjazd odbywa się w domu przedsiębiorcy Simeona Lee. Bogaty, despotyczny starzec, pragnie ostatni raz zobaczyć wszystkich przy świątecznym stole. Jednak czy rzeczywiście pragnie rodzinnej atmosfery, czy raczej zwyczajnie przygotowuje dawno nie widzianej familii, kolejną złośliwość. Nigdy nie widziane dzieci, w narastającej ilości, tylko przyprawiają resztę rodziny o nowe stresy. W końcu kto się lubi dzielić spadkiem?

A jednak, gdy rodzina jest już w komplecie, nagle okazuje się, że główny prowodyr spotkania, zwyczajnie nie żyje. Drzwi są zamknięte, nie ma żadnych śladów, poza olbrzymią ilością krwi. Wiadomo, że tylko Herkules Poirot, przy użyciu swych sławnych „szarych komórek”, jest w stanie odkryć sprawcę. A przy okazji wszelkie inne tajemnice. Niekoniecznie pragnące wyciagnięcia ich na światło dzienne. Choćby i świąteczne.

Przyznaję, że teraz, gdy wiem kto zabił, nie mogę się wprost oprzeć, by naprowadzić Was na drogę... Ale nie, nie zrobię tego. Sami poczujcie gigantyczne zagrożenie. Gdyż jest to jedna z tych zbrodni, której sprawcę okrywa cień codziennośći. Który jest tak nieprawdopodobny, że zwyczajnie nieprzewidywalny.

Każdy z wielbicieli kryminałów ma swoją ulubioną książkę. „Morderstwo w Boże Narodzenie” stawiam obok genialnego „Morderstwa w Orient Ekspresie”. Nie tylko za nie przewidywalność, ale przede wszystkim za mroczny nastrój. Genialne obrazy i prawdziwie krwawą rzeźnię. Jakich u takiej estetki i znawczyni trucizn jest niewiele.

Prawdę mówiąc, to się zastanawiam, czy madame Christie sama zapaćkała któryś z pokoi w jej ukochanych domach, aby zwyczajnie zobaczyć, jak to wszystko będzie wyglądało? Krwawo i morderczo.

Nie czytać nocami, w szczególności, gdy jest się starym, zjełczałym bogatym przodkiem, na którego zgon czeka całe stado młodocianych sępów.

2004-03-05