Strona główna / Literatura światowa / Pamięć Szekspira

Aktualności

03.07.2021

5. Zlot w Lipowie 2021: edycja jubileuszowa online

W sobotę 3 lipca o godz. 20:00 zapraszamy na piąty, jubileuszowy Zlot w Lipowie 2021, czyli spotkanie wszystkich czytelniczek i czytelników twórczości Katarzyny Puzyńskiej!

Wywiady

11.03.2021

Między losem a przeznaczeniem - wywiad z Jodi Picoult

Zapraszamy do przeczytania wyjątkowego wywiadu z Jodi Picoult. Z autorką "Księgi Dwóch Dróg" rozmawiała Ewa Cieślik z Lubimyczytac.pl.

Posłuchaj i zobacz

06.06.2021

Rozmowa z Marcinem Margielewskim

Zapraszamy do wysłuchania podcastu z Marcinem Margielewskim, autorem książki "Koszmar arabskich służących".

Bestsellery

TOP 20

  1. Arabska Żydówka Tanya Valko
  2. Meneliki nowe, czyli wina Tuska i logika białoruska Krzysztof Daukszewicz
  3. Rączka rączkę myje Olga Rudnicka

Fotogaleria

więcej »

Pamięć Szekspira

Jorge Luis Borges

Karolina Rodzaj

"Są miłośnicy Goethego, Eddy i późnej pieśni o Nibelungach". Ja natomiast z nową dla mnie żarłocznością rozpoczęłam polowanie na dzieła wszystkie Borgesa. Nie lubię krótkich książek, nie pociągają mnie opowiadania, które według Isabel Allende są trudniejsze do napisania niż większość powieści. Według niej "w opowiadaniu wszystko widać, niczego nie może być ani za dużo, ani za mało". W tych, o których chcę napisać wszystkiego było w sam raz.
Jorge Luis Borges nie był dla mnie autorem do końca nieznanym. Z niekłamaną radością pożarłam kiedyś "Księgę istot zmyślonych". Po "Pamięć Szekspira" sięgnęłam niejako bezwiednie. I co? I siedemdziesiąt stron formatu kieszonkowego najcudowniejszychpowiadań jakie czytałam. Szkoda, że sięgając po "Pamięć" nie znałam lepiej twórczościargentyńskiego pisarza, bo "Pamięć Szekspira" to tomik zawierający cztery jego ostatnie opowiadania. Szkoda, choć nigdy jeszcze nie zmartwiłam się faktem, że jakaś książka jest ostatnia, tym razem mnie to dotknęło. Jak to? Nic więcej nad to, co właśnie przeczytałam.To nie może być prawda. Borges nie żyje już od lat. Zmarł w roku, w którym przyszłam na świat. Przykre to, ale prawdziwe. Kolejny człowiek dołączył do spisu tych, których nie zdążyłam poznać.
Nie mogę zbyt dużo napisać o tych czterech opowiadankach. Nie mogę, bo w tych miniaturkach jest tak niewiele słów, że opisanie ich będzie świętokradztwem. Jeśli ktoś, kto przeczyta tę recenzję będzie miał ochotę sięgnąć po ten mistrzowski tytuł-nie czytajcie ich na raz. Rozkoszujcie się nimi w samotności i spokoju. Nie czytajcie więcej niż jedno dziennie.

Tak będzie lepiej.

"Dwudziesty piąty sierpnia 1983", to historia o snach i śniących ludziach. Temat ten był obok poruszanych w kolejnych opowiadaniach obsesji Borgesa. Charakterystyczne dla niego symbole to tytułowy zwierzak z "Błękitnych tygrysów" i kwiat z "Róży Paracelsa". W pierwszym z nich pojawia się temat nieskończoności, w drugim wiara i magiczne słowo. Tomik zwieńczony jest "Pamięcią Szekspira".
Borges, anglofil z krwi i kości stworzył postać profesora, który otrzymuje w prezenciepamięć wielkiego dramaturga. To może ja poproszę o pamięć autora?! Żartowałam oczywiście.
Ostatnie opowiadanie kończy się słowami: "Już jestem człowiekiem pośród ludzi. W chwilach bezsenności jestem emerytowanym profesorem, wertuję kartoteki i redaguję erudycyjne banały, lecz czasem o brzasku wiem, że tym, kto śni jest ten drugi.Niekiedy zaskakują mnie drobne i ulotne wspomnienia, które być może są prawdziwe." Czyżby ironiczne resume? Podsumowanie siebie z uśmiechem na ustach? W innych opowiadankach też można dostrzec detale, które pasowałyby do autobiografii.

Żegnam pana.

Uroczyście zdjęłam kapelusz, założony specjalnie na tę okazję.

Żegnam.

2004-02-25