Strona główna / Fantastyka / Zbrojni

Aktualności

21.11.2019

Spotkanie z Manulą Kalicką w Warszawie

W czwartek 12 grudnia o godz. 19:00 zapraszamy do Domu Kultury Śródmieście - Międzypokoleniowej Klubokawiarni w Warszawie (ul. Anielewicza 3/5) na spotkanie z Manulą Kalicką, autorką książki "Jej drugie życie.

Wywiady

11.07.2019

"Mówimy o trylogii, na którą należy patrzeć całościowo"

Zapraszamy do przeczytania wywiadu z Piotrem Borlikiem, autorem książek "Boska proporcja", "Materiał ludzki" i "Białe kłamstwa".

Posłuchaj i zobacz

10.10.2019

Kim jest kobieta ze spaloną twarzą?

Zapraszamy do obejrzenia nagrania zapowiadającego najnowszą książkę Katarzyny Puzyńskiej "Pokrzyk".

Bestsellery

TOP 20

  1. Pokrzyk Katarzyna Puzyńska
  2. Cukiernia Pod Amorem. Jedna z nas Małgorzata Gutowska-Adamczyk
  3. Była arabską stewardesą Marcin Margielewski

Fotogaleria

więcej »

Zbrojni

Terry Pratchett

Marzena Kowalska

Bo w Straży każdy może zostać mężczyzną!

Jeżeli jeszcze pamiętacie Marchewę, to po tych słowach po prostu sięgniecie po tą książkę. Jeżeli go nie pamiętacie, to najzwyczajniej w świecie zaraz wam się w głowach poukłada i przestaniecie czytać... ale jeżeli jeszcze nie poznaliście tego „krasnoluda”, więc cóż... ZAPRASZAMY.

Powieść „Straż! Straż!”, została przez wielu wielbicieli cyklu Świat Dysku, pokochana od pierwszego wejrzenia. Więc nie ma się czemu dziwić, dlaczego to właśnie „Zbrojni” są wymieniani jako najlepsza książka Terry'ego Pratchetta. Dokładniej to jest to tak, że ludzie dzielą się na wielbicieli wiedźm i tych, którzy wolą funkcjonariuszy. Cóż, nie wszystkim można dogodzić od razu. Bynajmniej nic nie zmieni tego, że oto macie przed sobą doskonałą książkę. Książkę o uczuciach, o tym, że czasem bardzo boimy się zmian, i że każdy smok bałagani. O tym, że w Nocnej Straży jest najlepiej.

„Zostań prawdziwym mężczyzną w Straży! Straż Miejska potrzebuje ludzi!”

Bajer polega na tym, że słowo „ludzi”, nie do końca pasuje do tego wprost doskonałego zestawu funkcjonariuszy. Zestawu, który właśnie się stworzył i powoli się dociera. W mniemaniu trolla Detrytusa dociera wprost dosłownie. W mniemaniu innych, i w oddaleniu od trolla, mniej dosłownie.

Oto członkowie Straży:
- Oczywiście kapral Marchewa, bo jakże by inaczej,
- Młodszy funkcjonariusz Cuddy, który podobny do Marchewy w rodzaju własnym, niezbyt takim jest jak on, mimo że też krasnolud,
- Wyżej wspomniany młodszy funkcjonariusz Detrytus, troll pełną gębą, oraz innymi cżłonkami,
- Młodsza funkcjonariusz Angua, kobieta nad wyraz, będąca nią nie zawsze, specyficzny człowiek.
- Kapral Nobbs, człowiek jeszcze gorzej specyficzny, podobno nie warto nazywać go człowiekiem,

Oto zestaw, który pod jeszcze bardzo krótkim, zaledwie do południa, dowództwem kapitana Vimes'a ma przepędzić z Ankh i Morpork zło, które wprost bezczelnie znowu czai się gdzieś w powietrzu. Jak zwykle zresztą, bo jakoś tak się zrobiło, że po prostu zło ma na Świat Dysku okropną chrapkę. A w szczególności na samego kapitana Vimes'a, który oczywiście sam tak uważa. Ale trudno pytać o zdanie zamroczonego, właśnie tworzącą się dla niego nową przyszłością. Bo kapitan Vimes się ŻENI!!! Można by pomyśleć, że w rzeczywistości prawie wychodzi za mąż, ale, kto to tam do końca wie...

Bynajmniej poza złem, smokami i tym podobnymi ustrojstwami, właściwymi płaskiej ziemi, buja tutaj też miłość, która wciskając się w każdą szparę, dotyka nawet marchewkowej postaci, nie do końca formalnego krasnoluda i kaprala.

Oto opowieść o filozofii ludzkiego umysłu, zbyt zamroczonego nadużyciem trunków, o filozofii ludzkiego serca, zbyt krasnoludzkiego i filozofii psich kształtów. Ale przede wszystkim rozdzierająca opowieść o poświęceniu...

To nie tylko jedna z najlepszych, ale też jedna z najbardziej poukładanych, a zarazem nieźle zagmatwanych historii Świata Dysku. Po prostu genialna, zabawna, śmieszna, rozdzierająca czytającemu flaki, ale i przeczyszczająca kanaliki łzowe. Bo w końcu by historia była dobra, muszą być w niej i łzy i miłość i... wyobraźnia Pratchetta.