Strona główna / Fantastyka / Straż! Straż!

Aktualności

18.01.2022

PORZUCIŁAM ISLAM, MUSZĘ UMRZEĆ - spotkanie premierowe z Marcinem Margielewskim

We wtorek 25 stycznia o godz. 20:00 zapraszamy na wirtualną premierę książki "Przuciłam islam, muszę umrzeć" z udziałem Marcina Margielewskiego.

Wywiady

25.08.2021

"Tajemnica Wzgórza Trzech Dębów". Wywiad z Piotrem Borlikiem

Zapraszamy do przeczytania wyjątkowego wywiadu z Piotrem Borlikiem. Z autorem książki "Tajemnica Wzgórza Trzech Dębów" rozmawiał Marcin Waincetel z Lubimyczytac.pl.

Posłuchaj i zobacz

27.11.2021

Rozmowa z Katarzyną Puzyńską

Zapraszamy do wysłuchania podcastu Katarzyną Puzyńską, autorką ksiązki "Chąśba".

Bestsellery

TOP 20

  1. Chąśba Katarzyna Puzyńska
  2. TOPR 2. Nie każdy wróci Beata Sabała-Zielińska
  3. Arabska kochanka Tanya Valko

Straż! Straż!

Terry Pratchett

Marzena Kowalska

Zaciągnij się do Nocnej Straży, i tak przyjmują wszystkich

Oto Ankh-Morpork nocą. Gdzieś w kącie czai się spragniony wampir. Na cuchnącym nadbrzeżu rzeki, do której tej samej, można naprawdę wejść kilka razy, przemyka gdzieś na wpół pijana nimfa. Zamroczona smrodem kanałów i rynsztoku. W górze unoszą się wszelakie demony, zadowolone ze swojej spokojnej domeny. W natłoku smoków, trolli, krasnoludów i wszelkiej maści spragnionych magów, przemykają odziani na czarno skrytobójcy. Tu i ówdzie komuś ginie sakiewka, ale pozostawiony zamiast niej kwit sprawia, że nikt nie domaga się zwrotu. We wszelkiej maści karczmach i barach, podają bardziej, lub mniej zjadliwe pożywienie, bardziej lub mniej trujące, a w niskich i wysokich, bogatych i biednych domach, układają się do snu mieszkańcy. Wśród nich i sam Patrycjusz. Śpią już też w Gildii Błaznów i Gildii Żebraków, oraz we wszelkich innych Zgromadzeniach... nawet ci, którzy powinni strzec miasta... śpią.

Bo wszystko przez to, że Nocna Straż nie robi nic. Kapitan Vimes, posiadający wyłącznie dwóch podwładnych, ze zgryzoty zbyt często ogląda dno butelki, w tym czasie w spokoju trawiąc jej zawartość. Jest zwyczajnie bardzo wyraziście pijany... No bo takiego miasta po prostu dość trudno strzec. I jeszcze ten dzień...

„To był zły dzień dla Straży. Przede wszystkim mieli pogrzeb Herberta Gaskina.” Ale wydarzyły się i inne kłopotliwe wydarzenia.

Chociaż z drugiej strony, może to nie będzie zły dzień, gdyż do miasta przybył Marchewa i pragnie zasilić swą posturą Nocną Straż. Trochę się garbi, ale to wszystko przez to, że dorastał w krasnoludzkiej kopalni złota. Jest krasnoludem, ale dość specyficznym. Nazwano go Marchewą, z powodu jego dziwnej budowy ciała: „... szerokiej u góry, zwężającej się ku dołowi”. Taką sylwetkę oczywiście zyskał dzięki zdrowemu odżywianiu, życiu w górach i krasnoludzkiej opiece. „Jest właściwie unikatem.” Nie do końca człowiekiem, nie do końca krasnoludem, ale naprawdę może być najlepszym Strażnikiem.

Chyba wszystko wydarzyło się w jego głowie dzięki książce pt: „Prawa i Przepisy Porządkowe miast Ankh i Morpork.”, ofiarowanej mu przez pana Varneshi, a będącej w jego rękach od kilku pokoleń. Czyli wystarczająco przestarzałej. Co wcale nie znaczy, że nie dobrej, problem jednak w tym, że od czasów wydania książki, władca miasta, Patrycjusz, zalegalizował istnienie tak wielu Gildii w mieście, wydał tyle szalonych pozwoleń, że już naprawdę nie wiadomo co jest prawnie dozwolone, a co nie. Więc nie ma się co dziwić biednemu, pijanemu Vimes'owi, że ma trudny dzień. A jeszcze trudniej wytłumaczyć to Marchewie, który jest po prostu dobry i uczciwy z natury... i to samo zamierza zrobić z tego miasta. A dokładniej dwóch miast połączonych mostem... Miast, w których zawsze coś się knuje.

Oto Strażnik, Funkcjonariusz doskonały. Nadzieja na lepsze. Na porządek, ciszę i spokój w wyznaczonych ramach. Oto osoba godna miana Terminatora, Batmana, Spidermana i Bonda w jednym. Oto nasz cudowny porucznik Borewicz, istota porządku, dobroci, a jednocześnie stanowczości i... cóż, prosto z kobiecej duszy, nie dającego się ukryć uroku. Oto kolejna cudowna postać w Świecie Dysku. Godna naśladowania w każdej mierze. I każdym wymiarze.

2004-02-18