Strona główna

Aktualności

12.07.2019

Nominacja dla książki Sashy Marianny Salzmann!

Książka Sashy Marianny Salzmann "Poza siebie" znalazła się wsród 14 tytułów nominowanych do Literackiej Nagrody Europy Środkowej Angelus.

Wywiady

11.07.2019

"Mówimy o trylogii, na którą należy patrzeć całościowo"

Zapraszamy do przeczytania wywiadu z Piotrem Borlikiem, autorem książek "Boska proporcja", "Materiał ludzki" i "Białe kłamstwa".

Posłuchaj i zobacz

24.07.2019

Narodziny faszyzmu oczami zwykłych ludzi

Zapraszamy do obejrzenia nagrania zapowiadającego książkę "Wakacje w Trzeciej Rzeszy. Narodziny faszyzmu oczami zwykłych ludzi" Julii  Boyd.

Bestsellery

TOP 20

  1. Miłość '44. 44 prawdziwe historie powstańczej miłości Agnieszka Cubała
  2. Macho. Instrukcja obsługi Andrzej Gryżewski, Artur Górski
  3. Muszę wiedzieć Kasia Bulicz-Kasprzak

Fotogaleria

więcej »

Straż! Straż!

Terry Pratchett

Marzena Kowalska

Zaciągnij się do Nocnej Straży, i tak przyjmują wszystkich

Oto Ankh-Morpork nocą. Gdzieś w kącie czai się spragniony wampir. Na cuchnącym nadbrzeżu rzeki, do której tej samej, można naprawdę wejść kilka razy, przemyka gdzieś na wpół pijana nimfa. Zamroczona smrodem kanałów i rynsztoku. W górze unoszą się wszelakie demony, zadowolone ze swojej spokojnej domeny. W natłoku smoków, trolli, krasnoludów i wszelkiej maści spragnionych magów, przemykają odziani na czarno skrytobójcy. Tu i ówdzie komuś ginie sakiewka, ale pozostawiony zamiast niej kwit sprawia, że nikt nie domaga się zwrotu. We wszelkiej maści karczmach i barach, podają bardziej, lub mniej zjadliwe pożywienie, bardziej lub mniej trujące, a w niskich i wysokich, bogatych i biednych domach, układają się do snu mieszkańcy. Wśród nich i sam Patrycjusz. Śpią już też w Gildii Błaznów i Gildii Żebraków, oraz we wszelkich innych Zgromadzeniach... nawet ci, którzy powinni strzec miasta... śpią.

Bo wszystko przez to, że Nocna Straż nie robi nic. Kapitan Vimes, posiadający wyłącznie dwóch podwładnych, ze zgryzoty zbyt często ogląda dno butelki, w tym czasie w spokoju trawiąc jej zawartość. Jest zwyczajnie bardzo wyraziście pijany... No bo takiego miasta po prostu dość trudno strzec. I jeszcze ten dzień...

„To był zły dzień dla Straży. Przede wszystkim mieli pogrzeb Herberta Gaskina.” Ale wydarzyły się i inne kłopotliwe wydarzenia.

Chociaż z drugiej strony, może to nie będzie zły dzień, gdyż do miasta przybył Marchewa i pragnie zasilić swą posturą Nocną Straż. Trochę się garbi, ale to wszystko przez to, że dorastał w krasnoludzkiej kopalni złota. Jest krasnoludem, ale dość specyficznym. Nazwano go Marchewą, z powodu jego dziwnej budowy ciała: „... szerokiej u góry, zwężającej się ku dołowi”. Taką sylwetkę oczywiście zyskał dzięki zdrowemu odżywianiu, życiu w górach i krasnoludzkiej opiece. „Jest właściwie unikatem.” Nie do końca człowiekiem, nie do końca krasnoludem, ale naprawdę może być najlepszym Strażnikiem.

Chyba wszystko wydarzyło się w jego głowie dzięki książce pt: „Prawa i Przepisy Porządkowe miast Ankh i Morpork.”, ofiarowanej mu przez pana Varneshi, a będącej w jego rękach od kilku pokoleń. Czyli wystarczająco przestarzałej. Co wcale nie znaczy, że nie dobrej, problem jednak w tym, że od czasów wydania książki, władca miasta, Patrycjusz, zalegalizował istnienie tak wielu Gildii w mieście, wydał tyle szalonych pozwoleń, że już naprawdę nie wiadomo co jest prawnie dozwolone, a co nie. Więc nie ma się co dziwić biednemu, pijanemu Vimes'owi, że ma trudny dzień. A jeszcze trudniej wytłumaczyć to Marchewie, który jest po prostu dobry i uczciwy z natury... i to samo zamierza zrobić z tego miasta. A dokładniej dwóch miast połączonych mostem... Miast, w których zawsze coś się knuje.

Oto Strażnik, Funkcjonariusz doskonały. Nadzieja na lepsze. Na porządek, ciszę i spokój w wyznaczonych ramach. Oto osoba godna miana Terminatora, Batmana, Spidermana i Bonda w jednym. Oto nasz cudowny porucznik Borewicz, istota porządku, dobroci, a jednocześnie stanowczości i... cóż, prosto z kobiecej duszy, nie dającego się ukryć uroku. Oto kolejna cudowna postać w Świecie Dysku. Godna naśladowania w każdej mierze. I każdym wymiarze.

2004-02-18