Strona główna / Fantastyka / Pomniejsze bóstwa

Aktualności

14.11.2019

Jubileuszowe spotkanie z Barbarą Krafftówną w Warszawie!

W poniedziałek 18 listopada o godz. 19:00 zapraszamy do Kina Iluzjon w Warszawie (ul. Narbutta 50A) na spotkanie z Barbarą Krafftówną - wielką damą polskiego kina!

Wywiady

11.07.2019

"Mówimy o trylogii, na którą należy patrzeć całościowo"

Zapraszamy do przeczytania wywiadu z Piotrem Borlikiem, autorem książek "Boska proporcja", "Materiał ludzki" i "Białe kłamstwa".

Posłuchaj i zobacz

10.10.2019

Kim jest kobieta ze spaloną twarzą?

Zapraszamy do obejrzenia nagrania zapowiadającego najnowszą książkę Katarzyny Puzyńskiej "Pokrzyk".

Bestsellery

TOP 20

  1. Pokrzyk Katarzyna Puzyńska
  2. Cukiernia Pod Amorem. Jedna z nas Małgorzata Gutowska-Adamczyk
  3. Była arabską stewardesą Marcin Margielewski

Fotogaleria

więcej »

Pomniejsze bóstwa

Terry Pratchett

Marzena Kowalska

Czy potrafisz wymyślić sobie boga, a żółwia nauczyć latać?

To wszystko przez strach i niezrozumienie. Oraz przez wszelkie, zadziwiające moce przyrody. Wszystko to, według niektórych teorii, zebrało się, by utworzyć bóstwa. Bóstwa wszelakie, począwszy od malutkich roślinnych, wegetariańskich mgiełek, po te władające piorunami i wiatrami. Przez te, które trzęsą ziemią, po te, które roztkliwiają się w pąkach kwiatów. Poprzez bóstwa władające ludźmi, grające ich istnieniami na własnej planszy szachów, po te, które tryskają humorem. Bóstwa dobre, stateczne, i te zwariowane chochliki, które nigdy tak do końca, nie sądzą, że mogą sprawić komuś przykrość. Przez bóstwa poważne, dla których wznoszono wielkie świątynie z twardych, zimnych kamieni, po bóstwa wolące zieleń gajów i szum rzek, oraz szelest liści i szmer milionów, ulotnych owadzich skrzydełek.

Bóstwa pomocne, do których wznoszono modły, gdy nadchodził ból i bóstwa mściwe, które sam ten ból zsyłały... bóstwa... Jest ich pełno. Tak naprawdę każda nasza myśl, każdy wzniecony ogień, każdy wydech sprowadzają je na ziemię. Bóstwa, którym składamy ofiary i posyłamy nasze myśli. Ofiarujemy im siebie, albo brutalnie zmuszamy innych, by im się oddali, bóstwa, które czasem mówią:

„Psst!”

Najlepiej wtedy nie wierzyć, że może do nas przemawiać bóg. Lepiej jest zwalić winę na kogoś innego... odmiennego rodzaju:

- „Głuchy jesteś chłopcze? (...) -
- Ustąp mi z drogi, demonie...
- Przecież stoję za tobą. -”

Właśnie, gdy bóg stanie za tobą, a to przydarzyło się osobnikowi o imieniu Brutha, po prostu nie masz już wyjścia. Musisz coś zrobić. Nawet, jeżeli nie wierzyłeś, nawet, jeżeli nie sądziłeś, nie widziałeś znaków na niebie, ziemi i w trzewiach zjadanej kury, nawet, jeżeli... wiesz, że zaczęła się kolejna opowieść.

„Na świecie istnieją miliardy bóstw. Roją się gęsto jak ławica śledzi. Większość jest zbyt mała, by je zauważyć, i nigdy nikt ich nie czci, w każdym razie nikt większy od bakterii, które się nie modlą i nie mają wielkich wymagań w zakresie cudów. To są właśnie pomniejsze bóstwa.”

Bóstwa mrówek i tym podobnych zdarzeń, które przytrafiają się wszystkim. Bóstwa, których nikt nie czci, ale jeżeli kiedyś wydarzy się cud... mogą przejść w rejony, w których żadne z bóstw nie może czuć się samotne... Jednak, jest jeden, jedyny malusieńki problem, gdy samemu jest się bogiem i ma się problemy:

„Kiedy się jest bogiem, kłopot polega na tym, że nie ma się do kogo pomodlić.”

Dlatego czasem bóg musi porozmawiać z człowiekiem, niestety nie zawsze znajduje odpowiedniego. I o tym jest ta opowieść. O Świecie Dysku, gdzie Wielki Bóg Om przemówił do maluczkich, a ponieważ nie wszyscy go słyszeli, dlatego powiększył się dyskowy zapas nędznych robaków. To też opowieść o ogrodnictwie i mistycyźmie, który nie ma niczego wspólnego z żadną jadalną potrawą, oraz o tym, że bogowie i ludzie potrzebują siebie nawzajem. Jedni by w nich wierzyć, a drudzy, by mieli w co wierzyć...

2004-02-19