Strona główna / Kryminał/Sensacja/Thriller / Morderstwo to nic trudnego

Aktualności

12.05.2022

Spotkanie z Katarzyną Puzyńską w Toruniu

W czwartek 26 maja o godz. 18:00 zapraszamy do  Książnicy Kopernikańskiej (ul. Słowackiego 8, Toruń) na spotkanie z Katarzyną Puzyńską, autorką książki "Żadanica".

Wywiady

25.08.2021

"Tajemnica Wzgórza Trzech Dębów". Wywiad z Piotrem Borlikiem

Zapraszamy do przeczytania wyjątkowego wywiadu z Piotrem Borlikiem. Z autorem książki "Tajemnica Wzgórza Trzech Dębów" rozmawiał Marcin Waincetel z Lubimyczytac.pl.

Posłuchaj i zobacz

16.05.2022

Rozmowa z Moniką Białkowską

Nowy odcinek naszego podcastu to rozmowa Justyny Dżbik-Kluge z Moniką Białkowską, autorką książki "Nawet jeśli umrę w drodze".

Bestsellery

TOP 20

  1. A koń w galopie nie śpiewa Artur Andrus, Wojciech Zimiński
  2. Zgiń, przepadnij Olga Rudnicka
  3. Viktoria. Miłość zza żelaznej kurtyny Wioletta Sawicka

Morderstwo to nic trudnego

Agatha Christie

Marzena Kowalska

Szczególnie polecamy młodym małżonkom, przewrażliwionym teściowym i... zestresowanym uczniom

Idea morderstwa doskonałego, niewykrywalnego, upajającego swym spełnienie... Mordu szaleńczego, bezkarnego, dokonanego na znienawidzonej teściowej, czy sąsiadce, której pies robi kupy na naszej wycieraczce. Mordu czystego, niemal że uświęconego przez samą jego nie wykrywalność... Zabójstwa z premedytacją, planem ukształtowanym do najmniejszej chwili, mgnienia oka, idealnym, sprawnym i szybkim... Wszystko to naprawdę wydawałoby się niczym trudnym. I jakże często obmyślanym, przez prawie każdego z nas. Nie, wcale nie po to, by w końcu je popełnić. Po prostu lubimy się czasem podelektować tą zwyczajną możliwością, daną nam przez wyobraźnię, obrazami tworzonymi w głowie, które nigdy nie wypłyną na świat realny. Dlaczego? Bo czasem ktoś naprawdę nastąpi nam na „odcisk”. A nie każdy z nas chce sobie brudzić palce na jawie.

Ale... „Czy naprawdę morderstwo to nic trudnego?”

„... zabić człowieka jest bardzo łatwo.” Luke Fitzwilliam usłyszy te słowa od bardzo miłej starszej pani, która dziwnie przypomina mu ciotkę Mildred, a zawsze łatwiej rozmawia się z tymi, którzy kogoś nam przypominają. Tym bardziej, że jego podróż powrotna do Anglii odrobinkę się skomplikowała. Ale może właśnie tak miało być? Jednak, czy gadaninę starszej pani można wziąć „na poważnie”? Staruszka, co prawda nie wyglądała na szaloną, ale w pewnym wieku... Cóż. Dopiero wtedy, gdy nagle i sama panna Pinkerton dołączy do grona zmarłych, młody mężczyzna postanawia dokonać rewizji jej dziwnych odkryć. A jest ich nie mało. Zmarło już w końcu kilka osób, i coś mu się wydaje, że niewielkie Wychwood, stanie się tłem dla jeszcze niejednego morderstwa. Ale kto i w jaki sposób tak sprawnie umyka sprawiedliwości? Kto mógł zarazem uciszyć Amy Gibbs, Cartera i Tommy'ego Pierca? Nie byli może cudownymi i świętymi ludźmi, i wielu po nich nie będzie płakało, ale zmarły niedawno doktor Humbleby był prawdziwym „lekiem na zło”, nie zasłużył sobie... I dlaczego morduje? „Podobno niektóre starsze panie widzą w każdym potencjalnego truciciela.” Ale panna Pinkerton nie wyglądała na taką, i co istotniejsze, zmarła w drodze do Scotland Yardu, a to już nie mógł być przypadek. W końcu tam nikt jej nie znał i mógł uwierzyć w jej opowieści... Chyba, dlatego, pod pretekstem pisania książki, Luke zatrzyma się w Ashe Manor. A może będzie to też tylko sprawa przeznaczenia, by wpadł w oko pięknej Bridget? Czy morderstwo rządzi się też przeznaczeniem? Czy raczej przeznaczenie wybiera sobie bardzo dziwnych posłańców?

Może i rzeczywiście „morderstwo to nic trudnego”, tym razem także, choć przyznam, że dość długo się namęczyłam, by odkryć, kto jest mordercą przed tym, nim sama autorka mi to wyjaśni. To na pewno jedna z bardziej pokrętnych intryg Agathy Christie. Jak to zwyczajowo bywa, przesycona małomiasteczkowymi konwenansami, wprost etnograficznie zarysowanymi społecznościami i rodzącym się na tle zbrodni uczuciem. Miłością, która pozwoli „narodzić się na nowo”, wszystkiemu.

Nie znajdziemy tutaj żadnego z czołowych „detektywów” władczyni zbrodni, ale dzięki temu poznamy ją z trochę innej strony. Udowodni nam, że nie jest monotonna, o co niektórzy ją często oskarżają. Opowieść bardzo barwna, z niezłymi opisami przyrody i pogmatwanymi osobowościami sporej ilości bohaterów. Prawdziwy poradnik dla tych, którzy chcą uwierzyć, że naprawdę... „morderstwo to nic trudnego”. Pamiętajcie jednak, że nasze organy ścigania, też często czytają kryminały i powielanie opisanych schematów może być naprawdę... niebezpieczne.

2004-01-30