Strona główna / Kryminał/Sensacja/Thriller / Czarna kawa

Aktualności

28.06.2022

Spotkanie z Zuzanną Gajewską w Elblągu

W poniedziałek 4 lipca o godz. 18:00 zapraszamy do Biblioteki Elbląskiej (Świętego Ducha 3-7, Elbląg) na spotkanie z Zuzanną Gajewską, autorką książki "Burza".

Wywiady

25.08.2021

"Tajemnica Wzgórza Trzech Dębów". Wywiad z Piotrem Borlikiem

Zapraszamy do przeczytania wyjątkowego wywiadu z Piotrem Borlikiem. Z autorem książki "Tajemnica Wzgórza Trzech Dębów" rozmawiał Marcin Waincetel z Lubimyczytac.pl.

Posłuchaj i zobacz

26.06.2022

Rozmowa z Beatą Sabałą-Zielińską

Nowy odcinek naszego podcastu to rozmowa Justyny Dżbik-Kluge z Beatą Sabałą-Zielińską, autorką książki "TOPR. Tatrzańska przygoda Zosi i Franka".

Bestsellery

TOP 20

  1. Żadanica Katarzyna Puzyńska
  2. Wyrwana z piekła talibów Marcin Margielewski
  3. Arabska zdrajczyni Tanya Valko

Czarna kawa

Agatha Christie

Marzena Kowalska

Zastrzyk kofeiny, śmierć i pomada do wąsów

Nie lubię kawy. Po prostu nie znoszę, nie „trawię” i nie „kumam”. Sam zapach doprowadza mnie do spazmów, a już łyżeczka po kawie w mojej herbacie to prawdziwa zbrodnia. Może, dlatego po „Czarną kawę” Agathy Christie sięgnęłam tak późno? A może raczej wcześniejsze wydania potraktowały akurat ten kryminał po macoszemu? A przecież dowodzi nim mój ukochany Herkules Poirot? Cudowny detektyw, którego autorka-matka, wyposażyła w jedną słabość... namiętność do własnych wąsów. Ale nie znaczy to, że nie będzie on w stanie poświęcić ich dla dobra sprawy. Dla życia innych.

Cała opowieść zaczyna się od Herkulesa... Jakby czas się cofnął, znowu obok wąsiastego Belga zasiądzie kapitan Hastings. Przybyły z Argentyny i wyrwany z ramion ukochanej po to, by odwiedzić starego przyjaciela. Znowu pojawia się pedanteria, listy, gorąca czekolada i wąsy, wąsy, wąsy... oraz George. Cudowny, odpowiedzialny i odpowiedni na każdym kroku, bez niego gospodarstwo Herkulesa byłoby przynajmniej nieporządkiem. I w to wszystko wkroczy telefon. Taki jak inne, a jednak... Jest też przez chwilę kapitalna Ariadna Oliver, kobieta z jabłkami i włosami ja tropikalna burza. To ona i ten jej pisarski, niecierpliwy, nieporządny umysł, zburzą spokój Herkulesa Poirot. Zepsują układność, akuratność, i porządek.

„Małe, szare komórki”

Ta zbrodnia to prawdziwy wycinek z życia Herkulesa Poirot. Pełna współczesności, ale też przede wszystkim sprawa sir Claud'a Amory, naukowca, któremu Poirot przedstawi się jako uosobienie dyskrecji. Bo jest nim przecież. Jednak czy ogrom tajemnic tym razem jego samego nie przygniecie? Czy nie lepiej pewne rzeczy zrzucić z serca to, czego ono nie może udźwignąć? Przecie nie jesteśmy już tak młodzi...
Dom sir Amory'ego jest pełen ludzi, który z łatwością mogą poznać jego tajemnicę. Prawdziwą, straszną, po same skrawki jej przestrzeni, do cna TAJEMNICĘ.

Pamiętajmy, że jest rok 1934. Świat targany jest problemami, wszystko trzyma się na przysłowiowym „włosie”. Niepokój narasta. Hitler doszedł do władzy, wszyscy boją się wojennej powtórki, a Amory właśnie teraz wybrał sobie moment, by wynaleźć materiał wybuchowy. Produkt zdolny rozwiązać wszystkie problemy tych, którzy pragną wszystkiego. Coś, co może pomóc zdobyć i... jednocześnie zniszczyć świat. To bardzo zły czas na taki... jednak cud. Wszyscy jeszcze zbyt dobrze pamiętają wojnę, ból i cierpienie, utratę bliskich... Także Poirot, dzielny, mały Belg. To w końcu wojna zmieniła jego losy, przywiodła do zimnej, mglistej Anglii... kraju, który pozostanie już jego ojczyzną.

Ta książka, to jak zawsze wspaniale zarysowany przez Agathę Christie jej własny świat. Obraz poprzedniej epoki międzywojennej. Świata zamarłego w złym przeczuciu i oczekiwaniu. To nie czas na tajemnice. Ale dom Amory'ego jest ich pełny. Czy wszystkim można zaufać? Domownicy, goście, służba... czy pomoc ze strony „małego Belga” nie przybędzie za późno?

Ta pozycja, to z jednej strony kryminał, z drugiej doskonały obraz świata, którego już nie ma. Myślenia naprawdę zaprzeszłego. To też gra o bardzo wysoką stawkę. Bo formuła Amory'ego dla jednych będzie wspaniałym wynalazkiem, dla innych obroną, ale dla tych ostatnich... najgorszych... po prostu szansą na zdobycie pieniędzy. Tu nie będzie nagrody Nobla za odkrycie. Formuła może tylko zniszczyć świat.

2004-01-29