Strona główna / Kulinaria / Fotografia smaku, czyli 24 obiady dla początkujących i zaawansowanych

Aktualności

26.11.2021

Dwie książki Prószyński i S-ka z Nagrodą KLIO!

Z przyjemnością informujemy, że Agnieszka Cubała oraz Krzysztof Mordyński otrzymali Nagrodę KLIO 2021 w kategorii Varsaviana. Gratulujemy!

Wywiady

25.08.2021

"Tajemnica Wzgórza Trzech Dębów". Wywiad z Piotrem Borlikiem

Zapraszamy do przeczytania wyjątkowego wywiadu z Piotrem Borlikiem. Z autorem książki "Tajemnica Wzgórza Trzech Dębów" rozmawiał Marcin Waincetel z Lubimyczytac.pl.

Posłuchaj i zobacz

27.11.2021

Rozmowa z Katarzyną Puzyńską

Zapraszamy do wysłuchania podcastu Katarzyną Puzyńską, autorką ksiązki "Chąśba".

Bestsellery

TOP 20

  1. Jestem córką szejka Laila Shukri
  2. TOPR 2. Nie każdy wróci Beata Sabała-Zielińska
  3. Billy Summers Stephen King

Fotografia smaku, czyli 24 obiady dla początkujących i zaawansowanych

Janusz Majewski, Zofia Nasierowska

Marzena Kowalska

Gdy oczy widzą smak, żołądek się raduje

"Lubisz zapraszać gości na obiad lub gorące kolacje - ile razy w miesiącu? Chyba nie więcej niż dwa, jeśli nie zwariowałeś. 2x12=24, czyli dwadzieścia cztery razy do roku masz problem co podać. Ktoś pomyślał za ciebie i oto:"

Oto księga, która cię uratuje. Która pozwoli zadziwić gości, a do tego, w pewien sposób połechtać ich próżność. Bo problem w tym, że jemy wszyscy, ale zbyt często zapominamy, że w procesie jedzenia biorą też udział oczy. To one, poza węchem, pobudzają nasze kubki smakowe. Widzące pięknie nakryty stół, ze smakiem, wykwintnie, a co ważniejsze z sercem, czujemy się jak królowie. Kochamy piękno, ale zbyt często zapominamy dorzucić coś subtelnego do naszej codzienności. Jedzenie jest codziennością, ale można sprawić, by było przygodą. Przygodą pełną niecierpliwości oczekiwania, radości, ze znalezionego skarbu i rozkoszy, którą odnajdą nasze własne kubki smakowe.

Ostatnio na rynku ukazało się kilka dzieł, które uczą nas jak to robić. "Fotografia smaku..." to książka, która należy właśnie do tych pozycji, odrobinkę artystycznych, pięknie wydanych, albumowych, a jednak tak... codziennych. Jest to zachwycające, albumowe wydanie, pełne zdjęć Zenona Żyburtowicza, prostych, a jednocześnie pełnych życia. Zdjęć potraw znanych i nieznanych, niektórych zupełnie zaskakujących, których przepisy są autorstwa Zofii Nasierowskiej. Wszystko to zbiera w całość w swoich zabawnych, intrygujących komentarzach, Janusz Majewski. Razem otrzymujemy kalendarz smaków. Taki, w którym rok dzieli się na dwadzieścia cztery obiady, a każdy z nich ma smak dwudziestej piątej godziny Abaratu.

"Rozkosze stołu są przywilejem każdego wieku (...) i one na ostatek są nam pociechą po utracie innych."

Więc dlaczego mamy sobie nie pofolgować? Nie wstydzić się... po prostu jeść i gotować. Odważyć się na popuszczenie wodzów fantazji, zaszaleć.
Pierwszy problem, z którym będziemy się borykać, w trakcie "zlizywania" komentarzy, to zwyczajny ślinotok. Najpierw zdjęcie, potem przepis i komentarz, to trójca, która dobije każdy pusty żołądek. A już szczególnie w okresie świąt. Choć... każdy znajdzie tu coś dla siebie: lżejszego, lub bardziej wytwornego.

Komentarze tej książki kojarzą mi się z książką pt. "Wrocław ze smakiem.", podobnym, lekkim stylem pisania i zabawą, którą w końcu naprawdę może być jedzenie. Mimo że codzienne, to jak najbardziej celebrowalne.

Naprawdę polecam i zdjęcia i przepisy. I same komentarze. W końcu nie musimy od razu gotować wszystkiego. Możemy najpierw nasycić się samym pięknem zdjęć i słów. Najpierw silnie zgłodnieć... Zresztą przyznaję, że w okolicach obiadu 24 (orgia naleśników) czułam, że mój żołądek domaga się litości. Dlatego poprzestałam na zdjęciach. Pięknych, wytwornych, a jednocześnie, jakby zza rogu... Codzienność, ubrana w szaty wspaniałości, często naprawdę dostępne dla każdego.

2004-01-16