Strona główna / Literatura światowa / W jednej osobie

Aktualności

14.11.2019

Jubileuszowe spotkanie z Barbarą Krafftówną w Warszawie!

W poniedziałek 18 listopada o godz. 19:00 zapraszamy do Kina Iluzjon w Warszawie (ul. Narbutta 50A) na spotkanie z Barbarą Krafftówną - wielką damą polskiego kina!

Wywiady

11.07.2019

"Mówimy o trylogii, na którą należy patrzeć całościowo"

Zapraszamy do przeczytania wywiadu z Piotrem Borlikiem, autorem książek "Boska proporcja", "Materiał ludzki" i "Białe kłamstwa".

Posłuchaj i zobacz

10.10.2019

Kim jest kobieta ze spaloną twarzą?

Zapraszamy do obejrzenia nagrania zapowiadającego najnowszą książkę Katarzyny Puzyńskiej "Pokrzyk".

Bestsellery

TOP 20

  1. Pokrzyk Katarzyna Puzyńska
  2. Cukiernia Pod Amorem. Jedna z nas Małgorzata Gutowska-Adamczyk
  3. Była arabską stewardesą Marcin Margielewski

Fotogaleria

więcej »

W jednej osobie

John Irving

Agata Połajewska

Wyuzdany seks, brud i upadek. Irving przekonuje: Nie wszyscy jesteśmy wariatami

Prawdę mówiąc - ta powieść, nie jest tym, czego byśmy oczekiwali po Johnie Irvingu. Tam, gdzie kiedyś było zaskoczenie, dziś znajdziemy lekki powiew nudy. Ale nie dajmy się zwieść pozorom - "W jednej osobie" to nowość w twórczości amerykańskiego pisarza.
- Zanim napisałem "W jednej osobie", myślałem: "Na litość boską, znowu będzie o tym samym...". Ale później spojrzałem na to kim i czym jesteśmy i po prostu wiedziałem, że jednak tak. To musi być to samo, tak długo jak długo trwa ta historia - mówił Irving w jednym z wywiadów.

"W jednej osobie" to opowieść sześćdziesięcioletniego Billy'ego Abbota, który wraca do najwcześniejszych lat swojego dzieciństwa spędzonych w męskiej szkole, gdzie homofobia i obawa przed nienaturalnymi skłonnościami i pragnieniami była na porządku dziennym. Czy można mieć pojęcie o tym, co stanie się, gdy Billy odkryje w sobie pragnienia, które wedle wszystkich "normalnych" ludzi z jego otoczenia powinny być tłumione?

- A wiesz, na czym polega twój problem, Billy? - spytała Donna. Leżałem już odwrócony plecami do światła padającego spod drzwi garderoby. Odpowiedź na to pytanie również była mi znana, ale milczałem.

- Jesteś inni niż wszyscy, Billy... W tym sęk.


Ale czym jest ta normalność, a czym wariactwo? "Jesteśmy kształtowani przez to, czego pragniemy" - przekonuje Irving. A zatem w jakim stopniu powinniśmy poddać się cudzym oczekiwaniom, jak mocno powinniśmy pilnować, aby nie wyjść przez nakreśloną przez pokolenia mapę?

Odpowiedź zdaje się być prosta - czas na bunt, czas dać się ponieść pragnieniom, niezależnie od ich ceny. Tym bardziej, że okazuje się, iż ludzie wokół nas jedynie ubierają się w normalność, jak w karnawałowy kostium. Nieprzypadkowo powieść ta pełna jest odwołań literackich i motywów teatralnych. Każdy gra swoja rolę i tak naprawdę nigdy nie zdejmujemy naszych kostiumów.

Sama rodzina Billy'ego może być podpowiedzią. A zwłaszcza dziadek Harry - najlepszy aktor prowincjonalnego teatru, zgarniający wszystkie kobiece role. Co powoduje, że gra je z taka wirtuozerią? Oczywiście skrywane "nienaturalne skłonności". Czy jednak są one naprawdę aż tak bardzo wbrew naturze?

Przeczytałem "Toma Jonesa", "Wichrowe wzgórza" oraz "Dziwne losy Jane Eyre" - w tej kolejności - ku zdumieniu mamy stając się czytelnikiem. Z lektury dowiedziałem się, że przygoda nie ogranicza się do żeglugi, z piratami czy bez nich. Chcąc przenieść się w czasie i przestrzeni, nie musiałem uciekać się do książek podróżniczych czy romansów ani szukać podniet w opowieściach science-fiction, futurystycznych fantazjach. W lekturze, tak jak i w pisaniu, kluczem do odbycia fascynującej podróży jest wiarygodny, a zarazem straszny związek międzyludzki. Bo do czegoż by innego wiedzie namiętność, zwłaszcza gdy ma się niepohamowany pociąg do niewłaściwych ludzi?

Porzućcie marzenia o wolności


Najnowsza powieść Irvinga zdaje się przekonywać, że im szybciej dojrzejemy do buntu, tym łatwiej będzie nam przejść przez życie, nawet jeśli robimy to w towarzystwie "niewłaściwych ludzi".

Co nam grozi? Oczywiście niezrozumienie. Ale trzeba odpowiedzieć sobie, czy ważniejsza dla nas jest pełna samoświadomość, kompletna zgoda z samym sobą czy opinia ludzi, którzy żyją obok nas? Wybór nie jest łatwy, ale możliwy do dokonania.

Irving w wywiadzie dla magazynu Esquire stwierdził: - Troglodyci zawsze będą zapaleni i podnieceni zachowaniami, które są dla nich seksualnie nieakceptowane. Brak tolerancji dla gejów idzie w parze z potępieniem przedmałżeńskich stosunków, aborcji czy innych wykroczeń przeciw Słowu. Zawsze i wszędzie będą na świecie ludzie, którzy są antypromiskuityczni. To ci sami ludzie, którzy AIDS uważają za karę, za słusznie zesłana plagę.

I właśnie w tym rzecz. W latach 50. oczekiwano tolerancji, marzono o następnym wieku, kiedy to wszystko będzie "normalne", dozwolone, niesankcjonowane. Czego się doczekaliśmy? Niczego. Dlatego porzućmy marzenia o wolności danej nam przez innych - weźmy ją sobie sami. Pogódźmy wszystkie nasze role, niech nasze ciało stanie się miejscem dla osobowości, która niczego nie musi już grać.

Czytałem pana książki i wiem, co pan w nich robi: przedstawia seksualne skrajności w zwykłym świetle. Jak ta cała Gee, ta "dziewczyna", czy jak tam ją nazwać... to, czym się staje. Tworzy pan bohaterów, którzy według pana są "inni", a dla mnie zwyczajnie porąbani. I oczekuje pan, że okażemy im sympatię, litość, i tak dalej.

- Mniej więcej - odpowiedziałem.


- Ale to, co pan opisuje, nie jest naturalne! - krzyknął.


- Wiem, co z pana za jeden, nie tylko z pańskich książek. Wiem, co pan o sobie mówi w wywiadach. Pan nie jest normalny!


Znajdziemy w tej powieści wszystko, co charakterystyczne dla tego typu literatury: wyuzdany seks, nieprzeciętne i skomplikowane charaktery, brud, upadek. Ale to już nie szokuje. Żyjemy w czasach, w których widzieliśmy już wszystko i o wszystkim już słyszeliśmy. Zatem nie jest to powieść nastawiona na prowokowanie, szokowanie czy wywołanie skrajnych emocji. Ta historia ma nas nauczyć walczyć o siebie. I w tej walce zwyciężyć.