Strona główna / Literatura światowa / W jednej osobie

Aktualności

08.10.2019

Spotkanie z Małgorzatą Gutowską-Adamczyk w Warszawie

We wtorek 15 października o godz. 18:00 zapraszamy do księgarni BookBook w Warszawie (ul. Koszykowa 34/50) na spotkanie z Małgorzatą Gutowską-Adamczyk z okazji premiery najnowszej książki "Cukiernia Pod Amorem. Jedna z nas.

Wywiady

11.07.2019

"Mówimy o trylogii, na którą należy patrzeć całościowo"

Zapraszamy do przeczytania wywiadu z Piotrem Borlikiem, autorem książek "Boska proporcja", "Materiał ludzki" i "Białe kłamstwa".

Posłuchaj i zobacz

10.10.2019

Kim jest kobieta ze spaloną twarzą?

Zapraszamy do obejrzenia nagrania zapowiadającego najnowszą książkę Katarzyny Puzyńskiej "Pokrzyk".

Bestsellery

TOP 20

  1. Była arabską stewardesą Marcin Margielewski
  2. Białe kłamstwa Piotr Borlik
  3. I tak nie przestanę Cię kochać Jacek Skowroński, Maria Ulatowska

Fotogaleria

więcej »

W jednej osobie

John Irving

Agata Połajewska

Wyuzdany seks, brud i upadek. Irving przekonuje: Nie wszyscy jesteśmy wariatami

Prawdę mówiąc - ta powieść, nie jest tym, czego byśmy oczekiwali po Johnie Irvingu. Tam, gdzie kiedyś było zaskoczenie, dziś znajdziemy lekki powiew nudy. Ale nie dajmy się zwieść pozorom - "W jednej osobie" to nowość w twórczości amerykańskiego pisarza.
- Zanim napisałem "W jednej osobie", myślałem: "Na litość boską, znowu będzie o tym samym...". Ale później spojrzałem na to kim i czym jesteśmy i po prostu wiedziałem, że jednak tak. To musi być to samo, tak długo jak długo trwa ta historia - mówił Irving w jednym z wywiadów.

"W jednej osobie" to opowieść sześćdziesięcioletniego Billy'ego Abbota, który wraca do najwcześniejszych lat swojego dzieciństwa spędzonych w męskiej szkole, gdzie homofobia i obawa przed nienaturalnymi skłonnościami i pragnieniami była na porządku dziennym. Czy można mieć pojęcie o tym, co stanie się, gdy Billy odkryje w sobie pragnienia, które wedle wszystkich "normalnych" ludzi z jego otoczenia powinny być tłumione?

- A wiesz, na czym polega twój problem, Billy? - spytała Donna. Leżałem już odwrócony plecami do światła padającego spod drzwi garderoby. Odpowiedź na to pytanie również była mi znana, ale milczałem.

- Jesteś inni niż wszyscy, Billy... W tym sęk.


Ale czym jest ta normalność, a czym wariactwo? "Jesteśmy kształtowani przez to, czego pragniemy" - przekonuje Irving. A zatem w jakim stopniu powinniśmy poddać się cudzym oczekiwaniom, jak mocno powinniśmy pilnować, aby nie wyjść przez nakreśloną przez pokolenia mapę?

Odpowiedź zdaje się być prosta - czas na bunt, czas dać się ponieść pragnieniom, niezależnie od ich ceny. Tym bardziej, że okazuje się, iż ludzie wokół nas jedynie ubierają się w normalność, jak w karnawałowy kostium. Nieprzypadkowo powieść ta pełna jest odwołań literackich i motywów teatralnych. Każdy gra swoja rolę i tak naprawdę nigdy nie zdejmujemy naszych kostiumów.

Sama rodzina Billy'ego może być podpowiedzią. A zwłaszcza dziadek Harry - najlepszy aktor prowincjonalnego teatru, zgarniający wszystkie kobiece role. Co powoduje, że gra je z taka wirtuozerią? Oczywiście skrywane "nienaturalne skłonności". Czy jednak są one naprawdę aż tak bardzo wbrew naturze?

Przeczytałem "Toma Jonesa", "Wichrowe wzgórza" oraz "Dziwne losy Jane Eyre" - w tej kolejności - ku zdumieniu mamy stając się czytelnikiem. Z lektury dowiedziałem się, że przygoda nie ogranicza się do żeglugi, z piratami czy bez nich. Chcąc przenieść się w czasie i przestrzeni, nie musiałem uciekać się do książek podróżniczych czy romansów ani szukać podniet w opowieściach science-fiction, futurystycznych fantazjach. W lekturze, tak jak i w pisaniu, kluczem do odbycia fascynującej podróży jest wiarygodny, a zarazem straszny związek międzyludzki. Bo do czegoż by innego wiedzie namiętność, zwłaszcza gdy ma się niepohamowany pociąg do niewłaściwych ludzi?

Porzućcie marzenia o wolności


Najnowsza powieść Irvinga zdaje się przekonywać, że im szybciej dojrzejemy do buntu, tym łatwiej będzie nam przejść przez życie, nawet jeśli robimy to w towarzystwie "niewłaściwych ludzi".

Co nam grozi? Oczywiście niezrozumienie. Ale trzeba odpowiedzieć sobie, czy ważniejsza dla nas jest pełna samoświadomość, kompletna zgoda z samym sobą czy opinia ludzi, którzy żyją obok nas? Wybór nie jest łatwy, ale możliwy do dokonania.

Irving w wywiadzie dla magazynu Esquire stwierdził: - Troglodyci zawsze będą zapaleni i podnieceni zachowaniami, które są dla nich seksualnie nieakceptowane. Brak tolerancji dla gejów idzie w parze z potępieniem przedmałżeńskich stosunków, aborcji czy innych wykroczeń przeciw Słowu. Zawsze i wszędzie będą na świecie ludzie, którzy są antypromiskuityczni. To ci sami ludzie, którzy AIDS uważają za karę, za słusznie zesłana plagę.

I właśnie w tym rzecz. W latach 50. oczekiwano tolerancji, marzono o następnym wieku, kiedy to wszystko będzie "normalne", dozwolone, niesankcjonowane. Czego się doczekaliśmy? Niczego. Dlatego porzućmy marzenia o wolności danej nam przez innych - weźmy ją sobie sami. Pogódźmy wszystkie nasze role, niech nasze ciało stanie się miejscem dla osobowości, która niczego nie musi już grać.

Czytałem pana książki i wiem, co pan w nich robi: przedstawia seksualne skrajności w zwykłym świetle. Jak ta cała Gee, ta "dziewczyna", czy jak tam ją nazwać... to, czym się staje. Tworzy pan bohaterów, którzy według pana są "inni", a dla mnie zwyczajnie porąbani. I oczekuje pan, że okażemy im sympatię, litość, i tak dalej.

- Mniej więcej - odpowiedziałem.


- Ale to, co pan opisuje, nie jest naturalne! - krzyknął.


- Wiem, co z pana za jeden, nie tylko z pańskich książek. Wiem, co pan o sobie mówi w wywiadach. Pan nie jest normalny!


Znajdziemy w tej powieści wszystko, co charakterystyczne dla tego typu literatury: wyuzdany seks, nieprzeciętne i skomplikowane charaktery, brud, upadek. Ale to już nie szokuje. Żyjemy w czasach, w których widzieliśmy już wszystko i o wszystkim już słyszeliśmy. Zatem nie jest to powieść nastawiona na prowokowanie, szokowanie czy wywołanie skrajnych emocji. Ta historia ma nas nauczyć walczyć o siebie. I w tej walce zwyciężyć.