Strona główna / Fantastyka / Anna we Krwi

Aktualności

22.05.2020

Premiera online nowej książki Piotra Borlika

We wtorek 2 czerwca o godz. 19.30 zapraszamy na premierę online najnowszej książki Piotra Borlika "Zapłacz dla mnie".

Wywiady

26.02.2020

"Uwielbiam móc pisać w piżamie"

Zapraszamy do przeczytania wywiadu z Kelly Irvin, autorką serii "W krainie amiszów"

Posłuchaj i zobacz

10.04.2020

Krzysztof Gosztyła czyta MAŁY WIELKI TYDZIEŃ

Zapraszamy do wysłuchania fragmentu audiobooka "Mały wielki tydzień" autorstwa Darka Milewskiego w znakomitej interpretacji Krzysztofa Gosztyły.

Bestsellery

TOP 20

  1. Jest krew... Stephen King
  2. Zaginione arabskie księżniczki Marcin Margielewski
  3. Jestem nieletnią żoną Laila Shukri

Fotogaleria

więcej »

Anna we Krwi

Kendare Blake

Justyna Ziemińska

Anna we Krwi

Gdzieś tam czeka zjawa wystarczająco silna, by zatrzymać oddech w gardłach żyjących. Anna.. 

Cas Lowood odziedziczył po ojcu niezwykły zawód: zabija umarłych. Ojciec chłopaka został w makabryczny sposób zamordowany przez ducha, którego sam miał uśmiercić. Teraz Cas, uzbrojony w tajemniczy i śmiercionośny sztylet athame, podróżuje po całym kraju ze swoją matką-czarownicą i potrafiącym wyczuć obecność zjaw kotem. Razem śledzą lokalne legendy, próbując wyplenić co bardziej niebezpieczne upiory ze świata - nie dopuszczając jednocześnie do siebie nieprzyjemnych myśli o sprawach typu przyszłość czy przyjaźń. Gdy przybywają do kolejnego miasta w poszukiwaniu ducha nazwanego przez mieszkańców Anną we Krwi, Cas nie spodziewa się niczego odbiegającego od normy: chce zjawę wyśledzić, zdybać, zabić. Zamiast tego spotyka obłożoną klątwą dziewczynę, istotę, z jaką nigdy przedtem jeszcze nie mierzył. Zjawa wciąż nosi sukienkę, którą włożyła w dzień swego morderstwa w 1958 roku: dawniej śnieżnobiałą, teraz czerwoną, ociekającą krwią. Po śmierci Anna zabijała wszystkich, którzy odważyli się postawić nogę w opuszczonym domu, gdzie sama się wychowała. Z jakiegoś powodu Casa postanawia oszczędzić..

Zjawa Anna nie jest jak wszystkie, jest o wiele bardziej brutalna i niebezpieczna. Wie, że nie żyję, ale pomimo wszystko nie pozwala nikomu wejść do swojego dawnego domu, w którym została uwięziona przez rzuconą na nią klątwę. Z jej ręki zginęło już ponad 50 osób, zazwyczaj ludzie w jej wieku, lub bezdomni szukający miejsca do spania w nieodpowiednim domu. Cas po przyjeździe do nowego miasta od razu chce zająć się powierzonemu mu zadaniu znalezienia zjawy z legend. Nie trwa to długo, ponieważ już kolejnego dnia zyskuje nowe, wartościowe znajomości - Carmel i Thomasa. Pewnego wieczoru razem postanawiają się wybrać do strasznego domu, jednak nie wszystko idzie po ich myśli.

Książka jest inna niż wszystkie te paranormalne opowiastki, to coś bardziej mrocznego, przesiąkniętego nutą uczucia i grozy, trzymającego w napięciu od pierwszej strony. Zaczynając ją nie byłam pewna czy będzie ona należała do moich ulubionych, ponieważ początkowo nie spodobała mi się ona za bardzo. Ale książki nie odkłada się po 50 stronach, i rezygnuje z dalszego jej poznania. Więc czytałam ją dalej, i nie żałuję! Z każdą stroną stawała się coraz ciekawsza, zjawę poznawałam coraz dokładniej, od jej lepszej strony, jak i od tej gorszej. Krótko mówiąc, bardzo ją polubiłam, dlatego też koniec książki był dla mnie zaskakujący, jak i zarazem pełen napięcia i wrażeń.

Już sama okładka daje pozytywne wrażenie, idealnie obrazuje tematykę i styl czytadła. Anna, piękne koronki, kolorystyka szaro-czarna z przebłyskiem czerwieni, jakby krwi. A w tle dom zjawy, nawiedzony budynek, gdzie zginęły dziesiątki ludzi, gdzie to Anna je mordowała i składała w piwnicy. Mroczność ? Tajemnica ? Klątwa ? Tak, zdecydowanie tak!

Anna we krwi to książka lekka, nie wymagająca wielkich refleksji, wczucia się lub też wiele poświęconego czasu. Czyta się ją bardzo szybko i przyjemnie, co jest dla niej wielkim plusem, bo strasznie wciąga! Bardzo się cieszę że miałam okazję ją przeczytać, i spędzić te kilka godzin na czytaniu tej świetnej książki. Zdecydowanie należy ona do pozycji, które są warte poznania przez wielu czytelników. Więc z mojej strony - polecam wszystkim! 

Recenzja pochodzi z bloga zakochanawilczyca.blogspot.com