Strona główna / Kryminał/Sensacja/Thriller / Spadek

Aktualności

23.06.2021

Wojciech Karolak nie żyje

Z ogromnym smutkiem żegnamy Wojciecha Karolaka, wybitnego jazzmana, świetnego autora, mądrego i dobrego człowieka, największego Zająca na świecie.

Wywiady

23.06.2021

Daję głos tym, którzy go nie mają - wywiad z Marcinem Margielewskim

Zapraszamy do przeczytania wyjątkowego wywiadu z Marcinem Margielewskim. Z autorem książki "Koszmar arabskich służących" rozmawiał Artur Krasicki z Lubimyczytac.pl.

Posłuchaj i zobacz

24.07.2021

Rozmowa Agnieszką Cubałą

Zapraszamy do wysłuchania podcastu z Agnieszką Cubałą, autorką książki "Warszawskie dzieci '44. Prawdziwe historie dzieci w powstańczej Warszawie".

Bestsellery

TOP 20

  1. Koszmar arabskich służących Marcin Margielewski
  2. Gorzka czekolada i inne opowiadania o ważnych sprawach Praca zbiorowa
  3. Modelki z Dubaju Marcin Margielewski

Fotogaleria

więcej »

Spadek

J.D. Bujak

Alina Neumann

Spadek

Nie wiem, co sprawiło, że wybrałam akurat tę książkę. Coś podświadomie mnie przyciągało (może słowo "Kraków" w opisie?), ale tak naprawdę nawet opis książki do mnie nie dotarł. Może go przeczytałam, ale nie zwróciłam szczególnej uwagi - ostatnimi czasy mam poważne problemy z przyswajaniem sobie jakichkolwiek informacji, dotyczy to również tekstów na okładkach, których nie pamiętam już po sekundzie od przeczytania. Na szczęście z książkami jest inaczej, a "Spadek" na pewno zapamiętam na dłuższy czas. Nie będę się rozdrabniać na fabułę - wystarczy wiedzieć, że młoda lekarka dostała w spadku kamienicę w Krakowie, ale musiała odbić się na chwilę od ziemi i użerać z pewnymi nadprzyrodzonymi wydarzeniami. Tyle z głównego wątku fabularnego. Ale przejdźmy do rzeczy. 

Zakochałam się w tej książce dlatego, że tutaj nic nie jest takie, jakie się wydaje. Nie dość, że książka naprawdę świetna, choć Polska, to jeszcze dzieją się jakieś cuda, których mogłaby pozazdrościć Meyer, a Rowling uśmiechnęłaby się z uznaniem. Choć mam wrażenie, że Bujak nabija się trochę z tej pierwszej, bo liczę, że pewnego wątku potraktować poważnie nie powinnam! Pilipiukowskie przedstawienie Krakowa, które pokochałam w jego trylogii o kuzynkach Kruszewskich, odbijało się echem od stron "Spadku", wprawiając mnie w radosny nastrój. A bohaterowie, choć trochę zbyt marysuiczni, potrafią rozbawić. Prowadzą mnie spacerkiem po Krakowie, który znam, kocham i za to jestem jeszcze bardziej entuzjastycznie nastawiona. A gdy w połowie książki pomyślałam, że może by na chwilkę odpocząć i poczytać coś innego, usłyszałam od Bujak kategoryczne NIE i za nic nie mogłam się oderwać. 

Spodobała mi się magia, z jaką mamy tu do czynienia. Naturalna, surowa. Parę roślin, kilka słów i duchy nad głowami. Nieludzcy ludzie, ludzkie cechy w przedmiotach. Ciekawe rozwiązanie, które ja jednak przeprowadziłabym trochę inaczej, jednak zachowam sobie ten pomysł na przyszłość. I jeszcze jedna interesująca rzecz - momentami bywało naprawdę mroczno i można się było wystraszyć (szczególnie, gdy jest się samotnym w dużym domu, drzwi trzaskają od przeciągu, a po domu czasami też włóczą się duchy - zdecydowanie rozumiałam uczucia bohaterki). 

A za tę herbaciarnię uściskałabym autorkę, w myślach wypiłam litry herbaty wraz z bohaterami. Jeśli tylko Bujak napisze jeszcze parę takich książek, znajdę zastępstwo za Pilipiuka na szczycie listy moich ulubionych polskich pisarzy. Takiej fantastyki było mi potrzeba. Nie infantylnej, nie uproszczonej, może trochę słodkiej, ale zdecydowanie na wyższym poziomie rozrywki niż wspomniany wyżej już-nie-Wielki Grafoman.
Jednak nie myślcie, że ta książka to chodzący ideał - początek czytało się dość opornie, a poza tym ma również inne drobne wady. Mimo to zdecydowanie ją polecam. Po jakimś czasie trudno się otrząsnąć ze świadomości, że to naprawdę dobra książka. To 456 stron pochłonięte w zaledwie kilka godzin. Wciąż mnie to dziwi.
Z przyjemnością przeczytam poprzednią książkę autorki, a póki co polecam tę. 

Recenzja pochodzi z bloga: AlinaNeumann.blogspot.com