Strona główna / Fantastyka / Bezzmienna

Aktualności

06.08.2020

Najlepsza książka miesiąca Lipiec 2020!

Z radością informujemy, że książka "Chciałbym nigdy cię nie poznać" została uznana przez czytelników serwisu hultajliteracki.pl za najlepszą książkę miesiąca Lipiec 2020 a Wiktor Krajewski za Autora Miesiąca oraz Wydawnictwo Prószyński za Wydawcę miesiąca.

Wywiady

20.07.2020

Astrologiczne bliźniaczki – od pełni zrozumienia do nienawiści...

Zapraszamy do przeczytania wywiadu z Agatą Kołakowską, autorką książki "Uśpione pragnienia".

Posłuchaj i zobacz

20.07.2020

Rozmowa z Wiktorem Krajewskim

Zapraszamy do wysłuchania wywiadu z Wiktorem Krajewskim autorem książki "Chciałbym nigdy cię nie poznać"
Niezwykle intymna książka o relacji z babcią. Wiktor Krajewski pokazuje emocje i porusza!

Bestsellery

TOP 20

  1. Perska kobiecość Laila Shukri
  2. Postscriptum Anna Karpińska
  3. Tajemnice hoteli Dubaju Marcin Margielewski

Fotogaleria

więcej »

Bezzmienna

Gail Carriger

Iwona Szabłowska

Bezzmienna

„Bezzmienna” - druga część przygód nadludzkiej Alexii z domu Tarabotti - bardzo pozytywnie mnie zaskoczyła. Zachowując oryginalny styl i niewątpliwy urok „Bezdusznej”, Gail Carriger napisała historię żywszą i znacznie mniej przewidywalną, w której romans nie przysłania wszystkich innych wydarzeń, a zakończenie nie tyle zaskakuje, co wręcz szokuje. Czy są chętni na wycieczkę sterowcem do wiktoriańskiej Szkocji i wizytę u wilkołaków w kiltach? 

Kto nie czytał „Bezdusznej”, niech czym prędzej nadrobi zaległości, a tymczasem pominie ten fragment. Akcja „Bezzmiennej” dzieje się kilka miesięcy po ślubie Alexii z lordem Conallem Macconem, hrabią Woosley. Alexia zajęła stanowisko muhjah królowej i żyje szczęśliwie ze swoim burkliwym, lecz niezwykle atrakcyjnym i oddanym małżonkiem. Pewnie nie byłoby powodów, by pisać o tym książkę, gdyby nagle Londynu nie dotknęła plaga humanizacji, w której wyniku wampiry i wilkołaki utraciły swoje nadnaturalne zdolności, zaś duchy zupełnie zniknęły. Jakby tego było mało: na trawniku przed zamkiem Woosley – na dzień przed planowanym bankietem! - rozbił się oddział wilkołaków, który niedawno wrócił z Indii, szacowny, acz nieprzewidywalny małżonek Alexii nagle wyjechał (jak się okazało) do Szkocji w (co wyszło na jaw znacznie później) bardzo ważnej sprawie rodzinnej, a Ivy Hisselpenny – przyjaciółka z bardzo kiepskim wyczuciem chwili – w tym właśnie czasie musiała się zaręczyć, choć jej serce nie do końca było wolne. A podczas lotu sterowcem do Szkocji sprawy dodatkowo się skomplikowały. 

Tym razem na pierwszym planie opowieści jest plaga humanizacji, której zagadkę próbuje rozwiązać nie tylko Alexia. Zgrabnie prowadzona akcja sprawiła, że tajemnicę odkryłam jedynie nieco wcześniej niż główna bohaterka. Na usprawiedliwienie lady Woosley należy jednak wspomnieć, że swoje śledztwo prowadziła w naprawdę trudnych warunkach, bo wydarzenia w jej otoczeniu nosiły wyraźne ślady działalności szpiegowskiej, a w podroży do Szkocji towarzyszyły jej niezwykle irytujące i absorbujące Ivy i Felicity – siostra Alexii. 

Panie, które drżą z niepokoju, czy będzie i romans, niniejszym uspokajam: będzie. Uroczy i – moim zdaniem szczęśliwie – na drugim planie. Poza tym będą wytworne suknie, warzywno-owocowo-kwieciste kapelusze, dystyngowane maniery, celebrowane posiłki, niezwykłe wynalazki i – oczywiście – parasolki. Wszystko opowiedziane w oryginalnym stylu znanym już czytelniczkom „Bezdusznej”. Za humorystyczne akcenty tym razem szczególne słowa uznania należą się Ivy - jeśli w „Bezdusznej” nagrodziłabym Alexię za pytanie "Ile wynosi maksymalny wskaźnik wzrostu?", tym razem palma pierwszeństwa należy się jej przyjaciółce za zdanie: „Mniemam, iż większość strzelb ma sporą rozpiętość huku”.

Podsumowując, kontynuacja debiutanckiej powieści Gail Carriger okazała się równie ujmująca w stylu, znacznie mniej przewidywalna w fabule i jeszcze bardziej pomysłowa w sferze wynalazków. Zgrabne połączenie steampunku, książki przygodowej i romansu sprawiło, że historia bezdusznej Alexii na tropie tajemniczej plagi dotykającej nadprzyrodzone istoty w wiktoriańskiej Anglii bawi i wciąga. Gorąco polecam, bo ta seria zdecydowanie wyróżnia się na tle innych paranormalnych powieści dla pań. 

Iwona Szabłowska, recenzja pochodzi z bloga: ktoralektura.blogspot.com