Strona główna / Literatura polska / Agnieszka Osiecka / Jabłonie. Wybrane utwory sceniczne. Tom 1

Aktualności

25.02.2020

O pokusach i pragnieniach w Faktycznym Domu Kultury

We wtorek 10 marca o godz. 19.00 zapraszamy do Faktycznego Domu Kultury w Warszawie (ul. Gałczyńskiego 12) na spotkanie wokół książki Gabrieli Wiener "Seksografie. Reportaż uczestniczący o pokusach i pragnieniach".

Wywiady

26.02.2020

"Uwielbiam móc pisać w piżamie"

Zapraszamy do przeczytania wywiadu z Kelly Irvin, autorką serii "W krainie amiszów"

Posłuchaj i zobacz

22.01.2020

Wstrząsająca prawda o życiu arabskich księżniczek.

Zapraszamy do obejrzenia nagrania zapowiadającego najnowszą książkę Marcina Margielewskiego "Zaginione arabskie księżniczki".

Bestsellery

TOP 20

  1. Dymy nad Birkenau Seweryna Szmaglewska
  2. Króliki z Ravensbrück Anna Ellory
  3. Oleńka. Panienka z Białego Dworu Wioletta Sawicka

Fotogaleria

więcej »

Jabłonie. Wybrane utwory sceniczne. Tom 1

Agnieszka Osiecka

Izabela Mikrut

Apetyt na życie

Piosenki Agnieszki Osieckiej do dziś cieszą się niesłabnącą popularnością. Prozę tej autorki przekuwa się także na przedstawienia teatralne. Tymczasem utwory sceniczne – nawet te, które doczekały się licznych adaptacji – coraz rzadziej funkcjonują w przestrzeniach teatru. Wielbiciele twórczości Osieckiej nie będą już skazani na żmudne poszukiwania tekstów, rozproszonych po dawnych publikacjach książkowych i pismach literackich – lub zalegających w archiwach. Prószyński przygotowuje bowiem edycję wybranych utworów scenicznych, z których pierwszy tom, „Jabłonie”, ukazał się niedawno.

Ta monumentalna pozycja zawiera sześć sztuk – w tym najbardziej znane „Niech no tylko zakwitną jabłonie” oraz „Apetyt na czereśnie”, fragmenty „Listów śpiewających” oraz teksty „Dziś straszy”, „Dama z walizką” i „Znajomi znajomych”. Ci, którym Osiecka kojarzy się wyłącznie z lekkimi i uniwersalnymi piosenkami o tematyce obyczajowej, będą z pewnością zaskoczeni silnym zakotwiczeniem utworów z „Jabłoni” w upolitycznionej codzienności szarego PRL-u. W utworach scenicznych autorka sięgała chętnie po różne rodzaje tekstów użytkowych, swoisty recykling pozwalał jej na obnażanie pustosłowia i pozbawionego treści patosu. Osiecka zderzała toporne, sztuczne frazy z delikatnym absurdem liryzmu, doprowadzała do konfrontacji bohaterów z różnych, sprzecznych ze sobą światów. Efemeryczne istoty wprowadzała bez litości w realia „zwykłego” życia, ale pozwalała postaciom przenoszonym na obcy grunt do końca zachowywać odrębność i lekko naiwne zadziwienie (nie)normalnością. Zabawy stylami nadają rytm olejnym utworom, a dziś, czytane po latach, przynoszą też odrobinę egzotyki. Niegdyś aktualny a obecnie wręcz archaiczny język staje się teraz, gdy wszelkie aluzje straciły na wartości, głównym bohaterem tekstów: wypiera z nich Zuzannę reakcjonistkę czy Pozytywnego. Wyblakły kreacje postaci, ale sposób ich prezentowania wciąż budzić może emocje. Zwłaszcza że mnóstwo w książce fragmentów piosenek, którymi bohaterowie się przerzucają. Osiecka sięgała po cytaty z prasy i utworów literackich, podsłuchiwała język ulicy i polityki – by w ogromnym, dramatycznym tyglu zmieszać kolejne spostrzeżenia. „Jabłonie” są smakowitą lekturą dzięki stałemu testowaniu możliwości, jakie daje język.

Warstwa publicystyczna (dziś już – historyczna) jest niewątpliwie cennym składnikiem utworów, ale współcześni czytelnicy (a zwłaszcza czytelniczki) zachwycą się z pewnością sferą obyczajową. Osiecka nie zrezygnowała z właściwego sobie, a znanego choćby ze „Szpetnych czterdziestoletnich” sposobu prezentowania damsko-męskich relacji. W obliczu miłości, częściej przelotnego lecz pięknego i miłego romansu niż uczucia na wieczność, wszystkie kobiety stają się stęsknionymi dziewczynami, panie po przejściach i te skłonne do rozwiązłości – kiedy tylko mogą się zakochać, są z powrotem niewinne i czyste: namiętność usprawiedliwia wszystko. Można tę tendencję odczytywać przez biografię autorki, można i poetycko, jak proponuje Magda Umer – jako tęsknotę za prawdziwą miłością – faktem jest, że nadaje ona niezwykłości i blasku scenicznym dziełom.

Pozostaje jeszcze mnóstwo tematów wartych omówienia – wśród nich na pierwszy plan wysuwa się oniryczna atmosfera. Chociaż bohaterowie poruszają się w ściśle określonej przestrzeni i podlegają regułom zapożyczonym z pozaliterackiej rzeczywistości, zawsze mają możliwość wywołania zaskoczenia odbiorców. Drobne odejścia od kanonu w stronę snu budują niepowtarzalny klimat książki i zapewniają jeszcze jeden kontrast między sztuką i polityką.

W „Jabłoniach” nie ma prostego sentymentalizmu, Osiecka rzuciła wyzwanie banałowi dzięki wielopłaszczyznowej opowieści. „Jabłonie” da się czytać na wiele sposobów: jako unieśmiertelniającą przeszłość, rozbitą na głosy opowieść, historię o języku, prawdę o ludziach i ich marzeniach, wreszcie jako zabawę konwencjami i wyzwanie rzucone szarzyźnie. Wystarczy oddać głos bohaterom. 

tu-czytam.blogspot.com