Strona główna / Literatura polska / Agnieszka Osiecka / Jabłonie. Wybrane utwory sceniczne. Tom 1

Aktualności

21.01.2020

Spotkanie z synem Seweryny Szmaglewskiej

W niedzielę 2 lutego o godz. 16.30 zapraszamy do Żydowskiego Instytutu Historycznego w Warszawie (ul.Tłomackie 3/5) na spotkanie z Jackiem Wiśniewskim, synem Seweryny Szmaglewskiej, autorki książki "Dymy nad Birkenau".

Wywiady

06.12.2019

“Każdy pisarz ma szansę na bestseller”

Zapraszamy do przeczytania wywiadu z Małgorzatą Gutowską-Adamczyk, autorką książki "Cukiernia Pod Amorem. Jedna z nas"

Posłuchaj i zobacz

10.10.2019

Kim jest kobieta ze spaloną twarzą?

Zapraszamy do obejrzenia nagrania zapowiadającego najnowszą książkę Katarzyny Puzyńskiej "Pokrzyk".

Bestsellery

TOP 20

  1. Jestem nieletnią żoną Laila Shukri
  2. Doktor Sen Stephen King
  3. Upadek Gondolinu. Pod redakcją Christophera Tolkiena J.R.R. Tolkien

Fotogaleria

więcej »

Jabłonie. Wybrane utwory sceniczne. Tom 1

Agnieszka Osiecka

Izabela Mikrut

Apetyt na życie

Piosenki Agnieszki Osieckiej do dziś cieszą się niesłabnącą popularnością. Prozę tej autorki przekuwa się także na przedstawienia teatralne. Tymczasem utwory sceniczne – nawet te, które doczekały się licznych adaptacji – coraz rzadziej funkcjonują w przestrzeniach teatru. Wielbiciele twórczości Osieckiej nie będą już skazani na żmudne poszukiwania tekstów, rozproszonych po dawnych publikacjach książkowych i pismach literackich – lub zalegających w archiwach. Prószyński przygotowuje bowiem edycję wybranych utworów scenicznych, z których pierwszy tom, „Jabłonie”, ukazał się niedawno.

Ta monumentalna pozycja zawiera sześć sztuk – w tym najbardziej znane „Niech no tylko zakwitną jabłonie” oraz „Apetyt na czereśnie”, fragmenty „Listów śpiewających” oraz teksty „Dziś straszy”, „Dama z walizką” i „Znajomi znajomych”. Ci, którym Osiecka kojarzy się wyłącznie z lekkimi i uniwersalnymi piosenkami o tematyce obyczajowej, będą z pewnością zaskoczeni silnym zakotwiczeniem utworów z „Jabłoni” w upolitycznionej codzienności szarego PRL-u. W utworach scenicznych autorka sięgała chętnie po różne rodzaje tekstów użytkowych, swoisty recykling pozwalał jej na obnażanie pustosłowia i pozbawionego treści patosu. Osiecka zderzała toporne, sztuczne frazy z delikatnym absurdem liryzmu, doprowadzała do konfrontacji bohaterów z różnych, sprzecznych ze sobą światów. Efemeryczne istoty wprowadzała bez litości w realia „zwykłego” życia, ale pozwalała postaciom przenoszonym na obcy grunt do końca zachowywać odrębność i lekko naiwne zadziwienie (nie)normalnością. Zabawy stylami nadają rytm olejnym utworom, a dziś, czytane po latach, przynoszą też odrobinę egzotyki. Niegdyś aktualny a obecnie wręcz archaiczny język staje się teraz, gdy wszelkie aluzje straciły na wartości, głównym bohaterem tekstów: wypiera z nich Zuzannę reakcjonistkę czy Pozytywnego. Wyblakły kreacje postaci, ale sposób ich prezentowania wciąż budzić może emocje. Zwłaszcza że mnóstwo w książce fragmentów piosenek, którymi bohaterowie się przerzucają. Osiecka sięgała po cytaty z prasy i utworów literackich, podsłuchiwała język ulicy i polityki – by w ogromnym, dramatycznym tyglu zmieszać kolejne spostrzeżenia. „Jabłonie” są smakowitą lekturą dzięki stałemu testowaniu możliwości, jakie daje język.

Warstwa publicystyczna (dziś już – historyczna) jest niewątpliwie cennym składnikiem utworów, ale współcześni czytelnicy (a zwłaszcza czytelniczki) zachwycą się z pewnością sferą obyczajową. Osiecka nie zrezygnowała z właściwego sobie, a znanego choćby ze „Szpetnych czterdziestoletnich” sposobu prezentowania damsko-męskich relacji. W obliczu miłości, częściej przelotnego lecz pięknego i miłego romansu niż uczucia na wieczność, wszystkie kobiety stają się stęsknionymi dziewczynami, panie po przejściach i te skłonne do rozwiązłości – kiedy tylko mogą się zakochać, są z powrotem niewinne i czyste: namiętność usprawiedliwia wszystko. Można tę tendencję odczytywać przez biografię autorki, można i poetycko, jak proponuje Magda Umer – jako tęsknotę za prawdziwą miłością – faktem jest, że nadaje ona niezwykłości i blasku scenicznym dziełom.

Pozostaje jeszcze mnóstwo tematów wartych omówienia – wśród nich na pierwszy plan wysuwa się oniryczna atmosfera. Chociaż bohaterowie poruszają się w ściśle określonej przestrzeni i podlegają regułom zapożyczonym z pozaliterackiej rzeczywistości, zawsze mają możliwość wywołania zaskoczenia odbiorców. Drobne odejścia od kanonu w stronę snu budują niepowtarzalny klimat książki i zapewniają jeszcze jeden kontrast między sztuką i polityką.

W „Jabłoniach” nie ma prostego sentymentalizmu, Osiecka rzuciła wyzwanie banałowi dzięki wielopłaszczyznowej opowieści. „Jabłonie” da się czytać na wiele sposobów: jako unieśmiertelniającą przeszłość, rozbitą na głosy opowieść, historię o języku, prawdę o ludziach i ich marzeniach, wreszcie jako zabawę konwencjami i wyzwanie rzucone szarzyźnie. Wystarczy oddać głos bohaterom. 

tu-czytam.blogspot.com