Strona główna / Fantastyka / Synowie boga

Aktualności

28.06.2022

Spotkanie z Zuzanną Gajewską w Elblągu

W poniedziałek 4 lipca o godz. 18:00 zapraszamy do Biblioteki Elbląskiej (Świętego Ducha 3-7, Elbląg) na spotkanie z Zuzanną Gajewską, autorką książki "Burza".

Wywiady

25.08.2021

"Tajemnica Wzgórza Trzech Dębów". Wywiad z Piotrem Borlikiem

Zapraszamy do przeczytania wyjątkowego wywiadu z Piotrem Borlikiem. Z autorem książki "Tajemnica Wzgórza Trzech Dębów" rozmawiał Marcin Waincetel z Lubimyczytac.pl.

Posłuchaj i zobacz

26.06.2022

Rozmowa z Beatą Sabałą-Zielińską

Nowy odcinek naszego podcastu to rozmowa Justyny Dżbik-Kluge z Beatą Sabałą-Zielińską, autorką książki "TOPR. Tatrzańska przygoda Zosi i Franka".

Bestsellery

TOP 20

  1. Żadanica Katarzyna Puzyńska
  2. Wyrwana z piekła talibów Marcin Margielewski
  3. Arabska zdrajczyni Tanya Valko

Synowie boga

M.D. Lachlan

Kamil Dolik

Synowie boga

Odyn! To wojna!

Odyn! To furia!

Odyn! Odyn!

Zasiądźcie, drodzy wojowie i przecudne Walkirie, mam dla Was wieści wspaniałe! Cudna wiosna nam nastała, zaiste wspaniała, w opowieści o walecznych synach Odyna obfita. Nic, tylko brać i lekturą się radować!

A na ile lektura ta przyjemną jest, o tym rzeknę Wam poniżej słów kilka.

Mroczny czas nastał dla rodu pewnego króla zza morza północy. Trzy prządki siedzące u stóp wszechwiecznego Yggdrassila najwyraźniej nie były mu sprzyjającymi i utkały los wielce okrutny, skutkiem czego władca nie mógł doczekać się potomka męskiego rodzaju. A wiecie, moi mili, czym groziłaby nagła śmierć króla, na przykład na polu bitwy? Tak, dokładnie – jako, że człek bywa stworzeniem wielce zawistnym i potęgi rządnym – najpewniej wybuchłaby wojna o władzę między klanami, nastąpiłby rozpad królestwa; dwoma słowy chaos i zagłada, miniaturowy Ragnarok rodu Horda. Przezorny władca, by podtrzymać panowanie rodu swego, uciekł się więc do podstępu, w którym brały udział również i czarownice z legendarnej Ściany Trolli. Udał się za morze, by tam dziecię, które miało stać się potomkiem jego, odnaleźć. Los tkany przez trzy prządki, jak już również zapewne wiecie, przewrotnym bywa, poplątanym niczym strugi górskich strumieni. Z tegoż powodu nie należy się dziwić, że u celu swej podróży władca znalazł nie jedno dziecię, a dwoje. I na dodatek (a czego król nie wiedział, bo – siłą rzeczy – wiedzieć nie mógł) nie do końca ludzkie…

Tak zaczyna się snuta przez jarla Lachlana opowieść o niezwykłych bliźniętach, powitych ze związku ludzkiej kobiety z… sami doczytacie kim. Tchnąca chłodem wprost z mroźnej północy, przesiąknięta magią prastarych run historia pełna przygód i akcji. Znalazło się w niej miejsce na epickie bitwy czy tajemnicze rytuały, a nawet wątek miłosny. Wszystko to zaś zostało uwarzone w smakowity koktajl, który powinien nasycić każdego miłośnika nordyckich legend… oraz wilkołaków. I to wilkołaków w dzikim, zwierzęcym i nieokiełznanym wydaniu.

Gdzie tu miejsce na wilkołaki (a raczej wilkoludy), zapytacie? Ano, to Wam opowiem.

Głównymi bohaterami „Synów Boga” są dwaj bracia – Wali i Feileg, wspomniane bliźnięta znalezione przez władcę, a później rozdzielone i wychowywane w dwóch diametralnie różnych światach. Wali, oficjalnie uznany potomkiem króla, uchowany został wśród wikińskich wojów, natomiast przygarnięty przez wiedźmy Feileg – w głuszy, pośród wilków, stając się legendarnym wilkoludem. Czemu tak, a nie inaczej – to już doczytać sobie musicie sami. Dopowiem tylko, że w grę wchodziły siły, z którymi zwykli śmiertelnicy woleliby raczej nie mieć do czynienia, a które w trakcie powieści co rusz ingerują w historię bliźniaków sprawiając, że ich perypetie często są zgoła nieprzewidywalne (i dzięki temu potrafią utrzymać Czytelnika w napięciu).

Oprócz Waliego i Feilega w powieści roi się od innych, nie mniej ciekawych postaci. Ich charaktery zostały skonstruowane poprawnie, są żywe i zróżnicowane. Znalazło się tu miejsce dla szlachetnych wojów, sympatycznych dziewoi, podstępnych wiedźm, szalonych bogów, a także drabów takich, że od pierwszego spotkania chce im się w mordę dać (albo toporem po łbie). Jednym zdaniem: bohaterowie i ich perypetie budzą w Czytelniku emocje, co notuję jako plus. Co prawda podczas lektury czasem miewałem wrażenie, że autor nie wykorzystał w pełni potencjału tkwiącego w opowieści i występujących w niej postaciach, ale nie ma co narzekać – tak czy owak jest dobrze i tym należy się radować.

Wydanie kusi Czytelnika już od pierwszej strony, a dokładniej od samej okładki okraszonej przecudnej urody grafiką (zdecydowanie jedną z najładniejszych, jakie w tym roku widziałem). Dziki wilk łypie tajemniczo na Czytelnika, wraży wojowie kroczą na wojnę otuleni oddechem zimy. Obrazek w sam raz wpasowuje się w klimat panujący w powieści. W samym tekście nie rzuciły mi się w oczy warte odnotowania błędy.

Cóż mogę rzec na koniec?

Na pewno tyle, że nie jest to najlepsza powieść o wikingach, jaką dane mi było dzierżyć w rękach. Co nie zmienia faktu, że „Synowie Boga” są powieścią dobrą, ciekawą, potrafiącą zainteresować Czytelnika nordycką mitologią. Z pewnością jeszcze do niej powrócę w wolnej chwili. Na pewno również połakomię się na kolejny tom (bo ten, sądząc po notce dotyczącej Autora oraz po zakończeniu opowiedzianej przez niego historii, z pewnością nadejdzie, a przynajmniej ja innej opcji do wiadomości w ogóle nie przyjmuję).

http://www.qfant.pl/index.php?option=com_k2&view=item&id=2969:md-lachlan-%E2%80%9Esynowie-boga%E2%80%9D