Strona główna / Fantastyka / Czaropis

Aktualności

18.05.2022

Spotkanie online z Pauliną Młynarską

W piątek 3 czerwca o godz. 19:00 zapraszamy na wirtualne spotkanie z Pauliną Młynarską, autorką książki "Okrutna jak Polka".

Wywiady

25.08.2021

"Tajemnica Wzgórza Trzech Dębów". Wywiad z Piotrem Borlikiem

Zapraszamy do przeczytania wyjątkowego wywiadu z Piotrem Borlikiem. Z autorem książki "Tajemnica Wzgórza Trzech Dębów" rozmawiał Marcin Waincetel z Lubimyczytac.pl.

Posłuchaj i zobacz

23.05.2022

Rozmowa z Tanyą Valko

Nowy odcinek naszego podcastu to rozmowa Justyny Dżbik-Kluge z Tanyą Valko, autorką książki "Arabska zdrajczyni".

Bestsellery

TOP 20

  1. Arabska zdrajczyni Tanya Valko
  2. Viktoria. Miłość zza żelaznej kurtyny Wioletta Sawicka
  3. A koń w galopie nie śpiewa Artur Andrus, Wojciech Zimiński

Czaropis

Blake Charlton

Radosiewka

Czaropis

„Czaropis” jest tytułem, który na pierwszy rzut oka może wydawać się bardzo podobny do dzieł Terry'ego Goodkinda. Jednak nic bardziej mylnego. Blake Charlton to amerykański debiutant, a przy tym student medycyny w Stanford Medical School. Jego doświadczenia życiowe i zdobyta wiedza silnie wpływają na fabułę książki. W jaki sposób? Otóż autor jest dyslektykiem, samodzielnie przeczytał pierwszą książkę dopiero w wieku 14 lat. Od tego czasu przeszedł żmudną drogę do zostania jednym z najbardziej obiecujących pisarzy fantasy.

Podczas obcowania z „Czaropisem” zadziwia niesamowita świeżość spojrzenia autora na system magii. Większość z nas przywykła już do tworzenia czarów przy użyciu gestów, różnego rodzaju run itd. Tym razem otrzymujemy coś nowego. Zaklęcia powstają przy użyciu różnych języków lingwistycznych – w zależności od tego, który wybierzemy, jakie ułożymy zdania i zwroty, otrzymamy inne efekty. Podczas naszej lektury śledzimy losy młodego praktykanta akademii magii Starhaven, Nicodemusa Weala. Już od kilku lat pobiera nauki pod czujnym okiem lingwisty Shannona, ale z powodu kakografii nie udaje mu się zdobyć płaszcza maga. Kakografia to przypadłość będąca odpowiednikiem naszej dysleksji – osoba próbująca rzucić czar miesza litery, doprowadza do zniszczenia wcześniej stworzonej struktury magicznej. Porządek na terenie uczelni zakłóca tajemnicze zabójstwo jednej z czarodziejek. Dzieje się to w najmniej odpowiednim momencie – przedstawicielstwa ze wszystkich pobliskich królestw zjeżdżają się, aby odnowić traktaty magiczne. Prowadzone śledztwo przybiera nieoczekiwany obrót, gdyż wszystkie poszlaki wskazują na winę Shannona.

W książce nie zabraknie klasycznych motywów dla tego typu tytułów – przepowiedni dotyczącej chłopca i jego przeznaczenia, smoków i druidów. Ale każdy z tych elementów zawiera w sobie pewną dozę świeżości.

Pozytywnie zaskakuje spójność przedstawionego świata, duża ilość przydatnych, ale nieprzytłaczających opisów akademii czy różnych krain. W książce znajdziemy bardzo dobrze wykonaną mapkę z zaznaczonymi pobliskimi królestwami i najważniejszymi miastami. Z pewnością przyda się też ona przy czytaniu kolejnych części serii, gdyż autor już teraz pracuje nad drugim i trzecim tomem. Jednak żaden świat nie byłby ciekawy, gdyby zabrakło w nim interesujących bohaterów. Czytając przygody Nicodemusa, można poczuć do niego sympatię i kibicować mu w jego próbie pozbycia się kakografii oraz pokonania przeciwnika. Praktycznie każda z postaci przewijających się przez książkę ma, oprócz zalet, jakieś wady, np. druidka Deirdre nie potrafi nad sobą zapanować przy nagłych omdleniach, Mały John jest w stanie wymówić tylko trzy różne słowa itd. Jedynie magister Shannon za bardzo kojarzy się z Gandalfem i Dumbledorem. Do szeregu ważnych postaci dołączają także gargulce, papuga i wiele innych.

Niestety, okładka „Czaropisu” nijak nie pasuje do samej zawartości książki. Postać/stwór na ilustracji nasuwa skojarzenia ze złem, ale nie ma to swojego odzwierciedlenia w lekturze, gdyż główny przeciwnik nosi białe szaty, a nie czarne. Na całe szczęście, znacznie lepiej spisał się tłumacz i korekta – praktycznie nie ma żadnych literówek, kolejne strony pochłania się z przyjemnością.

„Czaropis” Blake’a Charltona zaskakuje świeżością, chociaż silnie nawiązuje do klasyki gatunku. Z czystym sercem polecam przygody młodego kakografa każdemu, kto pragnie dobrej rozrywki, niekoniecznie bardzo ambitnej, ale z pewnością dobrze napisanej, z interesującymi bohaterami i niesztampowym światem.

http://www.literatura.gildia.pl/tworcy/blake_charlton/czaropis/recenzja