Strona główna / Kryminał/Sensacja/Thriller / Plan Sary

Aktualności

14.09.2020

Prószyński Media kończy wydawanie WIEDZY I ŻYCIA

Wywiady

10.09.2020

W "Postscriptum” Małgorzata spotka nadawcę listu, ale nie zdradzę..."

Zapraszamy do przeczytania wywiadu z Anną Karpińską autorką książki "Postscriptum".

Posłuchaj i zobacz

07.09.2020

MOŻE PORA Z TYM SKOŃCZYĆ i posłuchać audiobooka?

Zapraszamy do wysłuchania fragmentu audiobooka "Może pora z tym skończyć" autorstwa Iaina Reida w znakomitej interpretacji Anny Szymańczyk.

Bestsellery

TOP 20

  1. Kobiety '44. Prawdziwe historie kobiet w powstańczej Warszawie Agnieszka Cubała
  2. Perska kobiecość Laila Shukri
  3. Pałac w Moczarowiskach Jacek Skowroński, Maria Ulatowska

Fotogaleria

więcej »

Plan Sary

Paweł Jaszczuk

Bernadetta Darska

Wymyślanie a urzeczywistnianie

Paweł Jaszczuk proponuje swoim czytelnikom całkiem udany kryminał retro. Ci, którzy znają pierwszą część przygód Jakuba Sterna, zatytułowaną „Foresta Umbra”, z zaskoczeniem zauważą, iż tym razem mamy do czynienia z historią spokojniejszą i zdecydowanie mniej przerażającą. Więcej miejsca zajmuje tu też opis związku Sterna z zazdrosną i nieco irracjonalnie zachowującą się Anną. Jaszczuk nie stawia na zadziwienie czytelnika, lecz raczej na pokazanie klimatu miasta, w którym czyha zagrożenie. Lwów i jego mieszkańcy stają się pretekstem do sportretowania wybranych reprezentantów społeczności, którą Stern obserwuje, opisuje, ale i której jest częścią. Jaszczuk, to trzeba zaznaczyć, posługuje się dość zgranymi chwytami (zazdrosna żona, studentka prowokująca wykładowcę, zazdrosny rówieśnik wspomnianej studentki, przyjaciel, z którym bohater chętnie nadużywa alkoholu, dynamiczna, ambitna i młoda pomocnica Sterna, żona wyróżniająca własne dziecko i marginalizująca dziecko partnera z poprzedniego związku itp.), nie znaczy to jednak, że czytelnikowi zostaje odebrane prawo do dobrej rozrywki i do zastanawiania się „kto zabił?”. Wręcz przeciwnie, choć autor dość często zbliża się do granicy oddzielającej akcję trzymającą w napięciu lub przynajmniej budzącą zainteresowanie od akcji przewidywalnej i rażącej oczywistością, to jednak nie przekracza jej zbyt często. Warto ów fakt docenić. Pomysł, by morderca czerpał inspiracje z wcześniej obmyślonych już zbrodni, nie jest nowy, ale Jaszczukowi udaje się nadać mu pewną świeżość. W „Planie Sary” mamy do czynienia z ćwiczeniem adresowanym do studentów prawa, znamy jednak doskonale i takie przykłady, gdy morderca czerpie wzorce np. z książek – można by tu przywołać chociażby „Kolekcjonera kości” Jeffery’ego Deavera. To, co zwraca w powieści szczególną uwagę, dotyczy głównego bohatera. Nie wiąże się jednak z prowadzonym przez niego śledztwem, ale z pozycją, jaką zajmuje w redakcji i w mieście. W kontekście jego działań pojawia się bowiem ważne pytanie, a mianowicie: na ile społeczeństwo jest zainteresowane tak dużym zaangażowaniem, jakie wykazuje Stern?

bernadettadarska.blog.onet.pl