Strona główna

Aktualności

12.07.2019

Nominacja dla książki Sashy Marianny Salzmann!

Książka Sashy Marianny Salzmann "Poza siebie" znalazła się wsród 14 tytułów nominowanych do Literackiej Nagrody Europy Środkowej Angelus.

Wywiady

11.07.2019

"Mówimy o trylogii, na którą należy patrzeć całościowo"

Zapraszamy do przeczytania wywiadu z Piotrem Borlikiem, autorem książek "Boska proporcja", "Materiał ludzki" i "Białe kłamstwa".

Posłuchaj i zobacz

24.07.2019

Narodziny faszyzmu oczami zwykłych ludzi

Zapraszamy do obejrzenia nagrania zapowiadającego książkę "Wakacje w Trzeciej Rzeszy. Narodziny faszyzmu oczami zwykłych ludzi" Julii  Boyd.

Bestsellery

TOP 20

  1. Miłość '44. 44 prawdziwe historie powstańczej miłości Agnieszka Cubała
  2. Macho. Instrukcja obsługi Andrzej Gryżewski, Artur Górski
  3. Muszę wiedzieć Kasia Bulicz-Kasprzak

Fotogaleria

więcej »

Wyznania filozofa

Bryan Magee

Kacper Sokołowski

Być może nie należy się niepokoić, gdy siedmiolatek stojąc przy oknie spędza długie chwile na ponawianych w dziecięcym skupieniu próbach odczucia, jak własne postanowienie zgina palec. Chyba wszystkim w jego wieku zaprzątały uwagę dziwne problemy, których znaczenia dorośli nawet się nie domyślali. Jeśli jednak ten sam chłopiec jako gimnazjalista wybiega nagle przerażony ze szkolnej kaplicy, ponieważ niespodzianie uświadomił sobie, że nie wie, czy jego koledzy, nauczyciel, wszyscy ludzie istnieją własnym istnieniem, czy tylko o tyle, o ile on ich przeżywa, to można prawie z pewnością powiedzieć, że znalazł się na ścieżkach filozofii. Czy doświadczanie takich pytań jako problemów pomogło komuś lepiej odnaleźć się wobec własnego życia? Znamy teoretyczne rezultaty poszukiwań filozofów. Jak jednak przebiegały, wśród jakich wydarzeń i uczuć, czym były dla prowadzących je i co im osobiście przynosiły? O tym dowiadujemy się rzadko. Książka o własnym filozofowaniu - taka jak Wyznania filozofa Bryana Magee'a - to wciąż zjawisko nowe.

Dociekliwy chłopiec miał dobre warunki do kształcenia intelektu. Korzystał z dobrodziejstw, jakie daje życie w jednym z najbardziej rozwiniętych cywilizacyjnie krajów Europy w rodzinie powiązanej ze środowiskiem elity intelektualnej i politycznej. Jako student najlepszej uczelni w Anglii otaczał się kręgiem inspirujących znajomości, wśród których są najsłynniejsze nazwiska europejskiej myśli XX wieku, takie jak Bertrand Russell czy Karl Raimund Popper.

Młody filozof wkrótce jednak uznał, że refleksja uniwersytecka na Oksfordzie pomija rzeczywiste pytania filozoficzne, a ludzie, którzy ją uprawiają nie są w stanie w ogóle doświadczyć ich jako problemów. Wiele lat później w autobiografii intelektualnej przyczyn takiego stanu rzeczy będzie upatrywał w jednostronności edukacji filozoficznej. Programy nauczania tworzono w Anglii pod kątem panującej tam tradycji empirystycznej, a tradycja ta nie sprzyja zadawaniu wielkich pytań. Jego dalsze poszukiwania mogą stanowić pouczający przykład dla każdego, kto zechce podjąć trud świadomego budowania własnego światopoglądu filozoficznego. Przekonania muszą kształtować się w dyskusji, twierdzi autor, same lektury to za mało. Nie wystarczą, by przerwać krąg ograniczeń myślowych, w których tkwimy. Samouk - konkluduje - to niedouk. Przekonanie to zawiodło go na studia do Yale w Stanach Zjednoczonych.

Zasadniczą intuicją, która stale mu towarzyszyła i pogłębiała się wraz z rozwojem filozoficznym, był sprzeciw wobec wyróżniania zdroworozsądkowego obrazu rzeczywistości jako bardziej prawdopodobnego od innych. "Zdrowy rozsądek to metafizyka dzikich" - twierdził przytaczany przez autora Bertrand Russell, który przy innej okazji miał powiedzieć na temat nieprzejednanego realisty, Moore'a, że wierzy we wszystko, co mu powiedziano, nim skończył sześć lat. Nie wiadomo, czy idealizm ma rację ze swoimi nieprawdopodobnymi wyjaśnieniami natury świata fizycznego. Ale jeśli nie ma, to nie dlatego, że są one nieprawdopodobne. Wyjaśnienie natury przedmiotów fizycznych po prostu musi być dziwne, twierdził Russell. W przypadku autora sprawę przypieczętowała lektura Kanta. Intuicja przeradza się w pewność: świat dostępny jest nierzeczywisty, świat rzeczywisty jest niedostępny.

Dużo miejsca w książce Magee'a zajmują fragmenty referujące przejrzyście, a i nie bez wnikliwości, kluczowe poglądy inspirujących go filozofów. Kant, Wittgenstein, Popper i Schopenhauer to podziwiani mistrzowie. W przerwach pomiędzy teoretycznymi partiami tekstu poznajemy filozofa w czasie przyswajania nowych idei. Jest człowiekiem wszechstronnym czerpiącym z życia pełnymi garściami. Nabyta w domu rodzinnym umiejętność obcowania z kulturą wysoką stała się dla niego nieocenionym źródłem intensywnych radości. Upodobanie do twórczego życia owocuje własnymi próbami w dziedzinie literatury i kompozycji. Wyrazem miłości autora do muzyki jest piękny opis rekonstrukcji ostatniej, X Symfonii Mahlera, który to kompozytor, wraz z Wagnerem i Beethovenem, należy do ulubionych twórców Magee'a.

Angażowały go także polityka i życie publiczne. W imię radykalnego liberalizmu polemizuje z ideami konserwatywnymi i marksistowskimi. Działa w Partii Pracy, kandyduje nawet do parlamentu. W tym samym czasie prowadzi w telewizji programy popularyzatorskie, w których rozmawia z wybitnymi intelektualistami. Ta wszechstronność, której towarzyszą wartościowe przyjaźnie i bogate życie uczuciowe, dałaby mu zapewne poczucie spełnienia, gdyby nie narastający wraz z wiekiem lęk przed absurdem śmierci. Autor przerywa pracę, podróżuje po Bliskim Wschodzie, rozmyśla, pisze powieść o umieraniu. Stopniowo przechodzi przemianę. Wraca do Anglii. Odtąd będzie odczuwać potrzebę większego skupienia się na wartościach wewnętrznych. Znaczną ulgę przynosi mu pisanie powieści. Czy jakiś udział miała w tym filozofia? Być może można tak powiedzieć o ostatnim wielkim odkryciu intelektualnym autora: o myśli Schopenhauerowskiej. Sam nigdy nie był skłonny do pocieszających konkluzji. Filozofia nie przywiodła go do religii, mimo że prowadził dociekania w tym kierunku.

Żywi natomiast głębokie wiarę w niezmienność pytań filozoficznych. W filozofii nie ma postępu - powiada. Nie ma filozofii współczesnej i dawnej. Jest tylko dobra i kiepska. Dlatego pytanie o rzeczywistość niezależną od umysłu wydawało mu się równie zrozumiałe jak współczesnym Kanta. Kiedy przedstawia myśl Nietzschego i Heideggera, nie wspomina - choćby zdawkowo - że kwestionowali to pytanie w ogóle jako problem. Zapewne jednostronność angielskiego kształcenia filozoficznego, nawet uświadomiona, nie przestała wywierać piętna na jego światopoglądzie. Doświadczył niewystarczalności zdroworozsądkowych odpowiedzi, ale nie zdroworozsądkowych pytań.

Mimo pewnych związanych z tym ograniczeń perspektywy (a może właśnie dzięki nim!) Wyznania filozofa Bryana Magee'a będą niezastąpioną lekturą dla czytelnika, który sam chce zbudować sobie prawidłowo uzasadniony światopogląd filozoficzny, a także dla nauczyciela filozofii, który znajdzie w niej świetne, żywo nakreślone wizerunki mistrzów wykładu. Wybór przedstawionej myśli filozoficznej nie ma oczywiście zamiaru dawać reprezentatywnego obrazu europejskiej refleksji. Na pewno jednak jesteśmy daleko poza popularnymi streszczeniami wielkich idei. Jak filozofia odwzajemnia obranie jej za przewodniczkę życia? Nad tym każdy czytając wyznania człowieka, który takiego wyboru dokonał, będzie prawdopodobnie musiał zastanowić się sam.

Latarnik