Strona główna / Fantastyka / Pamięć ziemi

Aktualności

20.09.2019

Spotkanie z Marcinem Margielewskim w Łodzi

W sobotę 5 października o godz. 17.00 zapraszamy do Empik Manufaktura w Łodzi (ul.Karskiego 5) na spotkanie z Marcinem Margielewskim, autorem książki "Była arabską stewardesą".

Wywiady

11.07.2019

"Mówimy o trylogii, na którą należy patrzeć całościowo"

Zapraszamy do przeczytania wywiadu z Piotrem Borlikiem, autorem książek "Boska proporcja", "Materiał ludzki" i "Białe kłamstwa".

Posłuchaj i zobacz

24.07.2019

Narodziny faszyzmu oczami zwykłych ludzi

Zapraszamy do obejrzenia nagrania zapowiadającego książkę "Wakacje w Trzeciej Rzeszy. Narodziny faszyzmu oczami zwykłych ludzi" Julii  Boyd.

Bestsellery

TOP 20

  1. Jej drugie życie Manula Kalicka
  2. Nie mam więcej pytań Gillian McAllister
  3. Wakacje w Trzeciej Rzeszy. Narodziny faszyzmu oczami zwykłych ludzi Julia Boyd

Fotogaleria

więcej »

Pamięć ziemi

Orson Scott Card

Sir Alexander, Gildia.pl

Pamięć ziemi

Orson Scott Card przyszedł na świat niemal sześć dekad temu i wedle wszelkiego prawdopodobieństwa, najlepsze jeszcze przed nim. Trudno zresztą oczekiwać nagłej niemocy twórczej po kimś, kto w ciągu zaledwie dwudziestu pięciu lat wydał ponad pół setki powieści i drugie tyle opowiadań! Oczekując jednak na to, co niestrudzony umysł Carda dopiero rzuci na czyste stronice niepowstałych jeszcze książek, można delektować się jego dotychczasowymi dokonaniami – a bez wątpienia jest czym. „Pamięć Ziemi”, pierwsza część pięciotomowego cyklu „Powrót do domu” jest dobrym przykładem takiego, nie za dobrze jeszcze poznanego tematu, o czym niechaj świadczy fakt, że raz już ją w Polsce wydano, ale konsekwencji starczyło wtedy jedynie na dwie pierwsze księgi. Być może teraz, ponad piętnaście lat po spisaniu, kolejna próba wprowadzenia „Pamięci Ziemi” na nasz rynek okaże się w pełni udana także dla reszty cyklu. Nadzieja w tym przypadku jest uzasadniona o tyle, że mamy tutaj do czynienia z Orsonem może nie w szczytowej, ale z pewnością bardzo dobrej formie, a takiego Twórcy „Gry Endera” nigdy dosyć!
W końcu ludzkość otarła się o swoją zagładę, ale w ostatniej chwili garstce ludzi udało się uciec ze zniszczonej wojną Ziemi. Na odległej planecie Harmonia powstało schronienie, które służyło ludzkiemu gatunkowi przez… czterdzieści milionów lat! Historia odrodzonego rodzaju homo sapiens nie byłaby taka długa i spokojna, gdyby nie Naddusza: sztuczna inteligencja sterująca cywilizacją i chroniąca ją przed autodestrukcyjnymi skłonnościami, powołana do istnienia przez przewidujących uciekinierów. Teraz jednak, po bardzo długiej i owocnej pracy, Naddusza słabnie. Komponenty skomputeryzowanego systemu milkną, sztuczna inteligencja traci moc i wpływ na ludzi. Wkrótce na Harmonii dojdzie do przesilenia i los ludzkości ponownie wejść może na wektor prowadzący ku mrokowi… W ostatnim porywie Naddusza decyduje się na ryzykowny plan ratunkowy, a na narzędzia swoich działań wybiera ludzi. Spojrzenie sztucznej inteligencji pada na zamieszkałą w starożytnym mieście Basilika rodzinę Wetchników, ale nowi sojusznicy pełniącego rolę boga urządzenia mają własne kłopoty i niekoniecznie czyste sumienie, o motywacjach nie wspominając. Przyszłość Harmonii i ludzkości zależy, w tej sytuacji, niemal wyłącznie od najmłodszego syna Wetchnika, czternastolatka, który gotów oddać jest najwięcej i najwięcej poświęcić w imię nieuchwytnej idei. Czy jednak jest w stanie zmierzyć się z potężnymi przeciwnikami, którzy kierowani chciwością i nienawiścią nie cofną się przed niczym, by zrealizować swoją wizję, całkowicie odmienną od wytycznych Nadduszy? A przecież sukces i tak, nawet bez tych utrudnień, nie jest bliski: aby uratować świat, ludzkość musi nie tylko wyzbyć się czającego się w niej zła, ale i ponownie wkroczyć w dawno utraconą przestrzeń kosmiczną…

Osoby o zainteresowaniach teologicznych (lub obdarzone co bardziej kosmopolitycznym towarzystwem) mają szansę zidentyfikować „Pamięć Ziemi” (ale i kolejne tomy cyklu) jako całkiem czytelne i fascynujące nawiązanie do… „Księgi Mormona”, uznawanej między innymi przez Kościół Jezusa Chrystusa Świętych w Dniach Ostatnich (którego członkiem jest… Card). Nie jest to jedyne nawiązanie. „Pamięć Ziemi” jest bogata w konteksty religijne czy filozoficzne, pozostając przy tym żwawą i frapującą opowieścią fabularną, którą z przyjemnością i bez odczucia niestrawności łyknie niemal każdy czytelnik. Stanowi świetny przykład wartościowego science fiction, o którego sile stanowi balans pomiędzy doskonałym pomysłem, intrygującą wizją świata przedstawionego oraz odpowiednią dynamiką wydarzeń. Nie bez znaczenia jest reprezentowany przez bezbłędną narrację warsztat autorski i kompleksowa kreacja bohaterów, a w tych dziedzinach niewielu może się równać Cardowi. Mało kto z równą swobodą porusza się po meandrach ludzkiej duszy, ani przez moment nie dając odczuć czytelnikowi, że ten jest gorszy lub mniej dociekliwy. Wzorem mistrzów gatunku, autor nie indoktrynuje i nie prowadzi za rękę. Opowiada, pokazuje, pozwala przybyszowi, posiadaczowi książki, odkryć odpowiednie ścieżki…

Czy „Pamięć Ziemi” dorasta do poziomu wyznaczonego przez „Grę Endera”? To pytanie warto zadać choćby po to, by… uniknąć konkretnej odpowiedzi. Powieść rozpoczynająca trzeci cykl Carda (w międzyczasie wydarzył się jeszcze Alvin…) nie gra na tych samych tonach, inspirowana jest inną problematyką, prowadzi do innych wniosków i odczuć. Być może ustępuje „Grze Endera” odkrywczością i siłą przekazu, ale pod tym względem debiut Carda jest nie do przebicia. Pod każdym innym stanowi pozycję, która nie powinna obawiać się przecen i wyprzedaży. „Pamięć Ziemi” to opowieść fascynująca i niegłupia, jedna z tych, dla których warto pokochać science fiction.


http://www.literatura.gildia.pl/tworcy/card_orson_scott/pamiec-ziemi/recenzja