Strona główna / Literatura polska / Dom tysiąca nocy

Aktualności

05.12.2018

ODPŁASZCZENIE wśród najlepszych komiksów roku

Komiks "Odpłaszczenie" Nicka Sousanisa znalazł się wśród najlepszych komiksów 2018 r. w zestawieniu opublikowanym przez Gazetę Wyborczą.

Wywiady

01.12.2018

"Nie mówiłam ani po polsku, ani po niemiecku, po prostu się nie odzywałam"

Zapraszamy do przeczytania wywiadu z Emilią Smechowski, autorką książki "My, superimigranci".

Posłuchaj i zobacz

04.12.2018

"Pogoda dla puchaczy. Zima"

Marcin Kozioł i Bartek Jędrzejak o książce "Pogoda dla puchaczy. Zima". Zapraszamy do obejrzenia nagrania!

Bestsellery

TOP 20

  1. Dawid Kwiatkowski. Optymistyczny kalendarz 2019 Dawid Kwiatkowski
  2. Jestem żoną terrorysty Laila Shukri
  3. TOPR. Żeby inni mogli przeżyć Beata Sabała-Zielińska

Fotogaleria

więcej »

Dom tysiąca nocy

Maja Wolny

Bernadeta Listwoń

Dom tysiąca nocy

"Już dawno przestałam wierzyć w moją datę urodzenia, kochany. Mam pięćdziesiąt lat, ale moje nogi są wciąż zgrabne i szczupłe, jak u młodej dziewczyny. Nie zdradza mnie skóra szyi. Nie mam rdzawych plamek na dłoniach, które mogłyby mi dyskretnie przypomnieć o nieuchronności śmierci."

To Malwina. Ciężko doświadczona przez życie. Wyjeżdża do Sorrento, do Włoch, by zaopiekować się chorą kobietą. Czy jedzie po to, by zarobić? Wydaje mi się, że chodzi o coś więcej. Inne miejsce, inni ludzie – to chęć zerwania z dotychczasowym życiem, ale bez palenia mostów. To próba oceny życia, wyciągnięcia wniosków. Czy na przyszłość? Czy jest czas na coś nowego, czas na lepsze życie, lepszy los? w Końcu pięćdziesiątka na karku. Można nawet pokusić się o bolesną prawdę, że bliżej do tamtego świata, niż do tego naszego, ludzkiego. Pierwsze zdanie z książki sygnalizuje, że wszystko jest jeszcze możliwe. To dopiero półmetek…

"Nad ustami Carli pojawia się szorstka harmonijka zmarszczek, „małpi pyszczek” – wyczytała to w jakimś kobiecym magazynie, chyba w „Donna Moderna”, innych przecież nie kupuje. Małpi pyszczek, jedna z najbardziej niewdzięcznych oznak starości. Pionowe nacięcia nad ustami czynią twarz starszą i surowszą niż w rzeczywistości. Tylko szeroki uśmiech jest w stanie na chwilę wygładzić przeklęte zmarszczki, które świadczą o wielu zgryzotach zaznanych w młodości. Na swój wygląd na starość pracujemy podobno przez pierwsze czterdzieści lat życia."

To Carla. Ta Włoszka. O burzliwej przeszłości. Zakochana, młoda matka, aktywistka w komunistycznych Czerwonych Brygadach. Gotowa poświęcić wszystko dla idei. I kto by pomyślał. Na pierwsze spotkanie z Malwiną, swoją nową pomocą domową z Polski, uszykowała sobie białą bluzkę z żabotem. Wyrodna matka. W końcu porzuciła swoje dziecko – dla sprawy, w którą święcie wierzyła, na początku bardzo, potem już mniej. Teraz troskliwa babcia dorosłego chłopaka.

Bruno. Wspaniały chłopak.  Filozof. Malwina ma pomóc mu zrozumieć, co zdarzyło się sto lat temu w Sorrento. Niedawno odkrył, że kiedyś bawił tu młody Nietzsche - zimą 1876 i 1877. Dla podratowania zdrowia. I jest Malwida von Meysenbug. Kobieta dojrzała. Na portretach z tego okresu widać niezbyt już gęste włosy, może lekko zmęczone spojrzenie. Suknia zapięta pod samą szyję. Arystokratka. Wyglądali jak ciotka z siostrzeńcem.

Dwie kobiety i mężczyzna. Trzy różne skomplikowane życiorysy – splecione ze sobą. Czasem przemknęło mi przez myśl, że to może taki nowy Stan posiadania (Krzysztof Zanussi, 1989), gdzie dwie kobiety rywalizowały o młodego mężczyznę. Rozsądek, opanowanie, emocje, oczarowanie.  Jest też emigracja – wszystkie zyski i straty. Jest podróż w głąb siebie, próba strzepnięcia smutku z ramion, który jest przeogromny. A wszystko to opowiedziane powoli, melancholijnie, jakby zimowo – z nutką poezji. Ciekawa historia, ciekawe zakończenie. Podróż w głąb człowieka, jego myśli, próba zrozumienia siebie i innych. Próba odnalezienia swojego miejsca na ziemi. Czy udana?

brulionbeel.blox.pl