Strona główna / Popularnonaukowe / Hinduizm

Aktualności

27.04.2021

Spotkanie online z Tanyą Valko

We wtorek 27 kwietnia o godz. 19:30 zapraszamy na wirtualne spotkanie z Tanyą Valko, autorką książki "Arabska Żydówka".

Wywiady

11.03.2021

Między losem a przeznaczeniem - wywiad z Jodi Picoult

Zapraszamy do przeczytania wyjątkowego wywiadu z Jodi Picoult. Z autorką "Księgi Dwóch Dróg" rozmawiała Ewa Cieślik z Lubimyczytac.pl.

Posłuchaj i zobacz

16.04.2021

Agata Komosa-Styczeń gościem Dzień Dobry TVN

Zapraszamy do wysłuchania wywiadu z Agatą Komosą-Styczeń, autorką książki "Taterniczki. Miejsce kobiet jest na szczycie".

Bestsellery

TOP 20

  1. Tytus, Romek i A'Tomek /kolekcja 25 ksiąg/ Henryk Jerzy Chmielewski
  2. Maria Czubaszek. W coś trzeba nie wierzyć Violetta Ozminkowski
  3. Chorzy ze stresu. Problemy psychosomatyczne Ewa Kempisty-Jeznach

Fotogaleria

więcej »

Hinduizm

Kim Knott

Zbigniew Mikołejko

Hinduizm: pytania o tożsamość

Sięgnąć po tę krótką i nieźle napisaną książkę każe nie tylko prosta fascynacja Indiami. Warto ją przeczytać z tego choćby powodu, że narusza ona pewne "oczywiste" kody interpretacyjne, że nie trzyma się odwiecznych kolein. I że w jej skrótowym, sprawnym zapisie chwieje się standardowy obraz hinduizmu, jaki nosimy w umysłach. Chwieje się nie dlatego, że autorka, przedstawiając podstawowe zręby wiary i kultury hinduskiej, dokonuje rewolucji, jakiegoś radykalnie nowego wykładu ich istoty. Nie, w tej materii dąży ona raczej znanymi już szlakami, nie odbiega od ustalonego z dawna kanonu.

Ale też zupełnie inaczej niż w innych podobnych zarysach rozłożone tu zostały punkty ciężkości. I dokonało się wyraźne odwrócenie perspektyw. Knott bowiem przeniosła w samo centrum narracji to, co w dyskusjach o hinduizmie pojawia się zazwyczaj na obrzeżach. W jej ujęciu hinduizm to nie tylko i nawet nie przede wszystkim wielka cywilizacja przeszłości: to żywotny dramat współczesności, którym żyje miliardowa dziś społeczność. Hinduizm to, konsekwentnie, nie tylko religia, filozofia czy monumentalne dzieła sztuki i literatury, nie tylko wzniosłe przekazy Wed, Upaniszad albo śankary: to także palące kwestie społeczne i ekonomiczne, które nawarstwiają się i płyną z porażającej siły bezwładu, z presji ogromnej tradycji na mentalność oraz zachowania dzisiejszych hindusów.

Knott nie relatywizuje i nie obiektywizuje na siłę. Nie kieruje się grzeczną filozofią poprawności kulturowej i obłudną tezą o równoprawności kultur, która z pełnią zrozumienia i szacunku nakazywałaby się odnieść do wszelkich pierwiastków hinduistycznego dziedzictwa, uznać jego suwerenne i nienaruszalne prawa do trzymania się wewnętrznych norm etycznych, religijnych, politycznych i socjalnych. Przeciwnie, jej oceny są najwyraźniej ocenami człowieka demokratycznego i liberalnego Zachodu, który w hinduizmie rozróżnia dobro i zło, który - akceptując wiele duchowych wartości hinduizmu - nie potrafi się pogodzić się na przykład z brutalną dyskryminacją kobiet i niedotykalnych (dalitów, ćandalów), ze strupieszałą dziś, lecz rozbudowaną i utrzymywaną na siłę - właśnie mocą odwiecznej tradycji i za pośrednictwem głęboko sakralnych uzasadnień - hierarchią społeczną. Tą hierarchią, która w obrębie owej rzekomo "największej demokracji świata" skazuje na bezsilność i rozpacz, na niebywałą nędzę, poniżenie i przemoc (a często i na śmierć) miliony kobiet oraz ludzi z kastowych dołów, która spycha na margines innowierców, mniejszości narodowe, przedindyjskie wspólnoty plemienne.

Także zresztą nowoczesność bywa tutaj pokazana jako okrutne narzędzie panowania wykorzystywane przez tradycyjny hinduizm. Oto - by ograniczyć się do jednego przykładu - badania prenatalne sprawiły, że w samym tylko Bombaju w 1988 roku "spośród 800 tysięcy płodów spędzonych po przeprowadzeniu testów wszystkie, z wyjątkiem jednego, były płci żeńskiej". W takiej sytuacji musi rodzić się pytanie, czy kobieta albo niedotykalny są w ogóle hindusami? I świadomość, że demokratyczna emancypacja, protest społeczny, herezje, ruchy wewnętrzne i religijna konwersja, zwłaszcza na chrześcijaństwo, to w znacznej mierze dzieło intelektualistów, kobiet, niedotykalnych i ludzi z najniższych kast.

Książka Knotta po wielokroć burzy zatem podwójny i błogi sen hinduizmu o sobie samym i zachodni sen o hinduizmie (skupiony niemal wyłącznie na jego duchowych mocach i wzniosłościach, na niebywałym wprost bogactwie wiary i kultury). Nie znaczy to oczywiście, że autorki nie interesuje sumienny obraz tej religii w przeszłości i w teraźniejszości, w Indiach i w diasporze rozsianej po wielu kontynentach. Opisuje przeto starannie i odtwarza - od Wed po współczesność - hinduskie style myślenia i kategorie wiary, odsłania fundamentalne struktury objawienia i przekazu wiedzy, wnika w sposoby przejawiania się sacrum i w epifanie boskości, wędruje w barwne, niespokojne krajobrazy eposów o bohaterach i bogach, w mitologie uczone i ludowe, w tradycyjne systemy filozoficzne i mistyczne. Przedstawia też zderzenie hinduizmu z odmiennością i nowoczesnością - z chrześcijaństwem i islamem, z uniwersalnymi ideologiami XIX i XX stulecia, z kulturą masową, z nauką i techniką, w końcu z globalnymi wyzwaniami, jakie niesie liberalna ekonomia (z jej imperatywem sprawności i produktywności), emancypacja społeczna i demokratyzacja.

Ale nade wszystko stawia Knott hinduizmowi ważne pytania o tożsamość. O to, czy jest on tylko religią? O to, kto jest hindusem, a kto nim nie jest? O to, czy hinduizm jest doktryną uniwersalną czy też, przeciwnie, wyznacznikiem narodowej przynależności? O to, czy mamy do czynienia z hinduizmem czy też może z hinduizmami? I o to wreszcie, czy i jak, zarówno w perspektywie niebywałej historycznej zmienności wewnętrznej, jak i w radykalnie nowej rzeczywistości świata, da się mówić jeszcze o jakiejś trwałej tożsamości hinduizmu, o jakimś jego "rdzeniu" czy "nienaruszalnym dziedzictwie"? Słowem, czy wiekowa obecność hinduizmu nie jest tylko senną iluzją, tylko pozorem "długiego trwania", poza którym kryje się poszukiwanie ciągle nowej tożsamości, poszukiwanie wyostrzone dzisiaj i bardziej dramatyczne z racji owych powszechnych i nieodpartych wyzwań, jakie postawił przed jego wyznawcami otwarty świat liberalny?

Latarnik