Strona główna / Literatura polska / Dom tysiąca nocy

Aktualności

18.03.2019

Ostatni numer FANTASTYKI. WYDANIA SPECJALNEGO

Prószyński Media kończy wydawanie kwartalnika "Fantastyka. Wydanie Specjalne".

Wywiady

18.02.2019

"Nie będziemy budować dziadkowi cukrowego pomnika. Wszyscy wiedzą, że wypił w życiu wannę wódki"

Zapraszamy do przeczytania wywiadu z Izabelą Leszuk, wnuczką Stanisława Grzesiuka.

Posłuchaj i zobacz

18.03.2019

"Pogoda dla puchaczy. Wiosna"

Marcin Kozioł i Bartek Jędrzejak o książce "Pogoda dla puchaczy. Wiosna". Zapraszamy do obejrzenia nagrania!

Bestsellery

TOP 20

  1. Rodzanice Katarzyna Puzyńska
  2. Byłam kochanką arabskich szejków Laila Shukri
  3. 17 podniebnych koszmarów Stephen King, Bev Vincent

Fotogaleria

więcej »

Dom tysiąca nocy

Maja Wolny

Iwona Popek

Dom tysiąca nocy

Nie znałam wcześniej Mai Wolny, a szkoda. Niektórzy twierdzą, że Dom tysiąca nocy nie wnosi nic nowego w twórczość autorki, wręcz powiela wątki zawarte w Karze, mimo to chętnie sięgnęłabym po jej poprzednią książkę - choćby po to, by dowiedzieć się, czy tak jest w rzeczywistości.

Dom tysiąca nocy to historia trzech ucieczek. Malwina wyjeżdża z Polski do małego włoskiego miasteczka, by opiekować się starszą kobietą Carlą, która nie może samodzielnie egzystować. Polka opuszcza kraj nie z powodów zarobkowych - jej wyjazd jest symbolicznym zamknięciem drzwi za sobą, drzwi, za którymi czają się wspomnienia o zmarłym synu oraz nieudane małżeństwo z Jerzym, który po stracie dziecka znalazł się w szpitalu psychiatrycznym. Czy Sorrento przyniesie oczekiwane zapomnienie?

Przed swoją przeszłością ucieka także Carla. W młodości była zapaloną rewolucjonistką, dla której nie liczyło się nic poza polityką. Rodzina przytłaczała ją, więc kobieta porzuciła męża i dziecko. Gdy córka Carli dorasta, mści się na matce podrzucając jej własnego syna i rusza w świat. Bruno staje się dla Carli najważniejszą osobą na świecie. Mimo iż kochany przez babcię, nie czuje się spełniony. Tęskni za matką, traci wzrok... Przed rzeczywistością ucieka w świat literatury i fikcyjnej miłości, która z czasem nabiera realnych kształtów...

Historia Malwiny i Carli została pięknie opowiedziana. Mnie ta opowieść skojarzyła się z korytarzem - uchylając lekko kolejne drzwi stopniowo odkrywamy coraz głębiej ukryte tajemnice bohaterów. Historia opowiedziana jest tak pięknie, subtelnie, że nawet przewidywalne zakończenie nie jest w stanie zepsuć końcowego efektu.

http://poczytajka.blogspot.com