Prószyński i S-ka
Strona główna / Literatura polska / Dom tysiąca nocy

Aktualności

17.08.2018

Do trzech razy...książka!

Tylko teraz przy zakupie minimum trzech książek Prószyński i S-ka rabat 35%! Sprawdź ofertę!

Wywiady

28.06.2018

"Mam tę przypadłość, że uparcie wierzę w miłość"

Z Wiolettą Sawicką autorką książki "Czas próby" rozmawia Stanisław Bubin z magazynu "Lady's Club". Zapraszamy do przeczytania wywiadu.

Posłuchaj i zobacz

03.07.2018

"Maść na maść"

W „Stajni pod tęczą” wszystko po staremu. Tylko Lukrecja została przeniesiona do boksu obok Niunia, kiedy stało się jasne, że została jego arabską księżniczką na dobre i na złe.

Bestsellery

TOP 20

  1. Majami. Zły pies Artur Górski
  2. Outsider Stephen King
  3. Policjanci. Ulica Katarzyna Puzyńska

Fotogaleria

więcej »

Dom tysiąca nocy

Maja Wolny

Agnieszka Tatera

Dom tysiąca nocy

W książce najpierw oczarowała mnie okładka – tajemnicza, subtelna, urokliwa, elegancka. Zastanawiałam się, czy książka spełni oczekiwania, które postawiła okładka. I jak się stało?

Pięćdziesięcioletnia Malwina, po tragicznym rozpadzie rodziny postanawia wyjechać do Sorrento, gdzie ma zajmować się starszą panią – Carlą. Carla, w młodości niezmiernie energiczna i aktywna, nie może się oswoić ze starością i początkowo podchodzi do nowej pracownicy mocno nieufnie. Carla świata nie widzi poza swoim wnukiem, który w Sorrento spędza ostatnie dni przed wyjazdem na studia. Chłopak ma kłopoty ze wzrokiem oraz talent pisarski, który stara się rozwinąć. Losy tych trzech osób nagle splatają się ze sobą, czy pomogą sobie nawzajem, czy się zniszczą?

Bohaterowie książki stworzeni są wnikliwie i bardzo plastycznie. Bez trudu możemy sobie każdego z nich wyobrazić oraz poznać ich charaktery. Możemy więc towarzyszyć im w codziennym życiu, obserwować jak podejmują decyzje i zastanawiać się, co my zrobilibyśmy w takiej sytuacji.

Malwina wyjechała z Polski wcale nie „za pieniędzmi”. Ja odebrałam jej wyjazd jako swojego rodzaju rozliczenie z dotychczasowego życia, oczyszczenie, podsumowanie i próbę znalezienia nowej ścieżki życiowej. Decydując się na wyjazd pokazała ona także, że jest osobą odważną – nowy kraj, oddalony od Polski o prawie cały kontynent, pozostawienie w Polsce męża, na dodatku w takim momencie, nie spełnienie oczekiwań sąsiedzkich, by ciągnęła żałobę i poświęcała się jak typowy „ideał Polki”.

Carla w młodości była aktywnie zaangażowana w politykę, wierzyła, że zmieni świat, przystała do Czerwonych Brygad i nie wahała się podejmować ostrych akcji i wypowiadać ostrych słów. Uważała, że rodzina i życie rodzinne nie jest dla niej, że ona jest stworzona do czegoś większego. Porzuciła męża i dziecko, a po wielu latach oszalała na punkcie wnuka, któremu zastępowała matkę.

Bruno, mężczyzna tej opowieści. Ukochany pupil babki, również kochający ją mocno, jednakże szukający swobody, którą babka niezbyt chce mu dać ze względu na jego problemy ze wzrokiem. Młody chłopak zmieniający się powoli w mężczyznę, dojrzewający, szukający, zadający pytania. Marzący o matce, która by go kochała. Potrafiący kreować pełnokrwistych ludzi za pomocą pióra.

Oni wszyscy się wzajemnie potrzebują, chociaż może nie zdają sobie z tego sprawy. Czy jednak połączenie tej trójki i próba wzajemnej pomocy jest faktycznie możliwe? Czy może istnieć taki trójkąt jakby nowej rodziny?

Malwina, straciła dziecko. Carla porzuciła dziecko, zajęła się wnukiem. Bruno, porzucony przez matkę, wychowany przez babkę. Wszyscy zostali jakoś porzuceni i wszyscy w jakiś sposób kogoś porzucili.

Autorka używa pięknego, delikatnego języka, nie zawaham się napisać, ze jest to proza poetycka. Jednodześnie jej opowieść jest stonowana i bardzo plastyczna, niezmiernie sugestywna.

Przeczytałam „Dom tysiąca nocy” z przyjemnością. I gdy wyjdzie trzecia książka autorki (bo stawiam na to, że wyjdzie :) ) to też po nią sięgnę, by sprawdzić, jak rozwinie się ta subtelność i delikatność opowieści.

http://ksiazkowo.wordpress.com