Strona główna / Literatura światowa / Trzy kobiety z Westport

Aktualności

28.06.2022

Spotkanie z Zuzanną Gajewską w Elblągu

W poniedziałek 4 lipca o godz. 18:00 zapraszamy do Biblioteki Elbląskiej (Świętego Ducha 3-7, Elbląg) na spotkanie z Zuzanną Gajewską, autorką książki "Burza".

Wywiady

25.08.2021

"Tajemnica Wzgórza Trzech Dębów". Wywiad z Piotrem Borlikiem

Zapraszamy do przeczytania wyjątkowego wywiadu z Piotrem Borlikiem. Z autorem książki "Tajemnica Wzgórza Trzech Dębów" rozmawiał Marcin Waincetel z Lubimyczytac.pl.

Posłuchaj i zobacz

26.06.2022

Rozmowa z Beatą Sabałą-Zielińską

Nowy odcinek naszego podcastu to rozmowa Justyny Dżbik-Kluge z Beatą Sabałą-Zielińską, autorką książki "TOPR. Tatrzańska przygoda Zosi i Franka".

Bestsellery

TOP 20

  1. Żadanica Katarzyna Puzyńska
  2. Wyrwana z piekła talibów Marcin Margielewski
  3. Arabska zdrajczyni Tanya Valko

Trzy kobiety z Westport

Cathleen Schine

Marta Kalinowska

Trzy kobiety z Westport

Krytycy uznali najnowszą książkę Cathleen Schine za hołd złożony Jane Austen. I rzeczywiście - "Trzy kobiety z Westport" są współczesną, równie uroczą wersją "Rozważnej i romantycznej".

Joseph Weissmann, siedemdziesięcioośmioletni biznesmen i ojczym dwóch zupełnie różniących się od siebie córek, po czterdziestu ośmiu latach małżeństwa z czarującą Betty dostrzegł "nieprzezwyciężalne różnice", dzielące jego i małżonkę. Owe "różnice" miały na imię Felicity, długie nogi, zdecydowanie młodszą od oglądanej codziennie w sypialni twarz i były w przeciwieństwie do Betty zaradne. "Nieprzezwyciężalne różnice" z dnia na dzień rozkochały w sobie ustatkowanego, bogatego pana, domagając się rozwodu. Joseph, jak przystało niezwykle hojnemu mężczyźnie, przystał na rozwód nie zostawiając Betty mieszkania, gdyż ta nie miałaby środków na jego utrzymanie.

I tak oto siedemdziesięciopięcioletnia kobieta została wyrzucona na bruk, mając w zanadrzu niewielkie oszczędności i nie mając zielonego pojęcia o ich wydawaniu. Oto Betty Weissmann, wdowa po Josephie, który umarł dla niej wypowiadając słowo "rozwód" i matka dwóch niezwykłych córek - Mirandy i Annie, które - podobnie jak matka teraz - nie miały szczęścia w miłości. Panna, rozwódka i wdowa Weissmann wyruszają do domku kuzyna Lou w Westport, by ukoić zszargane nerwy zapominając choć na chwilę o przytłaczających ich problemach. A problemy nie chcą ginąć...

Z czym borykają się panie Weissmann? Z rozwodem, miłością do zdecydowanie młodszego mężczyzny i miłością do statecznego pisarza w sędziwym wieku. Z pragnieniem posiadania dzieci i tęsknotą za własnymi. Z brakiem pracy, pieniędzy i pomysłów na ich zarobek. Z niechcianymi adoratorami i brakiem adoracji ze strony kochanych mężczyzn. Przede wszystkim zaś ze wspomnieniami udanego niegdyś życia, które runęło jak domek z niestabilnych kart.

"Trzema kobietami z Westport" nie można się nie zauroczyć. Choć średnia wieku bohaterów książki wynosi ok. 60 lat, powieść porwie także młodzieńcze serca. Cathleen Schine poprzez kreacje sióstr Weissmann przedstawia dwa skrajne podejścia do życia - romantyczne, beztroskie, w którym liczą się przede wszystkim ludzkie uczucia oraz racjonalne, skrupulatne, oparte na kalkulacjach. Mieszankę temperamentów dopełnia Betty - nieco infantylna staruszka, całkowicie oddana "Sprawie", nie mająca - pomimo swojego wieku - pojęcia o prawdziwym życiu. Każda z nich jest inna, każda intryguje, z każdą z łatwością można się utożsamić.

Co zachwyca w książce? I pełna zawirowań fabuła, która wbrew pozorom nie kończy się dla wszystkich happy endem, i sarkastyczne poczucie humoru, i przedstawiony z dystansem obraz społeczeństwa Connecticut, i niezwykle plastyczny język, jakim zgrabnie posługuje się autorka. Pomimo niepowodzeń, zmartwień i komplikacji, które spotykają bohaterki, z każdej ze stron pulsuje ogromna chęć i radość życia. Książka nie pozbawiona jest także zwrotów akcji, tak mało charakterystycznych dla pozycji zaliczanych do "literatury kobiecej". Jest nieprzewidywalna - snute od pierwszych chwil prognozy nie sprawdzają się; akcja zaskakuje, trzyma w niepewności, zmusza czytelnika do tworzenia coraz to nowych scenariuszy zakończenia.

Recenzenci okrzyknęli "Trzy kobiety z Westport" najlepszą książką Cathleen Schine. HBO zakupiło prawa do powieści, chcąc na jej podstawie nakręcić serial telewizyjny. Krytycy pisali pochlebne recenzje porównując pomysł i styl Schine do prozy uwielbianej przez kobiety Jane Austen. Czy książka potrzebuje lepszych rekomendacji? Nie, i zasługuje na kolejne dawki ciepłych, pochlebnych opinii.

stacjakultura.pl