Strona główna / Literatura światowa / Błękitnooki chłopiec

Aktualności

08.10.2020

Ogłoszono finalistów National Book Awards

Powieść "LEAVE THE WORLD BEHIND" Rumaana Alama, która ukaże się nakładem naszego wydawnictwa w przyszłym roku, została właśnie finalistką prestiżowej nagrody literackiej National Book Awards.

Wywiady

10.09.2020

W "Postscriptum” Małgorzata spotka nadawcę listu, ale nie zdradzę..."

Zapraszamy do przeczytania wywiadu z Anną Karpińską autorką książki "Postscriptum".

Posłuchaj i zobacz

05.10.2020

Lara Gessler gościem Dzień Dobry TVN

Zapraszamy do wysłuchania wywiadu z Larą Gessler, autorką książki "Orzechy i pestki. Przewodnik mistyczno-kulinarny".

Bestsellery

TOP 20

  1. Nareszcie w Dudapeszcie Aleksander Daukszewicz, Krzysztof Daukszewicz
  2. Urodziłam dziecko szejka Marcin Margielewski
  3. To nie jest mój mąż Olga Rudnicka

Fotogaleria

więcej »

Błękitnooki chłopiec

Joanne Harris

Joanna Kuc

Błękitnooki chłopiec

Czytając najnowszą powieść autorstwa Joanne Harris, miałam wrażenie jakby jej akcja toczyła się nie w małym angielskim miasteczku, a w sennym włoskim miasteczku, gdzie każdy zna każdego, wszyscy wiedzą o sobie wszystko lub prawie wszystko.

Społeczność takiego miasteczka akceptuje ten stan rzeczy i tylko nieliczni pragną zmian.

Osobą, która wyłamuje się z tego maleńkiego świata, jest czterdziestodwuletni B.B, który mimo swojego wieku mieszka z matką w niewielkiej miejscowości w Yorkshire. Jego życie to Internet, a głównie blog Niegrzecznichłopcyrządzą, gdzie może swobodnie rozmawiać z „przyjaciółmi”. Mimo działalności sieciowej, B.B. jedynie zachowuje pozory normalnego życia.

Bohater codziennie rano ubiera się w garnitur, zabiera aktówkę i mówi mamie, że jest „technikiem” pracującym w szpitalu, więc mama jest dumna z syna, a i sądziedzi nie domyślają się prawdy o „uzdolnionym” B.B, więc sytuacja jest zadowalająca. Jednak w pewnym momencie głównego bohatera zaczynają denerwować wszystkie niedomówienia i kłamstwa. Stworzył własną rzeczywistość, do której tylko nieliczni mają dostęp. Było tak od początku jego wędrówki po świecie, ponieważ dla niego życie ma wyjątkową właściwość - można je odbierać przez łączenie wrażeń odbieranych przez jeden ze zmysłów z doznaniami związanymi z innym zmysłem, czego jego bliscy i mieszkańcy miasteczka nigdy nie rozumieli.

B.B snuje na swoim blogu mroczne fantazje w kolorach niebieskim, czarnym, brązowym i białym oraz wszystkich ich odcieniach, których tematem jest morderstwo. Powoli za pośrednictwen Internetu ujawnia bolesne relacje z najbliższymi i podaje szczegóły tragicznej wojny między braćmi...

W "Błękitnookim chłopcu" nic i nikt nie jest tym albo czymś za co lub za kogo bierze go początkowo czytelnik. W momencie spokojnego czytania kolejnego rozdziału myśli, że wie jak to się wszystko zakończy, a wtedy autorka zaskakuje go, dorzucając kolejne elementy do układanki.

„Błękitnooki chłopiec” nie jest kolejną powieścią o morderstwach, w której czytelnik od pierwszej strony wie, kto tu jest dobry, a kto zły i niemal od razu zna rozwiązanie zagadki. Najnowsza powieść Joanne Harris to próba zwrócenia uwagi na to jak niewiele wiemy w dzisiejszych czasach o naszych sąsiadach, kolegach i najbliższych. Bardzo łatwo przyklejamy komuś plakietkę „nałogowy gracz”, „milczek” czy „dzikus” i nie zastanawiamy się nad prawdziwymi powodami takich, a nie innych zachowań osób z najbiższego otoczenia. Rozmowa z reguły jest prosta i nieciekawa, bo wszyscy stosują emoticony,a problem pojawia się wtedy, jak stwierdził bohater powieści, gdy ktoś tych emoticonów nie stosuje. Wtedy nie wiemy,co mamy sądzić, czujemy się zagubieni, bo ktoś się wyłamuje.

Ta powieść przypomina 2000 elementowe puzzle, w których najtrudniejszą częścią jest zawsze ułożenie tła, bo przecież wszystkie te elementy są takie podobne do siebie, ale to tylko pozory. Gdy jednak układającemu uda się zakończyć pracę nad kolejnym obrazem odczuwa dumę. Podobne uczucie towarzyszy tym, którzy zagłębili się w dzieło Joanne Harris.

stacjakultura.pl