Strona główna / Literatura światowa / Włoskie wesele

Aktualności

22.05.2020

Premiera online nowej książki Piotra Borlika

We wtorek 2 czerwca o godz. 19.30 zapraszamy na premierę online najnowszej książki Piotra Borlika "Zapłacz dla mnie".

Wywiady

26.02.2020

"Uwielbiam móc pisać w piżamie"

Zapraszamy do przeczytania wywiadu z Kelly Irvin, autorką serii "W krainie amiszów"

Posłuchaj i zobacz

10.04.2020

Krzysztof Gosztyła czyta MAŁY WIELKI TYDZIEŃ

Zapraszamy do wysłuchania fragmentu audiobooka "Mały wielki tydzień" autorstwa Darka Milewskiego w znakomitej interpretacji Krzysztofa Gosztyły.

Bestsellery

TOP 20

  1. Jest krew... Stephen King
  2. Zaginione arabskie księżniczki Marcin Margielewski
  3. Jestem nieletnią żoną Laila Shukri

Fotogaleria

więcej »

Włoskie wesele

Nicky Pellegrino

Anna Kutrzuba

Włoskie wesele

Połączenie „Powiedz tak” z „Moim wielkim greckim weselem”. Chyba w ten sposób można najzgrabniej podsumować najnowszą powieść Nicky Pellegrino. „Włoskie wesele” to urocza i pogodna komedia romantyczna, w której aromatyczne potrawy są równie ważne i równie apetyczne jak miłość głównej bohaterki.

Addolorata, młodsza siostra Piety, wychodzi za mąż. Jednak zajęta pracą w rodzinnej restauracji, „Małej Italii”, nie ma czasu na zaplanowanie własnej uroczystości. W sukurs przychodzi jej Pieta, projektantka mody ślubnej, która postanawia stworzyć dla Addoloraty najpiękniejszą suknię. Wykonaną z perkalu, z ręcznie naszywanymi kryształkami… Słowem, cudną. Wraz ze swoją matką, Catherine, Pieta rozpoczyna pracę nad suknią ślubną. Ogarnięta falą wspomnień, Catherine opowiada córce w jakich okolicznościach poznała Beppiego, jej ojca. Jednak dziewczyna pragnie przede wszystkim dowiedzieć się, dlaczego Beppi od wielu lat wiedzie spór z innym Włochem z sąsiedztwa, Gianfranco DeMatteo, ojcem przyjaciela z dzieciństwa dziewczyny, Michela. Tym bardziej, że niegdysiejszy kolega zdaje się coraz chętniej przebywać w towarzystwie młodej projektantki. Tymczasem do salonu mody ślubnej, w którym pracuje Pieta, przychodzi nowa klientka. Jak się okazuje – narzeczona Michela…

„Włoskie wesele” to typowy chic-lit. Ciepły, przyjemny, nieco przewidywalny, momentami za słodki. Wyjątkowości może mu jednak przydawać fakt, iż opisana na jego kartach historia miłości Cathrine i Beppiego zdarzyła się naprawdę. Jej bohaterami byli, jak się dowiadujemy w posłowiu, rodzice autorki.

Dzieje rodziny Martinellich pisarka przedstawia za pośrednictwem Cathrine, która w trakcie szycia sukni opowiada córce historię swojej przeszłości. Dotychczas sprawiająca wrażenie nieśmiałej, wyciszonej, wręcz nijakiej, matka, w miarę opowieści, przemienia się w oczach Piety z szarej myszki w dzielną i odważną kobietę. Catherine jest zakochana we Włoszech – w melodyjnym języku, w Rzymie i w otaczających miasto zapachach i smakach. Chłonie każde nowe doznanie wszystkimi zmysłami. Uwielbia spacery po opustoszałych uliczkach Wiecznego Miasta oraz sjesty pod kroplami Fontanny di Trevi. Jednak, aby móc mieszkać w Rzymie, nie może tracić czasu na przyjemności. Musi pracować. Kiedy poznaje Beppiego, Catherine dowiaduje się, czym tak naprawdę jest życie po włosku i jak Włosi postrzegają swoją własną ojczyznę. Dowiaduje się też, że jedzenie ma dla nich wymiar wręcz mistyczny. Każdy z nich, bez względu na status materialny czy zawodowy, żyje, aby jeść, a nie je, aby żyć.

Zamiłowanie Beppiego do wyśmienitych, wielokolorowych potraw, jest tym, co pozwala mu podczas jego pobytu w Anglii zachować łączność z ukochanym krajem. Jest także tym, co chce przekazać obu córkom, uważając za najważniejszą część ich włoskiego dziedzictwa. Aromatyczne melanzane alla parmigiana, smakowita lasagne czy pyszne ragu z siekaną wołowiną… „Włoskie wesele” skąpane jest w smakach i zapachach Italii. Zabawnie sformułowane przepisy rozdzielają kolejne rozdziały książki, pozwalając każdemu czytelnikowi zakosztować zajadanych przez bohaterów powieści potraw.

Słowem, miłość, jedzenie oraz podróż po Rzymie i skąpanych w słońcu południowych Włoszech. Powieść, jakich wiele, ale też taka, do której chętnie będzie się wracać. Lekkie, łatwe i przyjemne wielkie włoskie wesele. To, co? Czas na ekranizację?

www.dziennik-literacki.pl