Strona główna / Popularnonaukowe / Kosmiczne związki. Spojrzenie na ziemię z kosmicznej perspektywy

Aktualności

24.05.2019

Mieczysław Prószyński nagrodzony!

23 maja w trakcie 10. Warszawskich Targów Książki Biblioteka Analiz ogłosiła zwycięzców Plebiscytu 30-lecia na najbardziej wpływowe osobowości polskiego rynku książki. Wsród nich znalazł się Mieczysław Prószyński.

Wywiady

06.05.2019

Bogactwo, orgie i handel ludźmi. Laila Shukri odkrywa tajemnice świata arabskiego.

Zapraszamy do przeczytania wywiadu z Lailą Shukri, autorką książki "Perska zmysłowość".

Posłuchaj i zobacz

24.04.2019

Niecenzurowana opowieść o początkach III RP.

Zapraszamy do obejrzenia nagrania zapowiadającego najnowszą książkę Jerzego Dziewulskiego i Krzysztofa Pyzi "Jerzy Dziewulski o kulisach III RP".

Bestsellery

TOP 20

  1. Smętarz dla zwierzaków Stephen King
  2. Arabski raj Tanya Valko
  3. Polska miłość Wojciech Młynarski

Fotogaleria

więcej »

Kosmiczne związki. Spojrzenie na ziemię z kosmicznej perspektywy

Carl Sagan, Jerome Angel

Krzysztof Ziołkowski

Kosmiczne związki człowieka są oczywiste: jesteśmy dziećmi Wszechświata. Może się wydawać, że już od dawna to wiemy, a nawet trochę rozumiemy charakter tych związków. Czyż od niepamiętnych czasów astrologia nie usiłuje odczytywać wpływu na losy ludzi układu planet na niebie? A czyż orężem walki współczesnych mediów o popularność nie są np. coraz wymyślniejsze horoskopy? Ale to są tylko złudzenia. Astrologia, dająca proste odpowiedzi na trudne pytania, to pseudonauka żerująca na ludzkiej naiwności. Poznanie rzeczywistego związku człowieka z Wszechświatem wymaga nieco większego wysiłku niż cotygodniowa lektura horoskopu w kolorowym magazynie. "Zaspokojenie głęboko ludzkiego dążenia do odkrycia i zrozumienia naszych więzów pokrewieństwa z Wszechświatem leży w zasięgu ręki" przekonuje Carl Sagan i zaprasza za pośrednictwem swej książki do intelektualnej przygody "spojrzenia na Ziemię z kosmicznej perspektywy" (jak głosi jej podtytuł).

Carl Sagan (1934-1996) był niezwykłym człowiekiem. Potomek Żydów galicyjskich znad Buga, którzy na początku tego wieku wyemigrowali do Ameryki za chlebem (omawianą książkę rozpoczyna wzruszającym wspomnieniem rozmowy ze swym dziadkiem, prowadzonej przy pomocy tłumacza), był wybitnym astronomem, profesorem najlepszych amerykańskich uniwersytetów Harvarda i Cornella, współtwórcą misji kosmicznych NASA: Mariner, Pioneer, Viking, Voyager i Galileo. Ale przede wszystkim jest znany jako niezrównany popularyzator wiedzy, wspaniały mówca, utalentowany pisarz. Jest autorem ponad 20 książek, około 700 artykułów i pokazywanego w 60 krajach serialu telewizyjnego Kosmos, który obejrzało 500 milionów ludzi. Jego pierwszym bestsellerem, rozchwytywanym w Stanach Zjednoczonych w 1973 roku, były właśnie Kosmiczne związki.

Biorąc do ręki rzecz napisaną 27 lat temu, trudno nie spytać, czy omawiane w niej sprawy mogą mieć jeszcze jakąś wartość dla współczesnego cztelnika, tym bardziej gdy dotyczą dziedzin tak szybko rozwijających się, jak astronomia czy badania kosmiczne. Tajemnicą geniuszu Sagana jest to, że Kosmiczne związki również i dzisiaj czyta się jednym tchem. Może dlatego, iż główny wątek książki - zagadnienie istnienia cywilizacji pozaziemskich - jest dziś równie aktualny, jak dawniej i ciągle stanowi wielką niewiadomą. Może przyczyny trzeba upatrywać w umiejętnościach Autora prezentowania spraw z natury wielkoskalowych w czasie i przestrzeni w sposób jakby ponadczasowy, dotykania kwestii zawsze ważnych i stale nurtujących człowieka. A może jest to wynik po prostu tego, że Autor dzieli się z czytelnikiem swoją "fascynacją i podziwem dla doniosłości dziejących się na naszych oczach spraw", jak wyznał w przedmowie. Autentyczność w ukazywaniu tych uczuć oraz uczciwość ich przekazu zawsze budzą szacunek i zainteresowanie, nawet gdy dotyczą problemów dawniejszych, które mogą robić wrażenie już mniej aktualnych.

Książka Kosmiczne związki składa się z trzech części. Pierwsza jest spojrzeniem na człowieka z kosmicznej perspektywy. Autor dowodzi, że "jesteśmy ulepieni z gwiezdnej materii", i wyjaśnia, iż "minerały i metale, tworzące grunt, po którym stąpamy, żelazo we krwi, wapń w zębach, węgiel w naszym materiale genetycznym - wszystko to powstało miliardy lat temu we wnętrzu gwiazdy, w środku jakiegoś czerwonego olbrzyma." Chociaż antropologia zarysowana przez Autora w pierwszym rozdziale wydaje się trochę prymitywna i dyskusyjna (można się np. spierać, czy wolna wola człowieka to po prostu "przejaw informacji zakodowanej w materiale genetycznym"), trudno nie zgodzić się z ważnym wnioskiem, iż astronomia i badania kosmiczne uczą pokory i ukazują nas we właściwej perspektywie. Szkoda, że Sagan nie ma odwagi pójść dalej i szukać wyjaśnienia paradoksu, dlaczego człowiek, który według niego jest "istotą przejściową, a nie szczytowym osiągnięciem w dziele stworzenia", potrafi dokonać tak wielkich rzeczy, jak poznanie i zrozumienie Wszechświata i samego siebie.

Druga część książki jest niezwykle barwnym opisem naszych najbliższych sąsiadów w Układzie Słonecznym, planet Wenus i Marsa. Fascynacja Autora wynikami uzyskanymi za pomocą pierwszych sond kosmicznych penetrujących te planety, musi udzielić się czytelnikowi, który niemal przeciera oczy ze zdumienia ile bogactw, różnorodności i piękna kryją w sobie światy nas otaczające. Chociaż dziś już wiemy o Marsie i Wenus znacznie więcej niż na początku lat siedemdziesiątych, to jednak z informacji zawartych w tej książce można się bardzo wiele nauczyć, a przede wszystkim zrozumieć różne procesy ewolucyjne świata planet. "Badania sąsiednich planet - pisze Sagan - nie tylko pomagają nam w zrozumieniu naszego globu. Przynoszą również wiele całkiem praktycznych wskazówek oraz przestróg. Problem polega na tym, czy okażemy się wystarczająco mądrzy, żeby z nich skorzystać".

I wreszcie w trzeciej części Sagan mówi o sprawach, które są jego pasją. Problem istnienia cywilizacji pozaziemskich jest stale aktualny. Dobrze, że porusza go człowiek kompetentny, umiejący zachować wobec niego dystans właściwy naukowcom, a jednocześnie rozumiejący źródła wszystkich towarzyszących temu emocji. Autor nie ukrywa swego przeświadczenia, iż wcześniej czy później mieszkańcy Ziemi przekonają się, że nie są sami we Wszechświecie. Sugestywnie przekonuje czytelnika, że stanie się to dzięki coraz bardziej wzrastającym możliwościom nauki oraz techniki i wobec tego nie warto ograniczać ich rozwoju w tym kierunku.

Jednym z najciekawszych fragmentów książki jest opis perypetii związanych z umieszczeniem na sondzie kosmicznej Pioneer 10 plakietki zawierającej przesłanie ludzkości do ewentualnych cywilizacji pozaziemskich. Carl Sagan jest pomysłodawcą i autorem (razem ze swą żoną Lindą Salzman Sagan) rysunkowej treści tego przesłania. Warto zapoznać się z interpretacją i znaczeniem zawartych w nim symboli, a także z reakcjami na nie różnych ludzi, które są w książce szczegółowo i dowcipnie przedstawione. Identyczna plakietka została również przymocowana do korpusu sondy Pioneer 11. Oba te statki kosmiczne, po przelocie koło Jowisza (Pioneer 10) i Saturna (Pioneer 10 i 11) opuściły już nasz uklad planetarny i poszybowały w przestrzeń międzygwiazdową. Razem z dwoma sondami Voyager, które także opuszczają Układ Słoneczny, są dotychczas jedynymi świadkami naszego istnienia mającymi szanse przetrwać nas samych, planetę, na której żyjemy, a nawet Słońce, dzięki któremu na Ziemi mogło rozwinąć się życie. Czy ktoś kiedyś odczyta tę informację?

Latarnik