Strona główna / Fantastyka / Nauka Świata Dysku III. Zegarek Darwina

Aktualności

29.07.2022

Spotkanie z Dagmarą Andryką w Warszawie

W czwartek 25 sierpnia o godz. 19:00 zapraszamy do PROM-u Kultury Saska Kępa (ul. Brukselska 23, Warszawa) na spotkanie z Dagmarą Andryką, autorką książki "As".

Wywiady

04.07.2022

"Gdy ją odnajdą". Wywiad z Lią Middleton

Zapraszamy do przeczytania wywiadu z Lią Middleton. Z autorką książki "Gdy ją odnajdą" rozmawiał Bartosz Soczówka.

Posłuchaj i zobacz

01.08.2022

Rozmowa z Błażejem Torańskim

Nowy odcinek naszego podcastu to rozmowa Marcina Cichońskiego z Błażejem Torańskim, autorem książki "Kat polskich dzieci. Opowieść o Eugenii Pol".

Bestsellery

TOP 20

  1. Żadanica Katarzyna Puzyńska
  2. Perska wytrwałość Laila Shukri
  3. TOPR. Tatrzańska przygoda Zosi i Franka Beata Sabała-Zielińska

Nauka Świata Dysku III. Zegarek Darwina

Jack Cohen, Terry Pratchett, Ian Stewart

Marta Dudzińska

Nauka Świata Dysku III

Tik-tak, tik-tak. Wykładnia, mnożnik środowisko. Odmierzanie czasu, powolne zmiany. Mechanizm ewolucji niewypowiedzianie trudniejszy niż odliczanie zwykłego czasu. Nie minuty i sekundy, lecz epoki. Dziwny przyrząd… Zachwianie płynności, nagłe skoki i zmiany, gatunki, rodzaje, człowiek. I stop. Dzisiaj niejeden z nas nie chce wierzyć w teorię Darwina. A co dopiero mają powiedzieć Magowie? Przecież zwykły rozwój, bez kosmicznych wind i możliwości naginania historii w ich głowach zmieścić się nie może. Przeszłość była klarowna, zmiany chroniły przed zlodowaceniem świata, pomoc istot wyższych zawsze wytyczała nowe i lepsze ścieżki. Teoria burzy porządek rzeczy i ludzkość odkrywa nowe możliwości i porządek, który Magom zupełnie nie odpowiada. Tempo braku zmian nie skutkuje niczym dobrym, czekanie nie jest motorem, a kłodą rzucaną pod nogi całemu Światu Kuli. Trzeba to zmienić. Musi powstać nowe dzieło, bo ślimaki śmieją się z prędkości osiąganych przez rozwój świata.

Komizm prawdy i fałszu rozbrzmiewa w dziele Pratchetta, podobnie myśli wielu współczesnych. Spróbujmy wytłumaczyć dziecku jak powstał człowiek, na gruncie dwóch teorii – Darwina i Kościoła, skąd i jak wywodzi się początek zmian, które dzisiaj nazywane są rewolucją. Świat mediów podsuwa jeszcze teorie kosmiczne. Rozwój na wesoło, waga problemu mierzona miarą prześmiewcy, inteligencją godną mistrza gatunku. Bardzo przyjemna lektura odmieniająca nudne popołudnie i nauka, której treść, tak naprawdę jest nam bardzo bliska.

Sięgam po książki T. Pratchetta dla wiedzy na krawędzi farsy i wyszukanego komizmu żółwiej skorupy. Świat niejednokrotnie wydaje mi się gigantyczną konstrukcją, która dryfuje w morzu absurdów. Słoniową robotą. Dla ludzi o umysłach otwartych i optymistycznych, to książka na pół wesoła, na pół poważna. Darwin z przymrużeniem oka. Zegarmistrz naszej przeszłości, a może przyszłości?