Strona główna / Fantastyka / Nauka Świata Dysku III. Zegarek Darwina

Aktualności

23.06.2021

Wojciech Karolak nie żyje

Z ogromnym smutkiem żegnamy Wojciecha Karolaka, wybitnego jazzmana, świetnego autora, mądrego i dobrego człowieka, największego Zająca na świecie.

Wywiady

23.06.2021

Daję głos tym, którzy go nie mają - wywiad z Marcinem Margielewskim

Zapraszamy do przeczytania wyjątkowego wywiadu z Marcinem Margielewskim. Z autorem książki "Koszmar arabskich służących" rozmawiał Artur Krasicki z Lubimyczytac.pl.

Posłuchaj i zobacz

24.07.2021

Rozmowa Agnieszką Cubałą

Zapraszamy do wysłuchania podcastu z Agnieszką Cubałą, autorką książki "Warszawskie dzieci '44. Prawdziwe historie dzieci w powstańczej Warszawie".

Bestsellery

TOP 20

  1. Koszmar arabskich służących Marcin Margielewski
  2. Gorzka czekolada i inne opowiadania o ważnych sprawach Praca zbiorowa
  3. Modelki z Dubaju Marcin Margielewski

Fotogaleria

więcej »

Nauka Świata Dysku III. Zegarek Darwina

Jack Cohen, Terry Pratchett, Ian Stewart

Marta Dudzińska

Nauka Świata Dysku III

Tik-tak, tik-tak. Wykładnia, mnożnik środowisko. Odmierzanie czasu, powolne zmiany. Mechanizm ewolucji niewypowiedzianie trudniejszy niż odliczanie zwykłego czasu. Nie minuty i sekundy, lecz epoki. Dziwny przyrząd… Zachwianie płynności, nagłe skoki i zmiany, gatunki, rodzaje, człowiek. I stop. Dzisiaj niejeden z nas nie chce wierzyć w teorię Darwina. A co dopiero mają powiedzieć Magowie? Przecież zwykły rozwój, bez kosmicznych wind i możliwości naginania historii w ich głowach zmieścić się nie może. Przeszłość była klarowna, zmiany chroniły przed zlodowaceniem świata, pomoc istot wyższych zawsze wytyczała nowe i lepsze ścieżki. Teoria burzy porządek rzeczy i ludzkość odkrywa nowe możliwości i porządek, który Magom zupełnie nie odpowiada. Tempo braku zmian nie skutkuje niczym dobrym, czekanie nie jest motorem, a kłodą rzucaną pod nogi całemu Światu Kuli. Trzeba to zmienić. Musi powstać nowe dzieło, bo ślimaki śmieją się z prędkości osiąganych przez rozwój świata.

Komizm prawdy i fałszu rozbrzmiewa w dziele Pratchetta, podobnie myśli wielu współczesnych. Spróbujmy wytłumaczyć dziecku jak powstał człowiek, na gruncie dwóch teorii – Darwina i Kościoła, skąd i jak wywodzi się początek zmian, które dzisiaj nazywane są rewolucją. Świat mediów podsuwa jeszcze teorie kosmiczne. Rozwój na wesoło, waga problemu mierzona miarą prześmiewcy, inteligencją godną mistrza gatunku. Bardzo przyjemna lektura odmieniająca nudne popołudnie i nauka, której treść, tak naprawdę jest nam bardzo bliska.

Sięgam po książki T. Pratchetta dla wiedzy na krawędzi farsy i wyszukanego komizmu żółwiej skorupy. Świat niejednokrotnie wydaje mi się gigantyczną konstrukcją, która dryfuje w morzu absurdów. Słoniową robotą. Dla ludzi o umysłach otwartych i optymistycznych, to książka na pół wesoła, na pół poważna. Darwin z przymrużeniem oka. Zegarmistrz naszej przeszłości, a może przyszłości?